Raport z oblężonego Miasta i inne wiersze
Agnieszka Kluba

Opublikowany w czasie stanu wojennego jednocześnie w kraju i zagranicą, Raport z oblężonego Miasta, ma za podstawowy temat historię – kwestię wpływu, jaki może ona wywierać na życie pojedynczych ludzi oraz pytanie o granice jej oddziaływania. W zbiorze zarysowane zostają dwie dopełniające się perspektywy: perspektywa historiozoficzna i egzystencjalna, przecinające się w kategorii losu. Znalezienie się przez jednostkę w takich, a nie innych okolicznościach dziejowych determinuje nieraz ostatecznie jej istnienie (Fotografia), a jeśli nawet nie oznacza utraty życia, może je uczynić – jak po 13 grudnia 1981 roku – skrajnie trudnym do zniesienia, odkształconym i niepodobnym do tego, jakie chciałaby wieść (Potwór Pana Cogito). Sprostanie warunkom zewnętrznym, dyktowanym przez moment historyczny, to kolejne wyzwanie, rzucone przez los dążącemu do doskonałości bohaterowi wierszy Herberta. Pan Cogito stara się w takiej sytuacji nie dopuścić do wewnętrznej zapaści, uchronić zdolność odczuwania i gotowość do zachwytu nad pięknem świata, trwającego niezależnie od przetaczających się po nim dziejowych huraganów. Dostrzega, że ryzyku poddania się presji okoliczności podlegają w takiej sytuacji także twórcy (Do Ryszarda Krynickiego – list). Jako remedium wskazuje kierowanie się zmysłem estetycznym (Potęga smaku), który uznaje za uniwersalne kryterium w każdej wątpliwej moralnie sytuacji.

Harmonijne pogodzenie wątków zniewolenia przez historię i wewnętrznej wolności jednostki współgra w tym tomie z parą innych dopełniających się motywów: odczucia śmiertelności i afirmacji życia. Ich nierozdzielność najpełniej ukazana została w wierszu Pan Cogito a długowieczność – także w planie stylistycznym: powaga tematu nie przeszkadza żartobliwości jego ujęcia.

Dedykowany żonie, szósty zbiór poetycki Zbigniewa Herberta ukazał się w 1983 roku we Francji nakładem Instytutu Literackiego. W tym samym roku przedrukowano go w krajowym drugim obiegu – nakładem Oficyny Literackiej oraz kilku innych wydawnictw podziemnych. Przed publikacją paryską część utworów tego tomu ukazała się także w zbiorze 18 wierszy (Oficyna Literacka, Kraków 1983).

Konstrukcja tomu, polegająca na umieszczeniu na jego początku wierszy napisanych w 1956 roku, dokumentujących doświadczenie stalinizmu (Co widziałem, Ze szczytu schodów), i zamknięciu go tytułowym Raportem z oblężonego Miasta, odnoszącym się do stanu wojennego, czytelnie określa dominujący temat zebranych w nim utworów. Jest nim doznanie historii. Poza utworami tworzącymi wyrazistą ramę mało jednak w tym zbiorze utworów nawiązujących do faktów znanych poecie z doświadczenia. Do wyjątków należy wiersz 17 IX, dotyczący wkroczenia wojsk radzieckich do Polski w 1939 roku oraz Fotografia, w której przywołuje Herbert zdjęcie zrobione mu przez ojca tuż przed tymi wydarzeniami. Uniwersalizuje jednak tę sytuację, stwierdzając, że było to „przed drugą wojną perską”. Podobnie wieloznaczny, symboliczny charakter ma utwór Posłaniec, w którym atmosfera zagrożenia nadciągającego ze Wschodu opisywana jest w kategoriach antycznej tragedii. Najczęściej bowiem refleksje poety towarzyszące bezpośredniemu odczuwaniu historyczności ulegają transformacji w serię egzemplów obrazujących różne przypadki uwikłania jednostki w dziejowość. Poetycki reflektor Herberta wydobywa z mroków przeszłości ludzi, którzy w swoich życiowych wyborach poddali się historycznym okolicznościom (Boski Klaudiusz, Pan Cogito z Marią Rasputin – próba kontaktu, Izydora Duncan). Wskazuje i takich, którzy pragnąc – bezskutecznie – „zmienić bieg historii”, wpłynęli „zaledwie” na swoje życie (Mordercy królów). Upomina się również i o tych, których, rzucanych w wir wydarzeń, nikt nie pytał o zdanie (Anabaza). Także o tych, których ofiara z życia krąży jako „widmo nieokreśloności” „po bezkresach historii” (Pan Cogito o potrzebie ścisłości) i których „krew płynie dalej” (Pan Cogito myśli o krwi). Czasem, zauważa Herbert, dziejowość egzystencji daje o sobie znać – jak podczas długich miesięcy stanu wojennego – poprzez brak, zawieszenie, przedłużającą się niepewność oblężenia (Porzucony), która z sprawia, że zaczyna się żyć „życiem na niby” poza czasem i formą (Potwór Pana Cogito). Nic dziwnego, że reakcją na taki stan bywa wewnętrzna emigracja, apatia (Dusza Pana Cogito), obsesyjne sny (Proces) albo ostatnia próba ocalenia „resztek człowieczeństwa” – bunt (Pan Cogito – zapiski z martwego domu).

