ZGIERSKA (most przy pl. Kościelnym)

 

Dawid Sierakowiak

JA/ONI, V A

3 grudnia 1942 r.: „Dziś z rana działy się [!] przy moście [Zgierska przy pl. Kościelnym] niebywałe śniegi. Wobec ogromnych mas spadłego w nocy śniegu przejście przez most stało się sztuką akrobatyczną i dlatego też przy kolosalnych tłumach śpieszących na 8 do pracy przeprawa moja trwała około godziny.” (s. 339)

 

Oskar Rosenfeld

JA/ONI, IV (04.09.1942)

„Piękne święto Rosz Haszana! Prezent! Wreszcie o godz. 2 plakaty: O godz. 3.30 Pan Prezes i kilku panów będą przemawiać na placu Straży Pożarnej (ul. Lutomierska, Tliah) na temat ewakuacji. Nowa nadzieja. Plotki: dzieci uratowane. Plotka: przesunięcie o trzy miesiące. Wszystko nieuzasadnione. W sobotę rano wszystkie resorty i sklepy zamknięte. A co z zupą na obiad? Nowe zmartwienie. Kobiety płacząc i załamując ręce oblegają kierowników [proszą] o interwencję. Prezes pędzi powozem na miejsce. Na Wysokim Moście niesłychany ruch. Wszystko się gotuje, kipi. Za murem kościelnym pierzyny, poduszki, gęsi puch. Pracujące kobiety leżą na tym, niektóre jedzą swoją zupę w spiekocie. Dzieci wołają swoją sacharynę oryginal, zaczęło się piekło. Grupy ludzi, wokół policjanci, którzy uspokajają. Ale nastrój rozpaczliwy. Co jeszcze przed nami? Co powie Prezes? Czy uspokoi? Jakie są szczegóły deportacji?” (s. 14)

Irene Hauser

JA, III B

„15 lipca 1942 r.: […] Młoda kobieta spadła z mostu i zmarła.” (s. 48)

 

Arnold Mostowicz

JA, II C

„Z Drewnowskiej droga na plac Kościelny nie jest daleka. Przez tonące w błocie pole dochodziło się do ulicy Lutomierskiej. Stamtąd zaś trzeba było przejść przez drewniany most przerzucony nad ulicą Zgierską. Przejście przez ów most stanowiło niemały wysiłek, dla jednych fizyczny, dla drugich psychiczny. Ludziom starszym, schorowanym, osłabionym – strome stopnie mostu sprawiały, szczególnie zimą, dużą trudność. Stojąc zaś na moście i patrząc w kierunku południowym, miało się perspektywę na część Zgierskiej, Nowomiejską i Piotrkowską, które prostą linią przecinały miasto. W perspektywie tej jedni starali się odszukać elementy życia wielkomiejskiego, niczym ślady życia w kosmosie, a inni z nostalgią w rysujących się z dala konturach śródmieścia odnajdywali zaprzeszłą normalność, normalność często szarą, pustą, nijaką, w której żyli rzadko kiedy szczęśliwi, nie przewidując, jak różne oblicze może mieć szczęście… Potem schodziło się w dół i po prawej stronie miało się kościół Najświętszej Marii Panny, którego patronkę Niemcy wysiedlili jak zwykłą Żydówkę ze Wschodniej.” (s. 52-53)

 

Bibliografia

– Dawid Sierakowiak, Dziennik, oprac. A. Sitarek, E. Wiatr, Warszawa: Żydowski Instytut Historyczny, 2016.

– Oskar Rosenfeld, Dziennik, w: Oblicza getta. Antologia tekstów z getta łódzkiego, red. K. Radziszewska, E. Wiatr, Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego, Łódź 2017.

– Irene Hauser, Dziennik z getta łódzkiego, red. Ewa Wiatr, Krystyna Radziszewska, Łódź: Wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego 2019.

– Arnold Mostowicz, Żółta gwiazda czerwony krzyż, Łódź: Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, 2013.