21. Poetki i paideia
Dla dziecięcego adresata istotnym (być może nawet dominującym) aspektem poetyckiego świata Kulmowej i Szymborskiej jest jego zakorzenienie w tym, co oswojone i bliskie dziecku: w codzienności, zwyczajności i prywatności – zestawianymi z niezwykłością, przedstawianymi w sposób budzący zadziwienie i zdumienie. Starsi czytelnicy dostrzegą w nim również próbę opisu relacji dzieci i dorosłych, a szerzej – próbę podjęcia różnych kwestii związanych z dialogiem międzypokoleniowym. W wierszach Kulmowej i Szymborskiej wyraźnie bowiem akcentuje się rolę dialogu, jaki toczą ze sobą dzieci i dorośli, oraz na specyficzną rolę i miejsce dorosłego w dziecięcym postrzeganiu świata oraz wspólne dla dzieci i dorosłych doświadczenia i przeżycia.
Zainteresowanie Kulmowej i Szymborskiej dzieckiem, dziecięcością, dziecięcym spojrzeniem na świat sytuuje podmiot liryczny w obu wierszach na linii sprzężenia dziecięco-dorosłej rzeczywistości. W przypadku tekstów Kulmowej obraz dziecka i dzieciństwa utrzymany jest w konwencji baśniowej, natomiast w twórczości Szymborskiej ma charakter egzystencjalno-etyczny, jest pełen aksjologicznych wątpliwości i dylematów.
Wywiad z dzieckiem
Wiersz Szymborskiej przywołuje postać młodego człowieka, pełnego otwartości, pasji i zaangażowania, który nie akceptuje zastanej rzeczywistości, jest wobec niej krytyczny, stawia opór, sprzeciwia się jej i wobec niej buntuje. Bohater liryczny wiersza Szymborskiej, Mistrz-dziecko, zawiedziony i rozgniewany zwyczajnością świata, jego stałym uformowaniem w określony kształt, z wyraźną linią, która wyznacza jasne granice egzystencji „bez pauzy i odmiany” i w „pokornym stąd – dotąd”, poszukuje wolności i niezwykłości. Rozczarowany schematycznością istnienia, uświadamia sobie jednak, że wszystko istnieje „tylko w jeden sposób”, każde zwierzę, roślina, przedmiot, pojęcie mają w rzeczywistej przestrzeni swoje określone miejsce, ich wolność jest ograniczona, pełnią stałą funkcję w rzeczywistości, wypełniają wyznaczoną rolę w otaczającym człowieka świecie: „
[…] stół spuszczony z oka musi być stołem bez przerwy,
[…] krzesło za plecami tkwi w granicach krzesła.
[…]
Jabłoń wraca pod okno tuż przed okamgnieniem.
Tęczowe wróble zawsze pociemnieją w porę.
Ucho dzbanuszka złowi każdy szmer.
Szafa nocna udaje bierność szafy dziennej.
[…]
Nawet w książce z bajkami otwartej znienacka,
królewna zawsze zdąży usiąść na obrazku.
[…] wszystko, cokolwiek istnieje,
musiało istnieć tylko w jeden sposób,
w sytuacji okropnej, bo bez wyjścia z siebie”
w. 6–7, 10–13, 16–17, 20–22
Wojciech Ligęza słusznie konstatuje, że w wierszach poetki:
Pytania zadaje człowiek, który widzi świat po raz pierwszy (nie nabrał on rutyny, nie znudził się powtarzalnością doświadczeń), a takim człowiekiem jest dziecko. U Szymborskiej to nie przypadek, że w utworach o sporym ładunku refleksji filozoficznej dziecko rozmyśla, bądź prowadzi eksperymenty ze światem (Wywiad z dzieckiem, Mała dziewczynka ściąga obrus)[1].


