NOWOLIPIE–ŻELAZNA [TRASA]
Mietek Pachter
JA, III A
„Idziemy codziennie do pracy [z bloku Ostrowska 4], prowadzeni przez SSmana. Przechodzimy przez Nowolipie do Żelaznej, tu zbierają się inni chłopcy z różnych placówek – ci mają lepsze placówki, bo wracając z pracy, mogą przewozić chleb. To dużo znaczy, dziś jedzenie równa się z ceną złota. Jeśli ktoś nawet już miał pieniądze, to też nie zawsze mógł coś kupić, a ten, który pieniędzy nie miał, tylko coś innego, wtedy też nie zawsze mógł to spieniężyć. Ludzie bali się wyjść ze skrytki, bo mogli ich w każdej chwili złapać, więc woleli leżeć gdzieś, głodować, a nie wpaść. Przy wasze panuje ruch, to ludzie wychodzą na aryjską stronę do pracy, inni ludzie stoją, wielcy ryzykanci, stoją i skupują chleb, od kogo się da, by następnie część sprzedać, a czysty zysk im zostanie” (s. 112)
Bibliografia
– Mietek Pachter, Umierać też trzeba umieć…, red. naukowa i wprowadzenie B. Engelking, Warszawa 2015.



