Non omnis moriar?
Bartłomiej Szleszyński

Non omnis moriar?
Bartłomiej Szleszyński

Nie trzeba bać się badawczej kapitulacji; trzeba przyznać: „Lalka” nie mieści się w obowiązujących kategoriach. Stanowi jakiś inny wariant polskiego realizmu: bez etycznych fajerwerków, bez koncesji na rzecz społeczeństwa lub czegokolwiek innego, bez pociechy na przyszłość, bez zaktualizowanego romantyzmu, bez mentorstwa. „Lalka”, „Lalka”…[1]
(Grażyna Borkowska, Wokół (kilku)…)

Lalka, wraz ze swoją bogatą i wciąż żywą recepcją oraz teoretycznym komentarzem autora w postaci Słówka o krytyce pozytywnej, to niezwykle ciekawy przykład zabiegów, mających służyć przedstawianiu rzeczywistości, stworzeniu powieści prawdziwie realistycznej. Jednocześnie sposób, w jaki Prus tworzył w swej arcypowieści reprezentację rzeczywistości, nie był typowy dla prozy drugiej połowy XIX wieku, o czym świadczyć może (oprócz współczesnych rozpoznań, takich jak przywoływana w mottcie tego rozdziału analiza Grażyny Borkowskiej) choćby wczesna recepcja Lalki – jak wiemy, w większości nie tyle zupełnie niechętna, lecz ignorująca to, co w powieści najważniejsze – unikalny model powieści, dostrzegająca niedostatek kompozycji, choć doceniająca wiarygodność poszczególnych obserwacji.

Paradoksalnie, dosyć często w popularnym odbiorze to najbardziej znana powieść Prusa, staje się nie tylko reprezentantem całej XIX-wiecznej literatury realistycznej (być może jest w ogóle jedynym szerzej kojarzonym tekstem prozy tamtego stulecia), ale także punktem odniesienia dla współczesnych tekstów stawiających sobie za zadanie rzeczywistość odtworzyć.

Słówko o krytyce pozytywnej było odpowiedzią na tekst Aleksandra Świętochowskiego. Autor Lalki nie tylko przeprowadził udaną polemikę, ale także zdefiniował model pisarstwa zastosowany w Lalce, będący poszerzeniem poetyki tradycyjnej powieści realistycznej. Co jednak dla rozważań w niniejszym tekście kluczowe, obaj polemiści uznawali rzeczywistość faktyczną za nieusuwalny czynnik weryfikujący udaną twórczość literacką – obaj starali się zmieścić zarówno powieści, jak i krytykę literacką w teoriach scjentystycznych (m.in. za Taine’em) odwołujących się do nauk przyrodniczych, więc nierozerwalnie wiążących się z obiektywną, zewnętrzną oceną. Rzeczywistość pojawiała się zarówno jako istotny czynnik po stronie warsztatu twórcy (to właściwie przeprowadzona obserwacja miała prowadzić do jej udanego oddania w dziele), oraz jako element oceny dzieła (należało zweryfikować, czy opisaną w utworze rzeczywistość oddano właściwie). Spór toczył się o to, jak tworzyć strukturę dla zebranego materiału oraz jak o nim opowiadać, by najlepiej rzeczywistość przedstawić.

Przywołani polemiści spierali się więc przede wszystkim o sposób przedstawienia rzeczywistości – Świętochowski m.in. uważał, że taki typ psychologiczny jak Wokulski jest niemożliwy[2], Prus odpowiadał, że jest więcej niż możliwy – choć nie ma takiej konkretnej postaci jak Wokulski, ale mogłaby ona istnieć, a co więcej, bohater taki jak Wokulski – prawdopodobny i typowy[3].

Czytając dziś Słówko o krytyce pozytywnej, wyróżnić można trzy kwestie kluczowe według Prusa dla udanego opisania (przedstawienia) rzeczywistości. Po pierwsze, powieść przedstawiać ma nie rzeczywiste osoby, lecz typy. Nie to, co wydarzyłoby się naprawdę, lecz to, co wydaje się najbardziej prawdopodobnym przebiegiem rzeczywistości[4]. Po drugie, pisarz realistyczny, nie rezygnując z planu ogólnego (i mając jego pełną świadomość), powinien zacierać jego klarowność, przedstawiać go w sposób pozbawiony zbytniej jasności, pozostawiając na powierzchni chaos i powikłanie życiowych wydarzeń, tak by „nieuważny czytelnik” odniósł wrażenie, że to po prostu opis rzeczywistości, bez żadnej naddanej struktury[5]. Trzecia cecha ujawnia się w tych partiach Słówka, gdzie Prus tłumaczy Świętochowskiemu, że to, co ludzie w Lalce mówią, nie musi mieć odwzorowania w rzeczywistości[6]. Autor Faraona zastosował w swojej najbardziej znanej powieści formułę narracji personalnej – w związku z brakiem obiektywnego narratora trzecioosobowego czytelnik nie dysponuje zweryfikowaną przez niego wiedzą, musi wybierać między (często sprzecznymi) wersjami rzeczywistości przedstawianymi przez różnych bohaterów. Zabieg ten służył poszerzeniu możliwości „klasycznego”, opisu Balzakowskiego czy Dickensowskiego i do dziś wprowadza w konfuzję nieuważnych czytelników, ponieważ:

