róg ulic ŁAGIEWNICKA/DWORSKA

 

Oskar Singer

JA/ONI, V A (01.08.942)

„Bałucki Rynek, brudny plac w najbrudniejszej Łodzi, to teraz serce i mózg getta. Tam wpada tętnica getta – Matrosengasse [Dworska, obecnie Organizacji WiN]. Tu stopniowo zakładają swoje siedziby ważne resorty administracyjne: Centralny Sekretariat, Wydział Kuchni, Wydział Transportu, Centrala Mleczarska. Tu jest także brzuch getta – Wydział Zaopatrzenia, a obok niego straszący brudem duży plac – róg ulic Matrosen- i Hanseatenstrasse [Dworska, obecnie Organizacji WiN, i Łagiewnicka].” (s. 74)

JA/ONI, V A

„Przez dużą bramę przy Hanseatenstrasse [Łagiewnickiej], przez wagę pomostową wchodzą bieżący dostawcy. Leżą tu czysto posortowane hałdy „kawałków”, „orzechów” i „kostek”. Urobku węglowego prawie nie widać. Znajdujemy także dużą hałdę torfu. To najnowszy materiał opałowy getta. Jednak obraz placu zdominowany jest przez brykiety. Są wyprodukowane z miału węgla brunatnego i pochodzą zapewne z Czech, gdzie taki węgiel jest dobrze znany. Obraz uzupełniają rzeczywiście znaczne ilości pięknego koksu gazowego z Górnego Śląska. Leży tu zapas na dwa miesiące. Mamy więc do czynienia z raczej normalną sytuacją. Materiał palny ma dwojakiego rodzaju przeznaczenie, odpowiednio do struktury getta: spalanie domowe i produkcja. Ludność może spalać tylko brykiety marki „Twoll” i torf. Dodatkowo dostaje trochę drewna na rozpałkę. Koks otrzymują wyłącznie zakłady przerabiające metal. Węgiel idzie tylko do kuchni i piekarni. Na rogu ulic Hanseaten- i Matrosengasse [Łagiewnickiej i Dworskiej] jest plac drzewny.” (s. 76)

Bibliografia

– Oskar Singer, Przemierzając szybkim krokiem getto… Reportaże i eseje z getta łódzkiego, tłum. K. Radziszewska, Łódź: Oficyna Bibliofilów 2002.