1897

W związku ze złagodzeniem przez carat polityki antypolskiej Sienkiewicz 25 II [1897] zwołu¬je u siebie poufne zebranie, na którym występuje z pomysłem zorganizowania Komitetu, który by rozpoczął kroki o wzniesienie w stulecie urodzin Mickiewicza pomnika poety w Warszawie.


Zobacz więcej

1899

[1899] W drodze do Zakopanego Sienkiewicz za¬trzymał się w Krakowie, gdzie na jego cześć odbyła się w „Grand Hotelu” uczta, wydana przez członków Akademii Umiejętności. Przemawiali: sekretarz jeneralny Akademii prof. St. Smolka, Wł. Spasowicz i Julian Dunajewski, który wyraził Sienkiewiczowi nie tylko osobiste uczucia, ale i wdzięczność całego narodu. Ucztę zakończył prof. Milewski toastem „Kochajmy się”.


Zobacz więcej

1899

„Pogoda czy słota, święto czy dzień powszedni, przed południem czy po południu – w zakładzie p. Płonki (dzisiejszego właściciela cukierni) zawsze pełno, w pewnych zaś godzinach, między 10 a 12 w południe zbiera się tu na drugie śniadanie, na poziomki lub butersznyt z «giewontówką», cała bawiąca w Zakopanem literatura polska i sztuka z Sienkiewiczem na czele”.


Zobacz więcej

1899

„W Miłosławiu poznałem piękną Wielkopolankę, pannę Radziejowską [!], która uczyniła na mnie piorunujące wrażenie. Jest to moje ostatnie albo – żeby sobie już tak całkiem nie zamykać drzwi na przyszłość – co najmniej przedostatnie wielkie uczucie. Byłem u niej z wizytą w Poznaniu, ale wyjechała. Żeby ją korszun!”.


Zobacz więcej

1901

Domenico Ciampoli, literat rzymski i tłumacz dzieł Sienkiewicza na język włoski, wystąpił do syndyka Rzymu, księcia Prospera Colonny, z wnioskiem o przyznanie pisarzowi tytułu honorowego obywatela Rzymu, „Civis Romanus”, co odnotowała prasa codzienna rzymska z początku 1901 r., nazywając go w rzymskim dialekcie Romano di Roma.


Zobacz więcej

1899

Już 14 XII 1899 komitet jubileuszowy, pod przewodnictwem biskupa-sufragana warszawskiego, Kazimierza Ruszkiewicza, wznowił swą działalność i uchwalił rozpocząć zbieranie składek na zakup majątku ziemskiego dla Sienkiewicza. [...] Projekt ten wywołał dyskusję w prasie, w której wysuwano pomysły odmienne, ostatecznie jednak utrzymał się i doprowadził do nabycia wsi Oblęgorek pod Kielcami (18 km na zachód od tego miasta).


Zobacz więcej

1905

Szwedzka Akademia Nauk przyznaje Sienkiewiczowi Nagrodę Nobla (w wysokości 138 koron szw. = 200 000 fr.), równocześnie z jego niedawną antagonistką, Bertą Suttner. 9 XII [1905] laureat w towarzystwie Br. Kozakiewicza przyjeżdża do Sztokholmu.


Zobacz więcej

1904

2 IV [1904] Sienkiewicz otrzymuje od rządu francuskiego order Legii Honorowej. „Sprawiło mi otrzymanie tego krzyża szczerą radość, jest to bowiem bądź co bądź odznaczenie polskiego literata, a zatem zaświadczenie – niepotrzebne może dla nas, ale pożyteczne na zewnątrz, że literatura polska to nie literatura zaścianka, że ludzie o niej wiedzą i umieją ją cenić”.


Zobacz więcej

1897–1906

Wybierz rok: 1897, 18981899, 1900, 1901, 1902, 1903, 1904, 1905, 1906

1897

Quo vadis — powieścią rewolucyjną? Krakowskie czaso­pismo „Naprzód” w nrze 1 i 6 drukuje duży artykuł, w znacznej części skon­fiskowany przez prokuratorię austriacką, pióra Michała Luśni (tj. Kazimie­rza Kelles-Krauza), jednego z czołowych teoretyków prawicy PPS. Artykuł omawiający Quo vadis ma tytuł Powieść rewolucyjna. Stanowi on oczywiście tylko interesujący dokument percepcji ideologicznej Sienkiewicza oraz prób naginania jego twórczości do wymogów własnych, w tym wypadku — do po­trzeb ideologicznych prawicy PPS:

„Zjawił nam się w tym roku ptak rzadki: przepiękna powieść rewolucyjna. Oto pokrótce jej treść wzruszająca:

Wśród społeczeństwa, opartego na uprawnionym wyzysku niewolnej pra­cy, na bezczelnym ucisku wolnego ducha, na panowaniu garści używających i nadużywających nad tłumami cierpiących i upodlonych — wśród społeczeń­stwa zepsutego i przegniłego do szpiku kości, a trzymającego się wobec wza­jemnej nienawiści i współubiegania członków klasy panującej jedynie brakiem idei, mogącej oskrzydlić i ograniczyć klasę wyzyskiwaną — zjawia się garść ludzi pragnących życie przekształcić do gruntu, ludzkość zupełnie odrodzić, dać ma­som taką ideę, potrzebną do podniesienia ich na ofiarne i zbawcze dzieło […].

Lecz tymczasem nad głowami rewolucjonistów zbiera się groźna chmura. Niegodziwy i pełen gwałtownych sprzeczności ustrój, wśród którego żyją, wyłonił z siebie straszną katastrofę, która ciężko dotknęła całe mnóstwo tych nawet, co z niego byli całkiem zadowoleni. Aby skierować nieuświadomio­ny, bezrozumny gniew pokrzywdzonych w inną stronę, aby zdusić groźnego przeciwnika, wskazującego, że złe pochodzi z samego istniejącego ustroju, warstwa rządząca ucieka się do jedynego swego argumentu: siły brutalnej i okrutnej. Wydani przez zdrajcę, który się między nich wkręcił, rewolucjoni­ści ulegają straszliwemu prześladowaniu […].

Choć umyślnie opuściłem całe zakończenie właściwego romansu […], nie­jeden z czytelników zapewne już domyślił się, że mówię o powieści H. Sienkiewicza Quo vadis. Rewolucjoniści, o których mowa, to ówcześni chrześci­janie, wróg ich to Neron, przedstawiciel rzymskiego społeczeństwa, królują­cego w złocie i rozpuście nad niemą masą niewolników […].

Dzisiaj żyje stary duch Piotra i Pawła jedynie w ruchu robotniczym, w so­cjalizmie. Odradza się oczywiście w nowej, naukowej formie — nie w formie religii objawionej […]. Sam Sienkiewicz zresztą, z subtelnym poczuciem ar­tysty, wystawił całe życie przyszłe, całą cudowność chrystianizmu nie jako pewnik obiektywny, lecz jako subiektywną wiarę ówczesnych chrześcijan; nigdzie nie każe on czytelnikowi wierzyć w tę samą wiarę co chrześcijanie, i nawet w tytułowej scenie spotkania Piotra z Chrystusem, w ucieczce z Rzy­mu, świetlista postać Zbawiciela pozostaje jedynie widzeniem Piotra samego. Znaczy to chyba, że chciał on wyidealizować nie tę mianowicie wiarę, ale wiarę w ogóle, wiarę w dobroć i słuszność wyznawanej idei, prowadzonej działalności, w jej nieuniknione zwycięstwo”.

Styczeń w Warszawie. Praca dalsza nad Krzyżakami (studiowa­nie Ubiorów Matejki) i życie rodzinne, urozmaicone rozrywkami, jak „wint wołający o pomstę do Boga”, z udziałem kanoniczek, tj. siostry Heleny i Marii Babskiej, oraz Jana Komierowskiego, wypełniają pobyt w Warsza­wie.

