LIMANOWSKIEGO – GRANICA GETTA – ALEKSANDROWSKA [TRASA]

Józef Zelkowicz

ONI, IV (6.09.1942)

„I podobna historia. Kto w getcie liczy? Kto w getcie potrafi rachować? Kto w getcie coś wie? Ale czy tu można wiedzieć cokolwiek? Na próżno tutejsi łamią sobie głowę nad tym, dokąd wiezie się tamtych […] dziwaczny ładunek, któremu tylko głowy wystają spomiędzy brezentu i ramy wozów? Wie się tyle, ile się widzi: auta jadą ul. Limanowskiego i przekraczają granicę getta […] od wyjazdu wyładowanego samochodu do powrotu pustego mijają mniej więcej dwie i pół godziny. Co jednak się dzieje po opuszczeniu getta? Czy ciężarówki jadą prosto Aleksandrowską i dalej, czy też skręcają w lewo, i przez Zdrowie wjeżdżają do miasta, jak twierdzi część ludzi, czy też kierują się w prawo i przez Zgierz jadą do Generalnego Gubernatorstwa, jak chcą inni? Nie wiadomo, co się dzieje z bagażem, którym są wyładowane: czy zostaje „zagazowany”, jak się to opowiada w getcie, czy też złożony do grobu, przykryty […], aby nikt o nim nie wiedział, czy zostaje spalony w specjalnie wzniesionych krematoriach, a jego popioły rozsypane na cztery strony świata, jak utrzymują inni. Wedle kolejnych cały ten surowiec jedzie najpierw do jakiegoś specjalnego obozu, w którym się go segreguje – co jest szmelcem, idzie na szmelc, a co […] zgodnie z zasadą racjonalnej gospodarki… Kto to wie? Kto może cokolwiek powiedzieć? Komu cokolwiek opowiedziano? Wiedzieć wie się tylko, że każdy taki transport podąża przez żydowskie serca i przejeżdża przez żydowskie mózgi…”. (s. 224)

Bibliografia

Józef Zelkowicz, Tamte straszne dni, w: Notatki z getta łódzkiego 1941-1944, red. naukowa: M. Trębacz, E. Wiatr, M. Polit, K. Radziszewska, tłum. M. Polit, Łódź: Wydawnictwo UŁ, 2016.