OKOPOWA/STAWKI/UMSCHLAGPLATZ

 

Ludwik Hering

III B, F

„Wylotem od Stawek – w kierunku bocznic kolejowych, do oczekujących sznurami towarowych pociągów – przez długi skwarny dzień płynęła ława stłoczonych półżywych ludzi.

Jeden jęk mnożony przerażeniem tysięcy oczu zatrzaskiwano w cuchnących chlorem wagonach.

Brama cmentarna i brama wachy naprzeciw raz po raz stykały swoje rozwarte skrzydła. Za ich przejrzystą stalową ochroną pędzono na stracenie partie struchlałych ludzi.

Nocami nie ustawał tam na chwilę turkot – rano policjanci żydowscy zmywali konwiami ziemię zlaną krwią wyciekłą z wozów i sypali na bruk grubą warstwę piasku, który prędko nasiąkał czerwoną cieczą.

I tędy wypuszczano czasem mniejsze oddziały przeznaczone na transport.

Raz od takiej gromady pędzonych szybko kobiet Niemiec z wachy oddzielił drepcące przy matce dziecko. Matkę szarpnięto do grupy gnanej prędko w głąb Okopowej.

Od bramy getta wzdłuż muru jest może sto kroków prostej linii – potem mur oddala się lekko i zamyka perspektywę.

Ta kobieta szła tyłem – patrząc na dziecko. Potknęła się, upadła. Kopnięta przez Niemca zgarnęła się z ziemi i szła dalej, tyłem, w rytm kroku pędzonego oddziału, nie odrywając oczu od bramy. Sto kroków – potem mur skręca.” (s. 27-28)

„Innym wylotem – w kierunku bocznic kolejowych do oczekujących sznurem towarowych pociągów – przez długi skwarny letni dzień płynęła ława stłoczonych półżywych ludzi. Jeden jęk mnożony przerażeniem tysięcy oczu zatrzaskiwano w cuchnących chlorem wagonach. Okoliczni mieszkańcy widzieli to z okien swych domów – patrzyli ze zgrozą.” (s. 51)

 

Bibliografia

– Ludwik Hering, Ślady: opowiadania, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2011.