[OBSZAR] PLAC BAZAROWY
Dawid Sierakowiak
ONI, III B
22 lipca 1942 r.: „Tymczasem wykonano dziś trzeci, zdaje się, w getcie wyrok śmierci przez powieszenie na placu [Bazarowym] przy ul. Bazarnej. Tym razem powieszono dwóch młodzieńców, którzy podobno uciekli z robót w Poznaniu. Wyrok naturalnie wykonali Żydzi.” (s. 291)
ONI, IV
6 września 1942 r.: „Zbudowano na Bazarnej [tj. na pl. Bazarowym – A.S.] ogromną szubienicę, na której mają powiesić podobno dwudziestu kilku pabianiczan, którzy uciekli swego czasu z Pabianic przed wysiedleniem, ale diabli wiedzą, na co ta szubienica jeszcze im się przyda.” (s. 323)
Oskar Singer
ONI, III A (03.05.1942)
„Przy Pfeffergasse [Pieprzowej], giełdowej ulicy getta, Wallstreet nędzarzy, rozgrywa się teraz dramat. Jedna z ekspozytur znajduje się na Bazarplatz, gdzie kiedyś – za polskich czasów – paserzy handlowali towarem, który dostarczali im złodzieje z Bałut. Ale to są tylko oficjalne punkty. Nie ma bowiem zakątka, w którym nie rozgrywałyby się sceny tego dramatu. Na ulicach i w bramach, na podwórkach, korytarzach i w mieszkaniach tego miasta – wszędzie się oferuje, targuje, walczy, kłóci, przeklina, żebrze. W każdym miejscu getta kołyszą się walizki ciągnięte przez cienie. Nie są ciężkie. Prawie wszystko pożarła bieda. Często są zupełnie puste. Celem ich ostatniej wędrówki jest skup centralny, gdzie się kupuje – kupuje – kupuje.” (s. 24)
JA/ONI, III B (22.07.1942)
„Kto rano 22 lipca przechodził przez Plac Bazarowy, był już pewien, że to prawda. Przed magazynem desek Resortu Galanterii Drewnianej ustawiono podwójną szubienicę. Żydowscy stolarze musieli zbudować ją dokładnie według niemieckich instrukcji, a żydowscy robotnicy postawić. Żydowska policja trzymała straż aż do tej straszliwej godziny. Egzekucję wyznaczono na godzinę 11. Kto zna Niemców, ten wie, że odbędzie się ona punktualnie o godzinie 11. Już o 10 na chodnikach Hamburgerstrasse [Lutomierskiej] i wzdłuż bazaru zbierają się ludzie. Około wpół do jedenastej pojawia się pluton niemieckiej policji. Akcją kieruje Untersturmbannführer SS. Na jego rozkaz zatrzymuje się przechodniów i zmusza do uczestniczenia w egzekucji. Ulica za mostem przy Placu Kościelnym jest zamknięta, publiczność – bardzo wiele kobiet – w drodze z pracy lub do pracy stłoczona jest przede wszystkim na obu chodnikach naprzeciwko krwawego rusztowania.” (s. 47-48)
Józef Zelkowicz
ONI, IV (6.09.1942)
„I jeszcze w coś ludzie nie chcą wierzyć. W to, że przy ul. Bazarnej ustawiono szubienicę. Tym razem inną niż ta, którą zwykło się tu widywać – podobno jest ogromna, na kilkadziesiąt osób. Ludzie jednak nie wierzą. Nie dlatego, że masowa egzekucja wydaje się niemożliwa […] przecież odbywała się w obecności świadków […] ludzie nie wierzą w wieszanie kilku skazańców w czasie, kiedy jest „szpera” i wszyscy muszą siedzieć w domach”. (s. 222).
Irene Hauser
ONI, III A
„21 lutego 1942 r.: […] Kolończyk powieszony na pokaz na Placu Rybnym, z powodu ucieczki. Wszystkie kolektywy musiały tam pójść o godzinie trzeciej po południu. Leo też tam był.” (s. 46-47)
JA/ONI, III B
„24 lipca 1942 r.: Dzisiaj minęło dziewięć miesięcy od kiedy tu jesteśmy, także [był] piątek. Dwie egzekucje z powodu morderstwa na tle rabunkowym.” (s. 52)
Szmul Rozensztajn
JA/ONI, II A (4.06.1941)
Jednodniowy zakaz wychodzenia z powodu strzałów z ulicy. W nocy 27 maja 1941 ktoś wystrzelił z getta (róg Piwnej i Lutomierskiej, przy Modrej). Kula upadła niedaleko budki straży (niemieckiej) i na całe szczęście nikogo nie trafiła. Aż do teraz nie udało się wyjaśnić, kim był strzelający. Tym wypadkiem zainteresowało się gestapo, prezydium policji i burmistrz Litzmannstadt (Łódź), którzy w bardzo energiczny sposób zażądali od Prezesa odpowiedniej satysfakcji. Jak się później okazało, wspomniane instancje zażądały, by Prezes Rumkowski dostarczył 25 Żydów na rozstrzelanie. […] Udało mu się po wielkich wysiłkach odwrócić groźbę rozstrzelania. W zamian władza zażądała innej satysfakcji: zamiast rozstrzelania — chłosta, tzn. zażądali od Prezesa, by dostarczył listę 25 Żydów, którzy mieli zostać wychłostani. […] We wtorek 1 czerwca 1941 na Bałucki Rynek przyszło dwóch przedstawicieli gestapo w Litzmannstadt i wraz z Prezesem Rumkowskim objechali getto, by znaleźć właściwe miejsce na publiczną chłostę 25 Żydów. Wybór padł na wielki plac przy Bazarnej. Przedstawiciele gestapo zażądali, by Prezes jak najszybciej zapewnił wszystkie potrzebne tam rzeczy, takie jak 25 specjalnych ławek, na których ma być położonych i przywiązanych 25 Żydów, przygotował 25 Żydów chłoszczących, bicze i 25 Żydów, którzy mają być ukarani. […] (s. 75-77)
Bibliografia
– Dawid Sierakowiak, Dziennik, oprac. A. Sitarek, E. Wiatr, Warszawa: Żydowski Instytut Historyczny, 2016.
– Oskar Singer, Przemierzając szybkim krokiem getto… Reportaże i eseje z getta łódzkiego, tłum. K. Radziszewska, Łódź: Oficyna Bibliofilów 2002.
– Józef Zelkowicz, Tamte straszne dni, w: Notatki z getta łódzkiego 1941-1944, red. naukowa: M. Trębacz, E. Wiatr, M. Polit, K. Radziszewska, tłum. M. Polit, Łódź: Wydawnictwo UŁ, 2016.
– Irene Hauser, Dziennik z getta łódzkiego, red. Ewa Wiatr, Krystyna Radziszewska, Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2019.
– Szmul Rozensztajn, Notatnik, przekład i red. M. Polit, Warszawa 2008.