Chrzanowski I., L 2; D 55, s. 37; Listy, t. I, cz. 1, s. 123. — Rembowski A., L 1, s. 119; tamże, t. III, cz. 3, s. 341.

Wyrazem zmęczenia Sienkiewicza są opinie lekarza Bauerertza, który „utrzymuje, że Połanieccy, Quo vadis i Krzyżacy to jeden szereg nadużyć cerebralnych, od których lepsze byłyby każde inne”. W tej sytuacji pisarz zdo­bywa się na nierealny zupełnie pomysł zmiany systemu pracy:

„Po Krzyżakach jednak zamierzam sobie powiedzieć: dość tej prozy — i na­przód długo odpocząć, a potem zmienić całkowicie system pracy, pisać rze­czy krótsze, nie zaczynać nic [drukować] przed ukończeniem rękopismu, sło­wem, nie podawać się w ciężkie roboty i niewolę. Układam też sobie, że będę pisywał dla teatru, ale tymczasem chodzi o to, by zdrowie dopisało choć jako tako do końca Krzyżaków”.

Janczewska J., L 439 (15 III); Listy, t. II, cz. 3, s. 205. — „Tygodnik Ilustrowany” 1897, nr 1, s. 4 oraz 1897, nr 18, s. 344.

Tanie wydanie Trylogii. Wydanie Wawelberga szybko się ro­zeszło, nowe drukuje się w nakładzie 15 000 egzemplarzy i przynosi autoro­wi 20 000 rb honorarium. Ponieważ Wawelbergowi wrócił się jego kapitał w wydanie włożony już w lutym, Sienkiewicz w czerwcu odprzedaje matryce Gebethnerowi i Wolffowi za 30 000 rb.

„Jakaś opatrzność ustrzegła mnie od sprzedania w dawniejszych czasach Wolffowi Trylogii. W Nizzy dawał za nią, już po Wawelbergu, 5000 — teraz daje 15 000, ale nic z tego! Robi się nowe wydanie 15 000 egzemplarzy, które przyniesie mi blisko 20 000 rs, a potem znowu rzecz będzie moją własnością i nie będzie ani o grosz mniej warte niż dziś. W tej chwili Wolff, jak wiem na pewno, zgodziłby się, bym wybił jeszcze 30 000 egzemplarzy, a potem do­piero sprzedał mu za 15 000.

Cieszy mnie to wszystko ze względu na dzieci, którym ostatecznie życie pójdzie łatwiej, niż mnie szło. Moja ambicja jest, żeby im zostawić od siebie, nie licząc jubileuszowych zamków hiszpańskich, 100 000 rb. — I może do tego dojdę, bo gdybym dziś umarł, zostałoby, nie licząc dalszych wydań Trylogii i Krzyżaków, przeszło 60 000 […]. Mnie także przyjemnie, że to przyszło z dziesięciu palców”.

Janczewska J., L 439; Listy, t. II, cz. 3, s. 206.

„Z Trylogią jest tak: Bije się nowych 15 000, a ma się bić jeszcze tyleż. Te drugie piętnaście mógłbym wstrzymać.

Za te bijące się piętnaście i za prawo bicia dalszych na zawsze daje mi Wolff 30 000 rs. Waham się, czy nie zażądać 35 000 i nie sprzedać. — Ponieważ wi­nien mi jeszcze 5, więc byłoby razem 40, które dołączyłbym do kapitału.

Wszystko więc zależy od tego, ile zebrano pieniędzy. Przy odpowiednich warunkach mógłbym odstąpić bijące się 15 000 — i prawo dalszych na wieki — gdybym widział w tym korzyść, i do tego znaczną. Inaczej wolę nie zrywać z wydawcami warszawskimi, którzy są pewni — i którzy, jak np. Wawelberg, zysków osobistych nie szukają”.

Janczewska J., L 446 (5 VI); Listy, t. II, cz. 3, s. 224.

Komitet jubileuszowy. Sienkiewicz dowiaduje się ubocznie o powstaniu i zatwierdzeniu komitetu, mającego urządzić mu jubileusz 25-lecia pracy.

Działalność komitetu, do którego wchodzą Michał Radziwiłł, Szlenkier, Kronenberg, L. Górski, biskup Ruszkiewicz i in., rozpoczyna się w kwietniu; pod pozorem bliskiego 25-lecia „Piątków” Benniego komitet zamawia u Piu­sa Welońskiego marmurowy biust Sienkiewicza, przeznaczony na ową uroczystość, istotnie zaś ofiarowany pisarzowi; sam Sienkiewicz, który tymcza­sem przystąpił do zorganizowania Komitetu Mickiewiczowskiego, oficjalnie rezygnuje z własnego jubileuszu i przenosi go na lata następne, co niewątpli­wie wiąże się ze sprawą ukończenia powieści „jubileuszowej”, tj. Krzyżaków. Wyrazem tej rezygnacji są listy do Radziwiłła i L. Wrotnowskiego.

Radziwiłł M., D 56, s. 116; Listy, t. III, cz. 3, s. 326. — Wrotnowski L., D 56, s. 366; L 14, tamże, t. V cz. 2, s. 555.

Trzydziestolecie twórczości Władysława Bełzy. Gratulacje i życzenia ze strony Sienkiewicza.

Bełza Wł., L 2; Listy, t. I, cz. 1, s. 67, 68.

Sprawa pomnika Mickiewicza w Warszawie. W związ­ku ze złagodzeniem przez carat polityki antypolskiej Sienkiewicz 25 II zwołu­je u siebie poufne zebranie, na którym występuje z pomysłem zorganizowania Komitetu, który by rozpoczął kroki o wzniesienie w stulecie urodzin Mickie­wicza pomnika poety w Warszawie. Zebrani upoważnili Sienkiewicza i Pio­tra Chmielowskiego do zwołania zebrania oficjalnego, które odbyło się u dra Benniego 22 III i wyłoniło delegację celem uzyskania u generał-gubernatora, ks. Imeretyńskiego, zezwolenia na akcję. Ks. Michał Radziwiłł, jako znajomy generał-gubernatora, podjął się pertraktacyj i uzyskał zgodę na stworzenie Komitetu, którego sam miał być prezesem, z tym, że stanowisko wiceprezesa, a więc właściwego kierownika całej akcji, miał objąć Sienkiewicz. Niewąt­pliwie w związku z tymi posunięciami zakulisowymi, zaznaczonymi w listach pisarza do Janczewskiej, pozostaje jego rezygnacja z pracy w Komitecie, roze­słana w wielu egzemplarzach, zachowanych dzisiaj w Bibliotece Jagiellońskiej i w Archiwum Głównym w Warszawie.

Po wyjaśnieniu nieporozumień praca Komitetu, oparta na zezwoleniu generał-gubernatora z dn. 1 V, rozpoczęła się dn. 6 V, gdy Sienkiewicz zwołał posiedzenie Komitetu.

„Gazeta Polska” 9 III 1897, nr 55. — Wasilewski Z., Pomnik Mickiewicza w Warszawie, 1897-1898, Warszawa 1899, s. 13, 14, 16, 17. — Radziwiłł M., Listy, t. III, cz. 3, s. 326-333. — Godebski C., L 1, 2; tamże, t. I, cz. 1, s. 451-454. — Janczewska J., L 442; tamże, t. II, cz. 3, s. 213. — Morawski K., L 9; tamże, t. III, cz. 2, s. 130-132. — Redakcja „Tygodnika Romansów i Powieści”, maj 1897, tamże, t. V cz. 3, s. 359, 360.

Honoraria amerykańskie. 5 III Sienkiewicz otrzymuje 2500 fr. od wydawcy bostońskiego tytułem honorarium za wydane tomy; Little, Brown & Co. robią to ze względu na wyjątkowe powodzenie pisarza polskie­go, mimo iż brak konwencji autorskiej od obowiązku regulowania honora­riów z autorami rosyjskimi ich zwalnia.

