ŁÓDŹ – POZNAŃ – KOBYLEPOLE (obóz pracy) [TRASA]
Viktor Hahn
JA, III B
„17 maja: […] O godz. 10 dojechaliśmy. O półtoragodzinnej drodze nie chcę nadmieniać, raz jeszcze miałem szczęście, policjant niósł mi walizkę, kiedy już nie mogłem. Czekała kolacja lub przynajmniej kawa, ponieważ nie było obiadu, natomiast znaleźliśmy się znów po półtorej godziny w łaźniach na nowym odwszaniu. Trwało to do godz. 8 rano. Stamtąd szliśmy przez to ładne miasto około 3 godzin do obozu, bez snu i bez jedzenia. W południe była tutaj dobra zupa, cały litr. Po południu nasza grupa poszła od razu dość ciężko pracować, wyrównywać podkłady. Jest tu piękna okolica, a obozowisko mamy na ładnym i zdrowym leśnym obszarze. Materace, talerze, kubeczki i łyżki dostaliśmy – miła niespodzianka, w Łodzi spaliśmy na deskach. Pomieszczenie jest wielkie.”
Bibliografia
– Dziennik Viktora Hahna z łódzkiego getta, „Zagłada Żydów. Studia i Materiały”, R. 2020, nr 16.



