MARYSIŃSKA
Arnold Mostowicz
JA/ONI, II A (prawdopodobnie)
„Powiedziałem, że Szaja Magnat znalazł się w łódzkim getcie. Bardzo to nieprecyzyjne. Mieszkał tu bowiem stale. Ulica Marysińska, przy której stała będąca jego własnością kamienica, prawie w całości znalazła się w granicach getta. Po drugie, Szaja Zylberszac nie był takim sobie, ot, zwykłym mieszkańcem Bałut. Był on ich niekoronowanym księciem. Przezwisko Magnat, z akcentem, niech pan tego nie zapomni, na ostatniej zgłosce, pochodziło stąd, że fakt posiadania kamienicy na Bałutach uchodził sam przez się za dowód bogactwa, choć sądzić należy, że nie był to jedyny powód uzasadniający to przezwisko.” (s. 117)
JA/ONI, II A
„Zanim Szaja przystąpił do dzieła, dokładnie starał się wybadać sytuację. Siedział więc w swoim mieszkaniu na Marysińskiej i kalkulował. Co kalkulował, jak kalkulował, tego panu nie powiem. Odwiedzali go różni ludzie, których wypytywał o najróżniejsze sprawy. Wkrótce lepiej się orientował w różnych gettowych układach niż władze na Bałuckim Rynku. O każdym z dygnitarzy gettowych – mniejszych, średnich i większych – wiedział wszystko, co wiedzieć można… Orientował się nawet w politycznym horyzoncie getta, choć był to raczej skromniutki landszafcik, którym nawet Niemcy zbytnio się nie interesowali. Jednym słowem, z wysokości swojej Marysińskiej siedziby wyrobił sobie Szaja Magnat pogląd na sprawy getta prawie doskonały.” (s. 121)
ONI, II A (?)
„No i wreszcie się stało. Szaję Magnata wezwano do Kripo, gdzie go podobno przesłuchiwało kilku oficerów SS. Z tego pierwszego przesłuchania Szaja wrócił, ale nikomu o jego przebiegu nie wspomniał. Jak mi ktoś godny zaufania powiedział, próbował Szaja w tym czasie odebrać
sobie życie, ale któryś z domowników odciął go od stryczka… Po co? W kilka dni później Szaja został na plac Kościelny wezwany po raz drugi.” (s. 129)
Bibliografia
– Arnold Mostowicz, Żółta gwiazda czerwony krzyż, Łódź: Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, 2013.