Janczewska J., L 441, Listy, t. II, cz. 3, s. 211, 212. — „Kraj” 1897, XVI, nr 9, s. 23.

Tom I Krzyżaków. W kwietniu Sienkiewicz pozuje Welońskiemu i kończy I t. Krzyżaków.

Janczewska J., L 442 (19 IV); Listy, t. II, cz. 3, s. 213.

Wyjazd do Francji. Korespondent warszawski „Kraju” donosi (XVI, nr 19, s. 24) o projektach Sienkiewicza, poczynając od maja:

„H. Sienkiewicz, który pobyt swój w Warszawie przedłużył o kilka tygodni z powodu zajęć, jakie mu nastręczała sprawa budowy pomnika Mickiewicza, wyjechał dn. 14 bm. do Parc St Maur pod Paryżem, gdzie po kilkudniowym odpoczynku […] rozpocznie pisać dalszy ciąg Krzyżaków. W połowie czerwca Sienkiewicz uda się do Ragaz w Szwajcarii, lato zamierza spędzić z dziećmi w Zakopanem”.

Pobytu w Parc St Maur, gdzie 18 V pisarz istotnie zabrał się do pracy i gdzie odwiedzali go przyjaciele, jak M. Górski, dotyczy spora korespon­dencja z tej miejscowości z J. Janczewską, K. Potkańskim i in.

Janczewska J., L 455; Listy, t. II, cz. 3, s. 220-223. — Potkański K., L 32; tamże, t. III, cz. 3, s. 71-73.

Układy z Cyprianem Godebskim. W czasie tego pobytu Sienkiewicz porozumiewa się z dawnym znajomym paryskim, rzeźbiarzem C. Godebskim, proponując mu wykonanie pomnika Mickiewicza dla Warszawy.

Francja i Rodzina Połanieckich. Już w r. 1896 Sienkiewi­cza dochodziły z Paryża wiadomości o projektach przekładu Rodziny Poła­nieckich, wykonanego ostatecznie przez A. Wodzińskiego. W związku z tym pozostają wynurzenia pisarza dotkniętego obojętnością francuską:

„Co do Połanieckich — nie mają widocznie szczęścia do Francuzów. — Jed­nakże powieść ta została przetłumaczona na wszystkie języki i wywołała nie tylko sprawozdania, ale i całe studia, które czytałem w miesięcznikach angiel­skich, niemieckich, rosyjskich itp. Francuzi widocznie wolą tłumaczyć nawet Niemców. Czytam teraz Sudermanna L’indéstructible passé (Es war), rzecz grubą, prawdziwie pruską, którą jednak Calman-Lévy wydali — mimo jej obszerności. — Co do d’Annunzia, więcej ich rozumiem […] to talent ogromnie chory, ale wielki. Czy Pan zna Les vièrges aux rochers? — Jest to coś odmienne­go. — We wszystkim brak siły epicznej — natomiast nikt bardziej po mistrzow­sku nie opisywał sensacyj. Ta genialna powieść to nie rzeczywistość, raczej fresk — ale genialny”.

Wodziński A., L 15; Listy, t. V cz. 2, s. 356-358.

Członek honorowy Towarzystwa Cyklistów w Warszawie. 15 V Sienkiewicz zostaje członkiem honorowym Towa­rzystwa Cyklistów na Dynasach, dyplom jednak otrzymuje dopiero w stycz­niu 1898.

„Kraj” 1898, XVII, nr 3, s. 31. — Warszawskie Towarzystwo Cyklistów, Listy, t. V cz. 3, s. 384-386.

Członek honorowy Koła Literacko-Artystycznego we Lwowie. Sienkiewicz otrzymał tytuł członka honorowego Koła za prezesury Józefa Wereszczyńskiego, w związku z jubileuszem 25-lecia swej twórczości literackiej.

List z podziękowaniem. — „Czas” 1897, nr 32. — Koła Literacko-Artystycznego we Lwo­wie, Listy, t. V cz. 3, s. 155-157.

Praca w Ragaz nad Krzyżakami. Od 5 VI do końca miesią­ca trwa w Ragaz żmudna praca nad powieścią. Tutaj spotyka się Sienkiewicz po raz pierwszy z poszukującym go po Francji i Polsce tłumaczem amerykań­skim swych dzieł, J. Curtinem.

„Zależy też dużo od Krzyżaków, jak mi się tu będą pisać. W Parc St Maur nie szło. Czułem się zmęczony i tak absolutnie niezdolny do napisania choć jednego odcinka, jakby wszelkie idee i pomysły były jak ptaki, które uleciały mi z mózgu. Nie wiem, czy to poczucie pustki w głowie będzie tu trwało, czy przejdzie. Od jutra zabieram się znów do roboty — bo trzeba pisać i skończyć, skoro się zaczęło — często jednak myślę, że to już nie pójdzie. Wszystko musi mieć swój koniec. Pewno też skończę na dwóch tomach, bo nie czuję w sobie sił”.

Potkański K., L 33 (4 VI); Listy, t. III, cz. 3, s. 73-76; L 34 i 35; Listy, t. III, cz. 3, s. 76-81, cytat na s. 74. — Curtin J., L 1-14, tamże, t. I, cz. 1, s. 163-176. — Mikoś M. J., W po­goni za Sienkiewiczem. Z odnalezionych dzienników Almy Curtin, Warszawa 1994, s. 56-59. — Sienkiewiczówna H., L 13-14; Listy, IV, cz. 3, s. 391-397. — Szetkiewiczowie K. i W, L 120-121; tamże, t. V cz. 1, s. 415-418.

„Dziwią mnie pochwały dla Krzyżaków. Szło mi trudno w Warszawie, wcale nie szło w Parc St Maur i ze strachem myślę o tym, jak tu pójdzie. Chwilami jestem pewny, że to się nie uda — i że to w ogóle koniec. Pocieszam się myślą, żem robił, com mógł. — Trzeba jednak kończyć, choć jako tako. Potem będę pisać małe rzeczy”.

Janczewska J., L 446 (5 VI); Listy, t. II, cz. 3, s. 224.

Pobyt pisarza w Ragaz charakteryzuje korespondencja „Dziennika Polskie­go” (Lwów):

„Z Polaków gości w Ragaz w tym roku Henryk Sienkiewicz. Przybył tu dla odpoczynku, używa wzmacniających kąpieli […]. Wygląda znakomi­cie, zadowolony bardzo z pobytu i […] spokoju, który pozwala mu oprócz używania przepięknych przechadzek jeszcze i pracować. Sienkiewicz [… ] zajmuje obszerny pokój w «Quellenhofie» z przepięknym widokiem na góry i pisze Krzyżaków. Po kilkutygodniowym tutaj pobycie udaje się z końcem lipca do Zakopanego. [Oznajmił], że możliwym jest, iż w tym roku przybę­dzie do Lwowa, gdzie nie był blisko 20 lat. Obecni tu Amerykanie przejęci są wielkim uwielbieniem dla Sienkiewicza”.

„Kraj” 1897, XVI, nr 25, s. 21. — Szetkiewiczowie K. i W, L 120,121; Listy, t. V cz. 1, s. 415-418.

W Zakopanem. 4 VII Sienkiewicz bawi w Wiedniu („Hotel Erzhe­rzog Karl”, pokój nr 10), skąd przez Kraków jedzie do Zakopanego.

Gawalewicz M., L 3 (błędy w pierwodruku prasowym Krzyżaków); Listy, t. I, cz. 1, s. 441. — Pochwalski , L 13 (zaproszenie na śniadanie); tamże, t. III, cz. 2, s. 474. — „Kraj” 1897, XVI, nr 27, s. 20.

27 VII udaje się do Warszawy na posiedzenie Komitetu Mickiewiczowskie­go. — Tam też zapewne podejmuje dla J. Janczewskiej honorarium za Obronę Częstochowy, o czym zagadkowo wspomina list z 17 VII do R. Wolffa; pie­niądze zabiera z sobą i wiezie je do Włoch.