I chociaż u źródeł tych postaw znajduje się potrzeba wolności, nie powinno ich dopełniać, zdaniem poety, dążenie do uwolnienia poprzez ucieczkę. Przeciwnie – a decyzja poety o powrocie do Polski w 1981 roku po kilku latach spędzonych za granicą to potwierdza – prawdziwa wolność nie może polegać na uniku (Pan Cogito – powrót), ani tym bardziej na zastępowaniu niewoli pozorami wolności (Babylon). Nie może też polegać na poddaniu się presji historycznych okoliczności, niszczeniu wrażliwości i rezygnacji z zachwytów nad pięknem świata (Modlitwa Pana Cogito – podróżnika). Afirmacja to drugi, dopełniający temat Raportu z oblężonego Miasta. Apoteoza zmysłowej strony życia (Przeczucia eschatologiczne Pana Cogito) i niechęć do bezcielesnej, pozaświatowej doskonałości (Pan Cogito a długowieczność), której ziemskim odbiciem jest idea eliminacji różnic (Damastes z przydomkiem Prokrustem mówi) oraz cenzurowanie ludzkich zachowań (Pan Cogito o cnocie), to motywy pojawiające się już wcześniej w wierszach Herberta (SP, Żeby tylko nie anioł). I choć akceptuje poeta przemijanie życia jako historię powolnego, ale nieuchronnego obumierania naszych zmysłów (Beethoven), naturalnie postępującemu z wiekiem pogarszaniu się pamięci i zmniejszaniu chłonności nowych wrażeń (Kołysanka) przeciwstawia marzenie o powrocie do „utraconego raju dzieciństwa w kropli wody” (Wstydliwe sny). Marzy też o poezji zdolnej „na przekór losom wyrokom dziejów” „obudzić topolową driadę, czytać pismo chmur” (Do Ryszarda Krynickiego – list). Wie, że niczego takiego nie napisze, ale nie chce dopuścić również, by jego sztuka zniżyła się do „bełkotu z trybuny do czarnej piany gazet” (Do Ryszarda Krynickiego – list), lub – by stała się „miejscem na sztuczne ognie poezji”. Jedyne, czego pragnie to uczynić wyobraźnię „narzędziem współczucia” (Pan Cogito i wyobraźnia) i roztopić się bezimiennie w tym, co stworzy (Dawni Mistrzowie). Przede wszystkim jednak, „wierny niepewnej jasności” (Pan Cogito i wyobraźnia), chce nauczyć się „uporu i trwania” zanim, „opuszczony jak wszyscy” (Tren), „zasłuży w ostatniej godzinie na odpoczynek” (Do rzeki). I choć twierdzi, że zazdrości umarłemu „marmurowej twarzy” (In memoriam Nagy László), jego miejsce jest po tej stronie, gdzie panują „książęta zmysłów” (Potęga smaku). W tym wierszu w mistrzowski sposób splatają się w jedno dwa główne tematy tomiku: niezgoda na wszelką przemoc wywieraną na człowieka przez funkcjonariuszy dziejowego postępu oraz umiłowanie świata w jego zmysłowym pięknie.

Do herbertowskiego repertuaru rozmaitych tonów i modulacji dołączył w tomie Raport z oblężonego Miasta humor. W wierszu Pan Cogito i wyobraźnia poeta żartobliwie odnosi się do ludzkiej śmiertelności, łącząc pogodną refleksję na temat własnej przyszłości z empatią wobec zwierząt. W ten sposób również w wymiarze stylistycznym potwierdza Herbert nieoczekiwanie afirmacyjny charakter tomu, wskazując dwa najważniejsze atrybuty wolności: niezłomność i lekkość.

Tom Raport z oblężonego Miasta został entuzjastycznie przyjęty przez krytykę. Tomasz Burek nazwał go wydarzeniem, potwierdzającym wielkość Herberta, trafiającego „swoim klasycznie zwięzłym i uczciwym komentarzem w sedno naszego losu narodowego, nie gubiąc przy tym z oczu odniesień uniwersalnych”, zaś Marian Stala „jednym z najbardziej autentycznych zbiorów polskiej poezji” lat 80. Wiersz Potęga smaku zainspirował Adama Michnika do napisania eseju pod takim samym tytułem, zamieszczonego w książce Z dziejów honoru w Polsce.

Spis treści:

Co widziałem
Ze szczytów schodów
Dusza Pana Cogito
Tren
Do rzeki
Dawni Mistrzowie
Modlitwa Pana Cogito – podróżnika
Pan Cogito – powrót
Pan Cogito i wyobraźnia
In memoriam Nagy Laszlo
Do Ryszarda Krynickiego – list
Pan Cogito a długowieczność
Pan Cogito o cnocie
Wstydliwe sny
Przeczucia eschatologiczne Pana Cogito
Kołysanka
Fotografia
Babylon
Boski Klaudiusz
Potwór Pana Cogito
Mordercy królów
Damastes z przydomkiem Prokrustes mówi
Anabaza
Porzucony
Beethoven
Pan Cogito myśli o krwi
Pan Cogito z Marią Rasputin – próba kontaktu
Proces
Izydora Duncan
Posłaniec
17 IX
Pan Cogito o potrzebie ścisłości
Potęga smaku
Pan Cogito – zapiski z martwego domu
Raport z oblężonego Miasta

Bibliografia

Burek T., Herbert – linia wolności, „Puls” 1984 nr 22-23;

Heaney S., Hiperborejczyk, „Tygodnik Powszechny” 1998 nr 32S;

Lisicki P., Puste niebo Pana Cogito, „Res Publica” 1992/93 nr 24/1;Nieukerken von A., Motyw „Miasta” i jego obrońców oraz motyw podróży w kilku utworach Herberta, Ardena i Kawafisa [w tegoż:] Ironiczny konceptyzm. Nowoczesna poezja polska metafizyczna w kontekście anglosaskiego modernizmu, Kraków 1998;

Stala M., Rok 1983 – głos poety, „Arka” 1984 nr 6;