ANTONI MARIANOWICZ

Antoni Marianowicz (ur. 23.12 1923 lub 4.01.1924 w Warszawie, zm. 3.06.2003 w Warszawie), właściwie Kazimierz Jerzy Berman, syn Gustawa Bermana i Natalii Pauliny Brin.

Do wybuchu wojny Bermanowie mieszkali przy ulicy Świętokrzyskiej 9. Kazimierz uczęszczał do Gimnazjum im. Mikołaja Reja w Warszawie. Do października 1940 roku uczył się na tajnych kompletach.

We wrześniu 1939 roku mieszkanie Bermanów zostało zajęte przez sztab dywizji, a następnie zbombardowane. Rodzina przeniosła się do krewnych na Świętokrzyską 16, a stamtąd – na ulicę Boduena 1, gdzie korzystali z gościny znajomych i przyjaciół.

W październiku 1940 roku rodzina została zmuszona do przeprowadzki do getta. Bermanowie zamieszkali przy Chłodnej 39 (róg Wroniej). Tu pozostawali do śmierci ojca. Gustaw Berman zmarł na atak serca 4 października 1941 roku i został pochowany poza gettem, na cmentarzu ewangelicko-augsburskim przy ulicy Żytniej. Aby uczestniczyć w pogrzebie, Kazimierz z matką musieli otrzymać specjalne zezwolenia na wyjście z getta.

Krótko po śmierci Bermana doszło do zmiany granic getta. Chłodna 39 została wyłączona z jego obszaru. W związku z tym Kazimierz z matką przenieśli się na Chłodną 16.

Podczas pobytu w getcie Kazimierz ukończył szkołę średnią (na tajnych kompletach)
i rozpoczął studia na kursach prawniczych pod kierunkiem adwokata Mieczysława Ettingera. Pracował także w Zakładzie Zaopatrywania przy ulicy Leszno 12.

Równolegle stawiał pierwsze kroki jako literat. Jego wiersze satyryczne krążyły w maszynopisach, przygotował także szopkę wystawioną wspólnie z innymi pracownikami Zakładu Zaopatrywania, zatytułowaną „Żarty na karty”. Przygotowali także drugie przedstawienie, które jednak nie doszło do skutku ze względu na rozpoczęcie akcji likwidacyjnej latem 1942 roku.

29 lipca 1942 roku, w ósmy dzień akcji likwidacyjnej, Berman wspólnie z matką i zaprzyjaźnionym Olkiem Oszerowskim, jego bratem i matką, wyszli z getta przez Gmach Sądów na Lesznie. Rolę pośrednika odegrał sędzia Kupść. Berman początkowo posługiwał się nazwiskiem Mieczysław Chmielewski, następnie – Antoni Marianowicz. To ostatnie pozostało jego oficjalnym imieniem i nazwiskiem także po wojnie.

Po wyjściu z getta wspólnie z matką wielokrotnie zmieniali miejsce przebywania. Krótko mieszkali przy Marszałkowskiej, w pracowni krawieckiej Maryli Roszkowskiej, następnie wynajmowali pokoje w Podkowie Leśnej i Milanówku. Wszystkie lokalizacje opuszczali dość szybko – posądzani o żydowską tożsamość lub ze strachu przed szantażem. Mieszkali też u zaprzyjaźnionej rodziny Korpowiczów na Krakowskim Przedmieściu. Stamtąd przenieśli się na Filtrową, gdzie matka Marianowicza pozostała aż do wybuchu powstania.

Antoni Marianowicz znalazł zatrudnienie w hucie szkła w Wołominie, gdzie z czasem awansował na pozycję księgowego, co zapewniła mu m.in. dobra znajomość języka niemieckiego. W Wołominie poznał także Helenę Bilecką, z którą ożenił się w 1946 roku.

Podczas powstania przebywał w Warszawie. Wspólnie z matką znaleźli się w obozie przejściowym na Ochocie (na tzw. „Zieleniaku” przy ulicy Filtrowej). Stamtąd udało im się przedostać do obozu tymczasowego na Okęciu, skąd mieli być odstawieni do Dulagu 121 w Pruszkowie. Udało im się uciec z transportu do obozu dzięki przypadkowemu zetknięciu z Henrykiem Szletyńskim, aktorem, reżyserem i dyrektorem teatrów, który pełnił wtedy funkcję konduktora kolei podwarszawskich. Wręczył Marianowiczowi i jego matce opaski Czerwonego Krzyża, ratując z transportu.

Wyzwolenie zastało Marianowicza w podwarszawskim Brwinowie. Wspólnie z żoną, Heleną Bilecką (zmarłą w 1952 roku), zamieszkał następnie w Łodzi, gdzie pracował jako redaktor „Biuletynu Specjalnego” agencji prasowej Polpress. Rozpoczął też długoletnią współpracę z tygodnikiem satyrycznym „Szpilki”. Publikował tu nie tylko utwory satyryczne, ale i przekłady z języka niemieckiego i angielskiego (pod pseudonimami – m.in. jako Jakub Rożenek). W 1945 roku wstąpił do Związku Zawodowego Dziennikarzy Polskich.

Marianowiczowie przenieśli się do Warszawy, gdzie Antoni ukończył Szkołę Dyplomatyczno-Konsularną przy Ministerstwie Spraw Zagranicznych i rozpoczął pracę jako korespondent Polskiej Agencji Prasowej. W 1946 roku wyjechał w tym charakterze do Brukseli.

W 1947 roku Marianowicz wstąpił do Polskiej Partii Robotniczej.

W Warszawie pracował jako redaktor „Przeglądu Międzynarodowego”, następnie jako zastępca redaktora naczelnego „Szpilek” (1949-1955). W 1950 roku wstąpił do Związku Literatów Polskich, w którym pozostał aż do jego rozwiązania w 1983 roku. W 1957 roku został członkiem Polskiego Pen Clubu, przewodniczył też Zarządowi Stowarzyszenia Autorów „Zaiks” (od 1966 roku).

W dorobku Marianowicza znajdują się liczne przekłady literatury anglosaskiej i niemieckiej, adaptacje sztuk dla teatrów (we współpracy z Januszem Minkiewiczem), teksty dla kabaretów. Przetłumaczył m.in. sztuki My Fair Lady, Człowiek z La Manchy, Hello Dolly, Skrzypek na dachu. Jest także autorem polskiego przekładu Alicji w Krainie Czarów.

Marianowicz wydał także książki wspomnieniowe: Pchli targ (1991), Życie surowo wzbronione (1995), Polska, Żydzi i cykliści. Dziennik roku przestępnego 1996 (1999), Wyciąg na szklaną górę. Dziennik roku przestępnego 2000 (2002). W 1964 roku opublikował także kryminał zatytułowany Igranie z ogniem.

W latach 1952-1961 był żonaty z Barbarą Kłobukowską. W 1963 roku ożenił się z Margaritą Rajewą, z którą miał córkę – Janinę (ur. 1966).

Zmarł w 2003 roku w Warszawie. Został pochowany na cmentarzu ewangelicko-reformowanym przy ulicy Żytniej – tym samym, na którym w 1941 roku spoczął jego ojciec.

 

Bibliografia

– Antoni Marianowicz, Życie surowo wzbronione, Warszawa 1995