TWARDA–PLAC GRZYBOWSKI–TWARDA 16 [TRASA]

 

Mietek Pachter

JA, III C

„Praca idzie dalej, jesteśmy głodni, trzeba coś organizować – wpada mi pewna myśl. Na placu Grzybowskim są ogródki, gdzie rosną pomidory i kalarepki, można więc tam się udać i będzie coś do zjedzenia. Biorę coś do zbierania tego i idę, trzeba ryzykować, bo nie znoszę, gdy mi kiszki marsza grają. Chociaż ryzyko jest duże, bo getto jest dobrze obstawione, a przez ten ogród przelatywał mur dzielący getto od ludzi wolnych. Niemcy stojący na warcie za murem strzelali, gdy kogoś widzieli, ale ja lubię ryzyko. Jestem już w ogrodzie [plac Grzybowski] i zbieram do dużej teczki pomidory i czerwone kalarepki, na razie opycham się, bo jestem głodny. Nazbierałem całą masę tych rzeczy i lecę do pracy.
Ja pracowałem już wtedy tylko przy niebezpiecznych pracach, jak balkony, kominy itd., nie byłem zachwycony tym, chociaż nie zawsze pracowałem. Wilek pracował na Twardej 16, poszedłem więc do niego, by go poczęstować. Był zadowolony, dałem trochę Kępińskiemu i Kapłanowi, by nie byli zazdrośni, poczęstowałem kilku kolegów, i tak kilku chłopców nasyciło się trochę.” (s. 133-134)

Bibliografia

– Mietek Pachter, Umierać też trzeba umieć…, red. naukowa i wprowadzenie B. Engelking, Warszawa 2015.