róg ulic STAWKI/OKOPOWA
Ludwik Hering
II, F
„Teren Azetu też był metą. Nie tak znaną jak składy magistrackie od Parysiaka, nie z takim obrotem jak dziura na Stawkach, ale jednak był solidną metą na małą skalę.” (s. 43-44)„Wieczorem – po policyjnej godzinie – meta fabryczna cichła, a zaczynała funkcjonować dziura na Stawkach.” (s. 47)
„Metę na Stawkach (pogłębiony pod murem rynsztok) obsługiwali granatowi, często jednak robili kant – podstawiali lewego żandarma, który nakrywał robotę. Kończyło się to zwykle na wykupie spalonego towaru za pięćdziesiąt procent.” (s. 47)
„Nocą rozlegało się na Stawkach wesołe, głośne szczekane – znak rozpoczęcia – i zaraz tupot biegnących, szelest przesuwanych przez dziurę worków i nakrywające się szepty niecierpliwych odbiorców.” (s. 48)
„Mimo ryzyka meta funkcjonowała: była wyjątkowo dobrym punktem – szerokość ulicy dzieliła ją od domów, gdzie magazynowano towar.” (s. 48)
III B, F
„Stały grupy ludzi pod bramami domów na Okopach – paląc nerwowo sporta za sportem patrzyli z przekleństwem i nienawiścią na mury jak na skrachowany bank. Zalewali zmartwienie w miejscowych sklepikach – kłócili się przy rozrachunkach i przepijali sporne salda.” (s. 50)
Bibliografia
– Ludwik Hering, Ślady: opowiadania, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2011.