Morawski K., L 7; Listy, t. III, cz. 2, s. 123-126. — Wolff A. R., L 46; tamże, t. V cz. 2, s. 456. — Janczewska J., L 447 (12 IX); tamże, t. II, cz. 3, s. 226-228.

W Zakopanem inicjuje umieszczenie tablicy dla Edwarda Jelinka w Doli­nie Strążyskiej.

„Kraj” 1897, XVI, nr 33, s. 17. — Hoesick F., Tatry i Zakopane, Kraków 1931, cz. 4, s. 35. — Ćerny A., Listy, I, cz. 1, s. 180, 181. — Jelínek E., tamże, t. III, cz. 1, s. 49, 50.

Tutaj wreszcie kończy t. II Krzyżaków, resztę zaś zamierza pisać w Sienie, dokąd pragnie się wybrać po odesłaniu dzieci do Bretanii. Plany te jednak ulegają widocznie zmianie, o czym donosi korespondent „Kraju”, który jako najbliższe miejsca pobytu pisarza wymienia Wenecję i Sienę oraz wspomina o projektowanym odczycie we Lwowie na rzecz Towarzystwa Dziennikarzy Polskich.

Potkański K., L 15 (38); Listy, t. III, cz. 3, s. 85. — „Kraj” 1897, XVI, nr 35, s. 22.

Popularność Sienkiewicza. Rada Miejska w Zbarażu posta­nawia nową ulicę nazwać ulicą Sienkiewicza; pisarz dziękuje listem burmi­strzowi Jakubowi Krukowi. — Według sprawozdania publicznej biblioteki rosyjskiej w Dorpacie największą poczytnością cieszyli się: Tołstoj (205 czy­telników), Sienkiewicz (124), Zola (106).

Kraj” 1897, XVI, nr 35, s. 22; 1897, nr 40, s. 27 (urywek listu do J. Kruka), (Dodatek literacko-artystyczny). — Kruk J., lato 1907, Listy, t. III, cz. 1, s. 400.

Wenecja. 4 IX Sienkiewicz przybywa z dziećmi do Wenecji i z pobytu zdaje bardzo szczegółowe relacje Potkańskiemu. Mieszka w hotelu „Bauer- Grunwald”, pracę nad powieścią odkłada, dokładnie zwiedza miasto, urzą­dza dużo wycieczek do miast innych, m.in. do Padwy (skąd pochodzi list do Janczewskiej z dziwaczną datą 22 VII [!] zam. IX, z błędnym podaniem dnia) i w początkach października powraca do Warszawy. — Pobyt w Trieście.

Potkański K., L 39, 40; Listy, t. III, cz. 3, s. 86-89. — Janczewska J., L 447, 448; tamże, t. II, cz. 3, s. 226-230. — Szetkiewiczowie K. i W, L 122; tamże, t. V cz. 1, s. 418, 419. — Osbergerowa Z., L 1; tamże, III, cz. 2, s. 284-287.

Powrót do Warszawy. 8 X prasa donosi o powrocie pisarza, któ­ry w tydzień później (17 X) udaje się do Radziejowic.

„Słowo” 1897, nr 229. — Rembowski A., L 2; Listy, t. III, cz. 3, s. 341, 342.

Wyjazd do Carrary. Prace nad pomnikiem Mickiewicza wymaga­ją wyjazdu przedstawicieli Komitetu do Carrary we Włoszech, dla obejrzenia marmuru na cokół i zaakceptowania planów Godebskiego. Sienkiewicz prze­prowadza pomysł, by z członkami jadącymi na koszt własny wyjechał jako ekspert St. Witkiewicz na koszt Komitetu. Plan ten udaje się. 15 XI Sienkie­wicz bawi w Krakowie, 18 XI w Carrarze, gdzie 21 XI podpisuje protokół w sprawie pomnika.

„Kraj” 1897, XVI, nr 50, s. 29. — Wasilewski Z., Pomnik Mickiewicza w Warszawie, 1897­-1898, Warszawa 1899, nr 29, s. 50. — Potkański K., L 42 (zabiegi o namówienie Witkiewicza, dla którego wyjazd do Włoch był konieczny ze względu na stan zdrowia); Listy, t. III, cz. 3, s. 93-96. — Janczewska J., L 451; tamże, t. II, cz. 3, s. 241-244. — Górski K. M., L 10; tamże, t. I, cz. 2, s. 300-302. — Sienkiewicz H. J., L 2-4; tamże, t. IV, cz. 3, s. 8-16. — Sienkiewiczówna H., L 15; tamże, t. IV, cz. 3, s. 398, 399.

Pomoc finansowa dla rodziny i przyjaciół. Stypen­dium akademickie Sienkiewicz przyznaje Janowi Komierowskiemu, który rychło zapada na chorobę nerwową i umiera; równocześnie, prócz troski o dożywocie dla siostry Heleny, pomocy potrzebuje siostra Zofia, której mąż stracił posadę; pomocy wreszcie wymaga przyjaciel, Karol Potkański, któ­remu po utracie majątku należy doraźnie pomóc. Sprawy te przewijają się w korespondencji Sienkiewicza z rodziną i znajomymi.

Janczewska J., L 446; Listy, t. II, cz. 3, s. 224. — Potkański K., L 43, 44; tamże, t. III, cz. 3, s. 96-100. — Górski K. M., L 9; tamże, t. I, cz. 2, s. 299, 300.

Praca nad Krzyżakami w Nicei. 23 XI, pozostawiwszy Witkiewicza na Riwierze włoskiej Sienkiewicz „dla spokojnego pisania” po­wieści jedzie do Nicei, mieszka w „Hôtel Julien” i po parutygodniowym po­bycie wraca na święta do Warszawy.

Górski K. M., L 10; Listy, t. I, cz. 2, s. 300-302. — Potkański K., L 45; tamże, t. III, cz. 3, s. 101, 102. — Janczewska J., L 451; tamże, t. II, cz. 3, s. 241-244. — „Kraj” 1897, XVI, nr 50, s. 29. — Sienkiewicz H. J., L 3; Listy, t. IV, cz. 3, s. 11-13. — Sienkiewiczówna H., L 15; tamże, t. IV, cz. 3, s. 398, 399.

Koniec roku. Zwykłe polowanie świąteczne u Krasińskich w Radzie­jowicach i zachwyty nad Antygoną w przekładzie Morawskiego, otrzymaną od tłumacza, z którym pisarz dzieli się zarówno entuzjazmem, jak uwagami krytycznymi, przypadają na drugą połowę grudnia spędzoną w Warszawie.

Janczewska J., L 452; Listy, t. II, cz. 3, s. 244-247.

1898

Pożegnanie Kazimierza Pochwalskiego przed jego przeprowadzką do Wiednia. Dnia 18 stycznia Sienkie­wicz urządza w Krakowie pożegnanie Pochwalskiego, na które zaprasza Lu­dwika Michałowskiego, Konstantego Marię Górskiego, Karola Potkańskiego i Zygmunta Cieszkowskiego.

Popularność Sienkiewicza. O wzrastającej popularności pi­sarza świadczą wywiady, udzielane przez niego z początkiem r. 1898 a za­wierające (nie z jego winy) wiadomości nie zawsze prawdziwe. Jeden z nich, przeprowadzony dla „Kraju” przez Mariusa (Wł. Rabskiego?), przedrukował niemiecki dziennik „Politik” w Pradze, inny, bałamutny, pojawił się w „Goń­cu Łódzkim”.

„Kraj” 1898, XVII, nr 4 (Marius); 1898, XVII, nr 15, s. 39; „Politik” XVII, nr 8 (Dodatek literacko-artystyczny), s. 92 (z nru 7 „Gońca Łódzkiego”).

