GĘSIA 4 (siedziba Służby Porządkowej)
Mary Berg
ONI, II A
22.XII.40: Siedziba główna policji, tak zwana KSP, znajduje się przy Ogrodowej 15; pięć komend regionów ulokowano przy Twardej, Ogrodowej, Lesznie, Gęsiej w pobliżu Nalewek i przy cmentarzu żydowskim. Doświadczam dziwnego i całkowicie nielogicznego uczucia satysfakcji, gdy widzę na skrzyżowaniu policjanta żydowskiego – widok całkowicie nieznany w przedwojennej Polsce. Dumnie kieruje ruchem ulicznym, choć prawie nie trzeba nim kierować, bo z rzadka tylko przejeżdżają wozy konne, dorożki i karawany – te ostatnie widuje się najczęściej. Od czasu do czasu przejeżdżają z dużą szybkością auta Gestapo, lecz ich kierowcy nie zwracają uwagi na polecenia policjantów żydowskich i zupełnie nie dbają o to, czy potrącą kogoś z przechodniów. (s. 93)
Mina Tomkiewicz
F, IV A
W małym pokoiku Komendy Policji jest mnóstwo ludzi. Kręcą się policjanci, kobiety siedzą, stoją, opierając się o drewnianą barierę dzielącą pokój na dwie części. Wpada Janek Neustat, za godzinę przechodzi na aryjską stronę, ma już wszystko załatwione. […]
Szpakowaty policjant przy telefonie odbiera meldunki, reguluje rozmowy z miastem, na które czeka długa kolejka. […]
Zbite w gromadkę stoją kobiety „hrabiego Szmerlinga von Umschlagplatz”. Żona, córka, siostra, kuzynki. Rozprawiają głośno, wymachując rękoma, w wysokich błyszczących butach, ubrane ciepło i elegancko. Zaraz mają przyjechać Niemcy i przewieźć je w bezpieczne miejsce. Córka pali papierosy i przytupuje z nonszalancją nogą. Nikt z nimi nie rozmawia, chociaż Komenda to wcale nie jest miejsce, gdzie urzędują święci.
Policjanci wpadają z nowinami z zewnątrz. Akcja w pełni. U Többensa, u małego Schultza […].
Rozpłakaną, drżącą wnoszą młodą kelnerkę ze Sztuki. Wszyscy… rodzice… do wagonu… Ją w ostatniej chwili wyciągnął jakiś Niemiec.
– Nie chcę już żyć! Nie chcę żyć. Wydrzyjcie mi oczy.
Zakrzątnęli się koło herbaty. Dwie kobiety roznoszą parujący napój w wielkich baniach. Dobre ciepło rozlewa się po skostniałym ciele. (s. 328–329)
Bibliografia
– Mary Berg, Dziennik z getta warszawskiego, tłum. M. Salapska, Warszawa 1983.
– Mina Tomkiewicz, Bomby i myszy. Powieść mieszczańska, Warszawa 2020.



