SZCZĘŚLIWA 12 [lub 4]

 

Ludwik Hering

IV B, F

„Jeszcze niedawno, przed świętami (przed powstaniem), grupka ludzi wyszła ostrożnie ze śmiesznymi łopatkami i kawałkami blachy w rękach na zabudowane wysoko z trzech stron podwórko i bez głosu, porozumiewając się na migi, skopała ukradkiem kawałek śmietnikowej ziemi, wsiała nasiona, a potem każdego dnia podkradali się przez chwilę i pochylali nad nędznym zagonikiem wypatrując kiełków.” (s. 55)

V, F

„[Wielkanoc 1943] Brzozowski patrzył teraz z okna fabryki na najbliższy wypalony dom, pusty i lekki – parujący jak kość na śmietniku: jeszcze kilka dni temu, o świcie, szczęknęło tam ukradkiem otwarte okno i szara kobiecina myła prędko, prędko aż do połysku sztukowane szybki – na bliskie wielkanocne święta.” (s. 55)

„Ten dom nie dopalił się jeszcze – stłumił w sobie ogień; stał półżywy z wywieszonymi z okien płachtami i nagle wybuchł znów spazmem płomień z nowego piętra objętego pożarem. Na podwórku sterczały ceglane resztki estrady. Na szczytowej ścianie palącego się domu wymalowany był wapnem wielki napis „Witajcie”.” (s. 55)

Bibliografia

– Ludwik Hering, Ślady: opowiadania, Wydawnictwo Czarna Owca, Warszawa 2011.