Jubileuszowy dar dla Sienkiewicza. Pisarz otrzymał „wspaniały prezent: części łańcuchów Jagiellonów i Wazów, część różańca Ba­torego, perły Anny Jagiellonki (cząstka), zapinki Cecylii Renaty i wstążkę or­derową Kościuszki”. — Ukazało się Album jubileuszowe Henryka Sienkiewicza.

Potkański K., L 47; Listy, t. III, cz. 3, s. 107, 108. — Wolff A. R., L 47; tamże, t. V cz. 2, s. 457.

Quo vadis jako opera polska. Prasa podaje za „Kurierem Polskim” wiadomość, iż Emil Młynarski od dwu lat pracuje nad Ligią, do któ­rej libretto pisać ma Kazimierz Laskowski.

„Kraj” 1898, XVII, nr 4, s. 26.

Pomysł wystawienia Antygony. Sienkiewicz, zachwycony przekładem Antygony pióra K. Morawskiego, w liście do B. Ładnowskiego z końca stycznia wyraża zastrzeżenia co do wznowienia Na jedną kartę na be­nefis artystki Marcello, namawia natomiast gorąco adresata, by wprowadził na scenę tragedię Sofoklesa.

Ładnowski B., (ok. 20 I); Listy, t. III, cz. 2, s. 5-7.

Wyjazd do Nicei. Dnia 7 II Sienkiewicz z córką wyjeżdża do Nicei przez Kraków i Wiedeń, mieszka w „Hôtel des Princes”, następnie „Rivoir”, do poduszki czytuje pisarzy łacińskich i pamiętniki Anny Potockiej i pisze cz. IV Krzyżaków (początkowo w pokoju bez stołu).

Janczewska J., L 453; Listy, t. II, cz. 3, s. 247-250. — Wodziński A., L 18; tamże, t. V cz. 2, s. 360-362. — „Kraj” 1898, XVII, nr 5, s. 34. — Szetkiewiczowie K. i W, L 123; Listy, t. V cz. 1, s. 419-421. — Hirszband B., tamże, t. I, cz. 2, s. 348, 349.

Sienkiewicz we Włoszech. W notce pod tym tytułem „Kraj” donosi o druku w „Corriere di Napoli” Rodziny Połanieckich, drugiej z rzę­du powieści Sienkiewicza we Włoszech (pierwszą była Quo vadis) uważanej przez czytelników włoskich za najlepszą powieść tego okresu. Rodzinę Poła­nieckich tłumaczy Fryderyk Verdinois na podstawie przekładu francuskiego, ponieważ języka polskiego nie znał.

„Kraj” 1898, XVII, nr 15, s. 39.

Honorarium amerykańskie. Wydawca Little, Brown & Co przekazuje 11 000 fr. tytułem honorariów za przekłady. W Ameryce krą­żą przesadne anegdoty o dochodach Sienkiewicza, sięgających jakoby 50 000 dolarów rocznie.

„Kraj” 1898, XVII, nr 17, s. 29. — Janczewska J., L 454; Listy, t. II, cz. 3, s. 252. — Little, Brown and Company, tamże, t. V cz. 3, s. 180, 181.

Reklama Sienkiewicza. Na Kongresie Bibliograficznym w Pary­żu K. M. Górski ma referat o literaturze polskiej najnowszego dwudziestolecia, w którym uwydatnił rolę Sienkiewicza; Niemiec Kurth, omawiając produkcję pisarza polskiego wskazywał na sukces Quo vadis drukowanego w Ameryce w 400 000 egzemplarzy. Sam Sienkiewicz w liście do Janczewskiej z 17 VIII zaznaczał, iż w Ameryce Quo vadis doszło jakoby do 800 000, i z humorem opowiadał o reporterze amerykańskim, nazwiskiem Sherard, który „ścigał mnie tu literalnie jak pies zająca”, by przeprowadzić wywiad i dokonać zdjęć. Abakanowicz znowuż przekonywał Sienkiewicza, iż powinien napisać powieść o Washingtonie, która przyniosłaby mu miliony dolarów.

„Kraj” 1898, XVII, nr 17, s. 14. — Janczewska J., L 454; Listy, t. II, cz. 3, s. 258.

Nowy tłumacz francuski. Obok Wodzińskiego poczyna dzieła Sienkiewicza przekładać na francuski Bronisław Kozakiewicz, który rozpoczął pracę nad Quo vadis. Kozakiewiczowi, synowi emigranta paryskiego, czło­wiekowi obrotnemu, udaje się istotnie z biegiem czasu upowszechnić dzieła Sienkiewicza we Francji. Korespondencja z nim Sienkiewicza znajduje się w Bi­bliotece Narodowej, o początkowych kłopotach z jego pracami mówią listy do Wodzińskiego, z którym zresztą Kozakiewicz miał rychło współpracować.

Wodziński A., L 19-21; Listy, t. V cz. 2, s. 362-370. — Kozakiewicz Br., tamże, t. III, cz. 1, s. 190-269.

Zgon Kazimierza Szetkiewicza. 24 marca umiera teść pisa­rza. „…świeżo zmarł mój teść, do którego byłem szczerze i prawdziwie przy­wiązany”.

Wodziński A., L 19; Listy, t. V cz. 2, s. 362. — Potkański K., L 49; tamże, t. III, cz. 3, s. 111. — Sienkiewiczówna H., L 18; tamże, t. IV, cz. 3, s. 402, 403. — Stankiewicz Wł., tamże, t. V, cz. 1, s. 71-72.

Budowa pomnika Mickiewicza w Krakowie. Sien­kiewicz należał początkowo do krakowskiego Komitetu Budowy Pomnika Mickiewicza dłuta Teodora Rygiera, ale wycofał się, nie mając przekonania do jego twórcy. Pomnik odsłonięto 26 czerwca 1898.

Rygier T., Listy, t. III, cz. 3, s. 379-381. — Sanguszko E., L 2; tamże, s. 391-393. — Jaworski Wł. L., L 1, 2; tamże, t. III, cz. 1, s. 40-44. — Komitet Budowy Pomnika Adama Mickiewicza w Krakowie, tamże, t. V cz. 3, s. 161.

Budowa pomnika Mickiewicza w Warszawie. 1 maja Sienkiewicz podpisuje akt erekcyjny pomnika wmurowany w jego fundament a ułożony przez pisarza przy pomocy dra J. Peszkego. 6 V następuje wmuro­wanie aktu.

Wasilewski Z., Pomnik Mickiewicza w Warszawie, 1897-1898, Warszawa 1899, s. 64-66. — Tenże, Pamiętam Sienkiewicza, „Kurier Poznański” 1936, nr 538. — Kawyn S., Pod szczęśli­wym panowaniem, „Wiadomości Literackie” 9 XII 1934, nr 577. — Komitet Budowy Pomnika Adama Mickiewicza w Warszawie, L 1, 2; Listy, V cz. 3, s. 162-164.

Poznanie E. Orzeszkowej. W połowie maja Ignacy Baranow­ski doprowadza do spotkania Sienkiewicza z Orzeszkową. Relacja o tym wy­darzeniu w liście Orzeszkowej do Baranowskiego z 28 V zawiera mało szcze­gółów, samo zaś spotkanie nie wpłynęło na ożywienie stosunków między dwojgiem powieściopisarzy.

Orzeszkowa E., Listy, t. II, cz. 2, s. 63, 64. — Listy zebrane, wyd. E. Jankowski, t. VI, Wro­cław 1958, t. IV s. 48-90.

Wyjazd do Francji. Korespondent „Kraju” donosi: „Henryk Sienkiewicz wyjechał w sobotę d. 28 maja z Warszawy. Zatrzymawszy się na krótko w Krakowie, uda się do Parc St Maur pod Paryżem, a potem — jak donosi «Słowo» — z córką i synem do Bretanii; w końcu lipca zjedzie do Ragaz w Szwajcarii, a po odbyciu tamże kuracji przybędzie do Zakopanego. Do Warszawy nie wróci zapewne przed wrześniem. W czasie podróży swojej, po krótkim odpoczynku, przystąpi do pisania V części Krzyżaków, tak jak to robił z innymi wielkimi powieściami swymi. Wszystkie, jeśli nie w całości, to w znacznej części, pisał Sienkiewicz podczas przedsiębranych przez siebie wycieczek za granicę i rękopis w miarę pisania nadsyłał do druku”.

