Socjalizm
Marek Pąkciński

Socjalizm
Marek Pąkciński

[Ilustracja ze zbiorów Biblioteki M.St. Warszawy]

– […] Wierz mi, panie Klejn, bonapartyzm to potęga!…– Jest większa od niej. – Jaka? – oburzył się pan Ignacy. […] – Socjalizm… (I, 27-28)

Ta rozwijana w drugiej połowie XIX wieku ideologia polityczna i społeczna przybierała różne formy, wspólne im było przeświadczenie, iż kapitalizm opiera się na wyzysku pracujących mas i ma wielkie wady moralne. Socjaliści zaś zmierzają do utworzenia ładu, opartego na zasadach wspólnoty, równości i racjonalnego zarządzania gospodarką.
Jako zdeklarowany zwolennik socjalizmu ujawnia się w Lalce sprzedawca w sklepie Wokulskiego, Klejn (choć wypowiada słowo „socjalizm” szeptem i „kryjąc się za porcelanę”). Socjalizm bywa w powieści przedmiotem ostrych kontrowersji i polemik, chociaż zaprawionych dozą łagodzącego humoru: w sporze między Klejnem i Mraczewskim ten ostatni, jako wróg socjalizmu, twierdzi: Wszyscy socjaliści są złodzieje, bo chcieliby dzielić się cudzym, i – szubrawcy, bo mają na dwu jedną parę butów i nie wierzą w chustki do nosa.

Lalka odzwierciedla poglądy ówczesnych warszawiaków. W latach 1878-80 rozwijano propagandę idei socjalistycznych (ich urokowi uległ także drugi subiekt Wokulskiego, Mraczewski), dochodziło na tym tle do aresztowań. Obiegowe mniemania na temat socjalizmu prezentuje Ignacy Rzecki: socjaliści uważają ponoć, że ziemia powinna należeć do tych, którzy ją uprawiają, że fabryki, kopalnie i maszyny powinny być własnością ogółu, że nie ma wcale Boga ani duszy, którą wymyślili księża, aby wyłudzać od ludzi dziesięcinę.
Do aresztowań w środowisku socjalistów warszawskich w lipcu 1879 roku nawiązywała w powieści scena zatrzymania przez policję Klejna i studentów, mieszkających w kamienicy baronowej Krzeszowskiej. Jeden z nich tak oto uzasadniał odmowę płacenia komornego: Społeczeństwo, jeżeli nie zabiło mnie przy urodzeniu, jeżeli każe mi się uczyć i zdawać kilkanaście egzaminów, zobowiązało się tym samym, że da mi pracę ubezpieczającą mój byt… Tymczasem albo nie daje mi pracy, albo oszukuje mnie na wynagrodzeniu… Jeżeli więc społeczność względem mnie nie dotrzymuje umowy, z jakiej racji żąda, abym ja ją dotrzymywał względem niego. Ta argumentacja była odbiciem tezy Proudhona, że każda własność, która nie została zdobyta pracą własnych rąk, jest rodzajem kradzieży.

Poglądy socjalistyczne prezentują w Lalce ludzie ubożsi (sprzedawcy, ubodzy studenci). Lecz również w niektórych opiniach Wokulskiego i Ochockiego możemy odnaleźć elementy socjalistycznych teorii. Refleksem idei Proudhona może być na przykład następująca refleksja Wokulskiego: Mówiąc prawdę […] powinien bym ten wyszulerowany majątek zwrócić ogółowi. Ukazuje to zarówno przenikanie poglądów socjalistycznych do umysłów inteligencji, jak i aprobatę Prusa dla krytycznego wymiaru tej doktryny.

Bibliografia

  1. J. Dziżyński, Proudhon, Warszawa 1975.
  2. L. Kołakowski, Główne nurty marksizmu, t. I-II, Warszawa 2009.