OGRODOWA – MARSZAŁKOWSKA 129 [TRASA] (poza gettem)
Antoni Marianowicz
JA/ONI, III A
„Eksplozja śmiechu nastąpiła na chwilę przed przekroczeniem wejściowych drzwi, prowadzących na Ogrodową. Wciąż jeszcze rozchichotany, ujrzałem nagle gęby niemieckich żandarmów, patrzących obojętnie na dobrze znane postacie sądowników. Nasza piątka nie wzbudziła niczyjego zainteresowania. […] A teraz maszerowaliśmy w stronę Marszałkowskiej, podzieleni na mniejsze grupki, żeby nie zwracać na siebie uwagi przechodniów. Ale nikogo tu nie obchodziliśmy, ludzie poruszali się najnormalniej w świecie, a w ich oczach nie było lęku. Ja także poczułem się zupełnie odprężony. […] Po uregulowaniu rachunków Oszerowscy poszli w swoja stronę, a my do pracowni krawieckiej pani Maryli Roszkowskiej na Marszałkowską”. (s. 93)
Bibliografia
– Antoni Marianowicz, Życie surowo wzbronione, Warszawa 1995.