„Kraj” 1898, XVII, nr 21, s. 23; 1898, nr 24, s. 11 (Parc St Maur). — Szetkiewiczowa W, L 124, 125; Listy, t. V cz. 1, s. 421-424.

Pisarz jedzie w towarzystwie córki, zatrzymuje się w Berlinie i Kolonii (3 VI), po wyjeździe zaś syna i Ignacego Chrzanowskiego przenosi się z rodziną do Ploumanach, stamtąd zaś, wskutek epidemii wysypki, do niedalekiego Trestraou, gdzie spędza czas od 7 do 15 VII.

Janczewska J., L 456; Listy, t. II, cz. 3, s. 255. — Górski K. M., L 11-13; tamże, t. I, cz. 2, s. 302-305. — Potkański K., L 26, 27, 55; tamże, t. III, cz. 3, s. 121, 122. — Wodziński A., L 21; tamże, t. V cz. 2, s. 368-370. — Sienkiewiczówna H., L 16; tamże, t. IV, cz. 3, s. 400, 401.

„W r. 1898, w lecie, niżej podpisany miał szczęście bawić z Sienkiewiczem u jego przyjaciela Brunona Abakanowicza na wyspie Ploumanach w Bretanii. Sienkiewicz pracował wówczas w dalszym ciągu nad Krzyżakami — zamy­kał się w swoim pokoiku na cztery spusty i pracował od pół do dziewiątej rano do południa, po czym wychodził na plażę, często blady i — dosłownie — ze spotniałym czołem. Otóż, kiedy go niżej podpisany zapytał, co go tak męczy, odpowiedział: «Praca nad prostotą stylu»”.

Chrzanowski I., Ze wspomnień o Sienkiewiczu, „Gazeta Warszawska” 24 XII 1930, nr 375 = Studia i szkice, Kraków 1939, t. 2, s. 198.

„Było jasno, ładnie — i widok na port, na pełne morze, na Siedm Wysp — więc pisało dobrze się i łatwo. Dużom ułożył, dużom wymyślił — dużom trudności i szkopułów przezwyciężył — więc teraz tylko pisać i pisać”.

Janczewska J., L 456; Listy, t. II, cz. 3, s. 257, 258.

Na jedną kartę na scenie rosyjskiej. 1 VII Teatr Ozierkowskij w Petersburgu wystawia dramat Sienkiewicza na benefis aktora Jakowlewa.

„Kraj” 3 VII 1898, XVII, nr 27, s. 20.

Paryż. Spotkanie z Reymontem. Wysławszy dzieci do kraju, Sienkiewicz jedzie do Paryża, mieszka w hotelu „Bedford”, w Parc St Maur zaś poznaje Reymonta:

„Przyjeżdżał także do Parc St Maur Reymont: młody, okropnie nieokrzesa­ny, utalentowany, głodny, goleńki… Zaproponowałem mu pożyczkę czy niby zaliczkę od «Słowa» 100 fr. i wyobrazisz sobie, jak mu się palce zakrzywiły. Zawsze nie mogę zapomnieć, że to i ja byłem niegdyś także może utalentowany, a na pewno goleńki — i aż dziw, i zastanawia mnie to, że np. mnie nikt nigdy nawet takiej propozycji nie zrobił…”.

Janczewska J., L 456; Listy, t. II, cz. 3, s. 260, 261.

Pobyt w Trestraou p. Perros-Guirec (Côte du Nord). Ze względu na rodzaj odry (la roubiole), na którą zapadła w Ploumanach Zoś­ka Abakanowicz, Sienkiewicz przenosi się w lipcu wraz z dziećmi do pobliskiej miejscowości Trestraou.

Górski K. M., L 12, 13; Listy, t. I, cz. 2, s. 303-305. — Potkański K., L 55, 56; tamże, t. III, cz. 3, s. 121-126. — Szetkiewiczowa W, L 126-128; tamże, t. V, cz. 1, s. 425-430.

Październik w Warszawie. Sienkiewicz urządza mieszkanie i pisze Krzyżaków.

„Pogoda zła. Siedzę i piszę. Z mieszkaniem skończyłem. Wyobraź sobie: Meble w salonie nie są obdarte, a ten obskurny pokój Heniowy zrobił się czysty jak szklanka i prawie ładny. — Mebelki tam kazałem jednak pokryć, bo były niemożliwe. Są jasne — i takiż parawanik. Dziury w ścianach pozasłaniane obrazkami. Biała jak śnieg firanka, nowa roleta — na stołach serwety, w oknie chryzantemy. Nie poznasz! Ze swego afrykańskiego perkalu kaza­łem zrobić firankę do jadalnego, gdzie lampa dostała ciemnik ładny. Stosy brudnych gazet są wyniesione, kredensy uprzątnięte, klamki poczyszczone. Nie poznasz! Szezlong w salonie też nowo obity na zielono. Nie poznasz! Razem wszystko, tj. obicia, firanki, serwety etc., etc., kosztowało mnie 69 rs z kopiejkami. I trzeba było trochę reformy, bo z powodu pomnika będą mnie odwiedzać i swoi, i obcy…”.

Janczewska J., L 457 (4 X); Listy, t. II, cz. 3, s. 264, 265.

„Co do mnie, widuję dużo ludzi takich, którzy mają do mnie interesa, ale bywam mało. Wieczorami siaduję w domu. Na ostatnim tylko piątku Benniego widziałem dużą gromadę i byłem wymowny, jak Zagłoba bywał waleczny — w ostateczności i z rozpaczy”.

Janczewska J., L 444 (458) (11 X); Listy, t. II, cz. 3, s. 266, cytat. — Szetkiewiczowa W, L 129; tamże, t. V, cz. 1, s. 431-433.

Trylogia w wydaniu Wawelberga. 18 X „nowe tanie wy­danie Tryl[ogii] zbliża się do końca”.

Janczewska J., L 459, Listy, t. II, cz. 3, s. 269.

Prywatny obchód dwudziestopięciolecia. Korespon­dent „Kraju” w artykuliku Dar dla Sienkiewicza zdaje sprawę z uroczystego „Piątku” Benniego. Z relacji tej wynika, że ponieważ Sienkiewicz wymówił się od wszelkich owacyj ze względu na uroczystości Mickiewiczowskie — urzą­dzono pisarzowi owację prywatną; w salonie dra Karola Benniego ofiarowa­no mu marmurowe jego popiersie na dębowej kolumnie, owitej gałęzią lauru —i opatrzonej tablicą, na której wyryto podpisy ofiarodawców. Biust większy niż naturalnej wielkości wykonał artysta rzeźbiarz Pius Weloński. Przema­wiał radca Kłobukowski, Pług przemówił wierszem do jubilata. Rozrzewnio­ny Sienkiewicz odpowiedział podobno szczerze, prosto, skromnie. Oficjalny jubileusz pisarza odłożono do roku przyszłego.

„Kraj” 1898, XVII, nr 41, s. 18 (Dodatek literacko-naukowy). — Wrotnowski L., L 14; Listy, t. V, cz. 2, s. 555.

Autoportret Sienkiewicza rys. piórkiem 14 IV 1898 r

Autoportret Sienkiewicza rys. piórkiem 14 IV 1898 r

Otrzymanie od o. Euzebiusza Rejmana, przeora Ja­snej Góry, kuli szwedzkiej z czasów potopu szwedz­kiego.

Rejman E., L 1; Listy, t. III, cz. 3, s. 335, 336.