Najczęściej realistyczne przedstawienia posługują się takimi systemami reprezentacji, które odbiorcom wydają się „przezroczyste”, gdyż są wspólne dla możliwie szerokiej grupy czytelników i widzów. Z tego też względu odbiorcy chętnie mylą spowodowany tym brak świadomości, że sposób przedstawienia fikcyjnego świata został zdeterminowany przez określone konwencje przedstawieniowe, z przekonaniem o całkowitej nieobecności tych konwencji.[7]

Rzeczywistość w Lalce opisana jest w taki sposób, że dotarcie do jej istoty wymaga dokładnego „wczytania się” w nią – jej przedstawienie jest (wbrew naiwnej recepcji) nieprzezroczyste, wymaga od czytelnika wejścia głęboko w stworzony przez autora świat i aprobaty dla różnych poziomów jego „prawdziwości” odsłaniających się w wariantach reprezentowanych przez różnych narratorów i bohaterów. To jedna z cech, które odnajdziemy w różnorakich narracjach popularnych w kulturze współczesnej, a która pojawi się w kolejnych rozdziałach książki.

Warto przy okazji przypomnieć o istotnym odkryciu XIX-wiecznych praktyków i teoretyków pisarstwa historycznego: „słowną patynę” należy stosować z umiarem, by z jednej strony urzekać historyczną egzotyką, z drugiej zaś nie przekroczyć progu zrozumiałości dla czytelnika[8]. Lalka to utwór napisany jak na swoje czasy bardzo nowocześnie pod względem językowo-stylistycznym, zarówno jeśli chodzi o słownictwo, jak i o strukturę całości[9]. Jeżeli dołączymy do tego wspomnianą już wcześniej nowoczesną na owe czasy narrację personalną, otrzymamy istotne powody, dla których utwór Prusa czytany współcześnie po trosze jako tekst współczesny spełnia „złotą zasadę” stylizacji – jest nieco „egzotyczny”, lecz wciąż w znacznym stopniu czytelny dla dzisiejszego odbiorcy. Inaczej dzieje się chyba z innymi wielkimi powieściami polskiego realizmu XIX w., takimi jak Nad Niemnem Elizy Orzeszkowej, których styl przekracza najczęściej możliwości współczesnego odbiorcy, przechodząc z językowej egzotyki na stronę różnorako rozumianej nieczytelności.

Lalka, jako polska arcypowieść i stereotypowy „wzorzec realizmu”, staje się ostatnio okazją do literackich przeróbek i powrotów. Różnorako rozumiana kwestia rzeczywistości, realności, wiarygodności czy prawdopodobieństwa świata przedstawionego i postaci przewija się właściwie w każdym rozdziale tej części książki – z tego względu powyższe wprowadzenie wydawało się konieczne. A teraz zapraszam na serię konkretnych przybliżeń.

Przypisy

  1. G. Borkowska, Wokół (kilku) nowszych koncepcji realizmu powieściowego, w: Realiści, realizm, realność, s. 222.
  2. A.Ś. [Aleksander Świętochowski], Aleksander Głowacki w: T. Sobieraj, Prus versus Świętochowski, Poznań 2008, s. 81–85.
  3. B. Prus, Słówko o krytyce pozytywnej, cyt. za T. Sobieraj, Prus versus Świętochowski, Poznań 2008, s. 139–140.
  4. Tamże, s. 111.
  5. Tamże, s. 134.
  6. B. Prus, Słówko, s. 141.
  7. M. Borowski, M. Sugiera, Od realizmu przedstawienia do realizmu doświadczeń, w: Oblicza realizmu, red. M. Borowski, M. Sugiera, s. 12.
  8. W odniesieniu do twórczości Henryka Sienkiewicza pisał o tym Tadeusz Bujnicki w artykule Sienkiewiczowski „pamiętnik historyczny”: Niewola tatarska, w: Sienkiewicz i historia, Warszawa 1981, s. 111.
  9. Zob. T. Budrewicz, Lalka. Konteksty stylu, Kraków 1990.