Praca nad powieścią. Zajęcia związane z pomnikiem Mickiewi­cza, pisanie Krzyżaków i hemoroidy stanowią treść listów Sienkiewicza z koń­ca roku.

„Roboty mam tyle — pisze on w połowie grudnia — z powodu 24, że ledwie żyję. Krzyżaków też nie mogę przerwać. Bywam tak zmęczony, jakby mnie kto obił”.

Janczewska J., L 460; Listy, t. II, cz. 3, s. 271.

„Do końca grudnia postaram się skończyć nową część Krzyżaków, a po­tem muszę zrobić operację i pozbyć się skutków siedzącego życia […]. Zajmie to razem ze trzy tygodnie czasu. Potem zapewne gdzieś wyjadę na dokończe­nie Krzyżaków — i oczywiście na Kraków”.

Potkański K., L 29 (2 XI); Listy, t. III, cz. 3, s. 128, 129.

Uroczystości Mickiewiczowskie. Wyznaczone na dzień 24 XII odsłonięcie pomnika Mickiewicza, wskutek zarządzeń policyjnych otrzymuje charakter nieprzewidziany. Sienkiewicz przygotował mowę, żą­dając, by przeszła ona przez cenzurę generał-gubernatora lub ministra, a nie zwykłego cenzora, i wysłał ją uprzednio do Galicji, gdzie z początkiem stycz­nia wydrukował ją „Czas”. Tymczasem mowy zostały zabronione i uroczy­stość odbyła się wśród głuchego milczenia, mowa zaś przygotowana ukazała się w druku na terenie Warszawy dopiero w zbiorku Dwie łąki (1908). Rola wiceprezesa Komitetu zredukowała się do tego, iż prowadził on pod ramię do stóp pomnika córkę Mickiewicza, Marię Gorecką. Poświęcenia pomnika dokonał ks. Jan Siemiec.

Radziwiłł M., L 8; Listy, t. III, cz. 3, s. 332. — Dzienniki warszawskie, zwł. „Kurier War­szawski” i „Kurier Codzienny”, z 24 XII 1898, numery specjalne poświęcone Mickiewiczowi i odsłonięciu pomnika. — Potkański K., L 29; Listy, t. III, cz. 3, s. 63-66. — Hoesick F., Warsza­wa, Poznań 1920, s. 393-400. — Gorecka M., L 4; Listy, t. I, cz. 2, s. 285, 286. — Z. Wasilew­ski, Pomnik Mickiewicza w Warszawie, 1897-1898, Warszawa 1899. — Ks. Jan Siemiec, Listy, t. III, cz. 3, s. 421, 422. — Godebski C., L 1, 2; tamże, t. I, cz. 1, s. 451-454. — Szanior Fr., tam­że, t. V cz. 1, s. 93, 94, podziękowanie za „stworzenie pięknego skweru”. — Wrotnowski L., L 14; tamże, t. V, cz. 2, s. 555. — Dziekoński J., tamże, t. V cz. 3, s. 50, 51. — Komitet Budowy Pomnika Mickiewicza w Warszawie, tamże, t. V cz. 3, s. 162-164). — Redakcja „Kuriera War­szawskiego”, L 1; tamże, t. V cz. 3, s. 287, 288. — Redakcja „Tygodnika Romansów i Powieści”, tamże, t. V cz. 3, s. 359, 360.

Sienkiewicz wraz z członkami Komitetu zostaje przyjęty przez ks. Imeretyńskiego i spotyka się z „odznaczeniem” za działalność w sprawie pomnika.

„Czas” 1898, nr 296.

27 XII Kronenberg urządza raut na 500 osób dla uczczenia twórcy pomni­ka, Cypriana Godebskiego. Radziwiłł i Sienkiewicz wprowadzają uroczyście rzeźbiarza.

29 XII Komitet urządza w Resursie Kupieckiej ucztę dla Godebskiego, któremu Sienkiewicz wręcza złoty medal. Obok przemówienia ku jego czci wznosi toast ze słowami uznania dla dra Benniego, redaktor zaś „Kuriera Co­dziennego”, St. Libicki, w toaście sławi zasługi Sienkiewicza.

Rok Mickiewiczowski, Lwów 1899, cz. II, s. 210, 211, podany najpełniejszy opis wszyst­kich uroczystości warszawskich i przytoczone przemówienia.

Po zakończeniu uroczystości Sienkiewicz ogłasza 27 XII w „Kurierze Warszawskim”, nr 356, list w sprawie zasług około pomnika Adama Pługa (A. Pietkiewicza).

Na obchód Mickiewiczowski w Petersburgu Sienkiewicz wysyła za pośred­nictwem redakcji „Kraju” depeszę z pozdrowieniem dla pisarzy rosyjskich, zakończoną słowami: „Cześć podniosłym uczuciom i ludziom dobrej woli”.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 1, s. 32. — Nowodworski F., list z 14 I 1899 (a nie 1898, jak za au­tografem podano D 56, s. 5); Listy, t. III, cz. 2, s. 235-237.

Jeremiah Curtin o Sienkiewiczu. Amerykański tłumacz Sienkiewicza J. Curtin (1838-1907) ogłasza w miesięczniku „The Century” w r. 1898 artykuł o pisarzu polskim, w urywkach przełożony w dwa lata póź­niej przez J. Muczkowskiego:

„«Zajmując się badaniami etnograficznymi w Instytucie Smithsona w Wa­szyngtonie, zamówiłem sobie egzemplarz Trylogii Sienkiewicza. Śledząc z upodobaniem rozwój literatur słowiańskich, wiedziałem, że dzieła te wy­wołały wielkie zainteresowanie wśród Polaków i Rosjan. Wiedziałem także, że były one znacznej objętości, ale zobaczywszy na mym biurku trzynaście tomów o blisko 40 000 stronic, byłem cokolwiek przerażony ich objętością.

Wziąłem się do czytania Trylogii bez zamiaru jej tłumaczenia, odkładając to na czas wolniejszy. Przeglądając Ogniem i mieczem, znalazłem pierwszy rozdział tak znakomitym, że jednym tchem przeczytałem wszystkie cztery tomy. Potem przyszła kolej na PotopWołodyjowskiego. Wspaniałe opisy ak­cji i charakterów w tych powieściach były dla mnie źródłem wielkiej i praw­dziwej rozkoszy. Znalazłem nowy umysł, człowieka różnego od innych. — Odkryłem Sienkiewicza! — zawołałem, skończywszy Trylogię. — Czytelnicy amerykańscy będą się rozkoszować tymi dziełami — muszę je przetłumaczyć.

Pomimo licznych zajęć przetłumaczyłem w Waszyngtonie dwa rozdziały Ogniem i mieczem, w sam raz, aby się zabrać serio do dzieła. W jakiś czas później udałem się nad brzegi Oceanu Spokojnego celem dalszych badań nad Indianami. W dzień studiowałem Indian, wieczorem, a często i późno w noc siedziałem nad Ogniem i mieczem i następnego roku nad brzegami rzeki Kla­math skończyłem przekład angielski tej powieści. W tej dzikiej okolicy za­mieszkanej przez Indian i garstkę górników o mało że nie straciłem mego gotowego już manuskryptu podczas przeprawy w spróchniałym czółnie przez głęboki i niebezpieczny Klamath. Straciwszy go, pewnie drugi raz nie byłbym się zabrał do tej pracy, tak byłem zmęczony walką z ludźmi i pustynią. Drugi raz tłumaczyć nie byłoby łatwym zadaniem.

Pewien nowojorski księgarz, który wiedział o mym przedsięwzięciu, zażą­dał ode mnie tłumaczenia. Posłałem mu, ale nie przyjął go, gdyż przedmiot był zupełnie obcy dla niego. Nakładca oświadczył mi, że dzieło wspaniałe i oryginalne, ale dodał, że gdyby Ogniem i mieczem dotykało jakiej interesu­jącej epoki z historii Francji, Niemiec lub Anglii, nie wahałby się ani chwili przyjąć go, ale historia polska to przedmiot zbyt obcy i odległy.

Uczyniłem to, com zamierzał od razu: posłałem manuskrypt wydaw­com Little, Brown i Comp. w Bostonie, którzy już wydali inne moje dzieła. Ogniem i mieczem ukazało się na czas. Powodzenie od razu było ogromne. Książkę przyjęto z takim uznaniem, że postanowiłem zabrać się do Potopu. Pierwszy tom był gotów z końcem 1890, reszta do lata 1891 r. Książka uka­zała się w rok po rozpoczęciu, chociaż w tym czasie byłem bardzo zajęty in­nymi pracami. Wołodyjowskiego tłumaczyłem w Irlandii, gdziem bawił, zbie­rając Opowieści bohaterskie.

Powodzenie Trylogii cieszyło mnie bardzo: miałem w tym nagrodę, że sąd mój o amerykańskich czytelnikach był usprawiedliwiony. Wkrótce po wy­daniu Ogniem i mieczem zacząłem odbierać listy od całkiem mi nieznanych osób, tak mężczyzn, jak i kobiet, ze wszystkich stron amerykańskiej linii. Pi­sali oni do mnie po prostu dlatego, aby mi donieść, że czytali Trylogię z taką rozkoszą, iż czują potrzebę zawiadomienia mnie o tym i podziękowania za przyswojenie tych dzieł czytelnikom amerykańskim».

W lecie 1897 r. nasz uczony członek Smithsoniańskiego Instytutu wybiera się do Europy i szczęśliwy traf sprowadza go do Ragaz, miejsca kąpielowego w Szwajcarii, gdzie właśnie bawi na kuracji Sienkiewicz. Ciekawe to spotka­nie opisuje pan Curtin we wspomnianym wyżej artykule.

«Zajechałem do ‘Quellenhofu’ w porze śniadania. Zarządca hotelu przyjął mnie z tą uprzejmą troskliwością, którą się odznaczają szwajcarscy hotelierzy, i wskazał mi żądany pokój. W sali jadalnej oświadczył mi, ku memu wiel­kiemu zdziwieniu a jeszcze większej radości, że posadzi mnie przy tabldocie obok pewnego polskiego pisarza nazwiskiem Sienkiewicz.

Autor Trylogii dowiedziawszy się, kim jestem, wyraził mi swoją radość i zdziwienie, gdyż usiadłem obok niego zupełnie niespodziewanie, a czytał właśnie amerykańskie wydanie Quo vadis.

Gości było dosyć w ‘Quellenhofie’, kilku Amerykanów, trochę więcej An­glików, Niemców i Francuzów. Byli także i Polacy, jak hr. Tyszkiewicz, towarzysz podróży Sienkiewicza po Afryce, i kilku innych.

W takim to towarzystwie obracał się Sienkiewicz, pracował i żył w od­osobnieniu, trzymając się z dala od towarzystwa, którego jednak nie unikał.

Swoboda i samotność, a przy tym nowożytny komfort gęsto zaludnionego hotelu mają dla mnie wielki urok. W takim miejscu dobrze się pracuje. Takie­go samego uczucia doznaje Sienkiewicz i najwięcej pracuje w hotelach, po­cząwszy od Los Angeles w Kalifornii, gdzie napisał Szkice węglem, aż do ho­telu w Nizzy, gdzie skończył Quo vadis.

W pisaniu trzyma się Sienkiewicz następującej metody:

Wypracowuje naprzód szczegółowy plan i skrupulatnie go spisuje. Plan ten, jak sam o sobie powiada, ‘wre i fermentuje’ w jego głowie. Będąc go­towym do rozpoczęcia dzieła, dzieli swój czas nie na dni, lecz na tygodnie, i tak z tygodnia na tydzień spisuje pewną ilość. Pisze prawie bez poprawek i nigdy nie przepisuje, tak że ma zawsze tylko jeden manuskrypt i ten odsyła do druku. Chociaż cały plan dzieła ma naprzód ściśle obmyślony, ale nie za­wsze ściśle się go trzyma. ‘Wrzenie i fermentacja’ wywołują zmiany i stosownie do tego zmieniają się szczegóły. Obchodzi się przy tym bez pomocy sekre­tarza lub pisarza. Pisać takie dzieła bez przepisywania i poprawek to może najwięcej zadziwiające tour de force w literackim zawodzie. Studia literackie odbywa sam, zwiedza i bada miejscowości, które zobaczyć mu wypada, a czy to pisze w Szwajcarii, czy we Włoszech lub we Francji, wozi z sobą potrzebne książki i zamyka się z nimi podczas godzin pracy, które dla niego zaczynają się o 8 lub 9 rano do 1 po południu, a także i kilka godzin później. Wieczorem po obiedzie nie pisze nigdy.

Pewnego dnia przy śniadaniu oznajmił mi, że właśnie otrzymał telegram z Warszawy donoszący mu, że syn jego był pierwszym w klasie. Był tym bardzo uradowany, a gdym mu winszował, dodając: ‘Sądzę, że pan jest tak samo ucieszony, jak był nim pański ojciec, gdyś pan złożył egzamin’. — ‘Och — odrzekł mi na to Sienkiewicz — ja mam daleko większy powód do radości niż mój ojciec; nigdy nie byłem celującym uczniem ani w szkołach począt­kowych, ani w gimnazjum. Byłem czym innym zajęty — czytałem powieści. Bardzo często, gdy trzeba się było uczyć, ja zagłębiałem się w Skocie lub Du­masie’. — ‘Czytanie powieści nawet w godzinach szkolnych nie było ze szko­dą dla pana’ — rzekłem. ‘Rzeczywiście, było to z korzyścią dla mnie; miałem pociąg do tego i czyniłem zawsze to, co mi najwięcej dogadzało. Syn mój jest zupełnie inny: ma zamiłowanie do nauk ścisłych; elektryczność pociąga go. Dla niego dobry stopień w naukach jest pragnieniem. Córka moja, jak na jej wiek, ma wielkie zdolności narracyjne; ma zamiłowanie do powieści, nawet już jakąś napisała’».

W toku rozmowy kolej przyszła także na literaturę angielską. P. Curtin przytacza własne słowa Sienkiewicza w tym względzie:

«Z powieściopisarzów angielskich najwięcej lubię Dickensa. Jego David­Copperfield zdaje mi się być najwięcej zbliżonym do ludzkiej natury. Ze wszyst­kich utworów [!] angielskich tego stulecia Dickens rozkoszuje się ludźmi, któ­rych opisuje, ma prawdziwe i żywe uznanie dla niezwykłych charakterów.

W literaturze Szekspir stoi całkiem osobno. Jego znajomość ludzi wydaje mi się nadnaturalną. Jestem z podziwem dla jego zmysłu spostrzegawczego i pełnej głębokiej prawdy wyobraźni, zwłaszcza gdy go porównywam z inny­mi pisarzami.

Scott odznacza się prawdziwie fenomenalną siłą opowiadania, ale w jego powieściach jest dużo rzeczy nieprawdziwych. Nieraz na swój sposób przyozdabia i upiększa, inaczej niż myślał. Jego opowiadanie o rycerstwie śre­dniowiecznym zupełnie nie zgadza się z prawdą. Pomimo tego był cudownym pisarzem.

Thackeray jest wielkim powieściopisarzem, ale wydaje mi się zawsze mniej lub więcej uległym towarzystwu i do pewnego stopnia przez nie opanowa­nym, co jest z krzywdą dla artysty.

Tennyson ma śliczny język, ale sztuczny; był poetą nie całej ludzkości, lecz pewnej sfery towarzyskiej, a oddanie się wyłącznie pewnej klasie zawsze osła­bia autora.

Z nowszych Anglików Kipling stoi sam jako autor krótkich opowieści. Du Maurier jest daleko więcej artystą z natury. Opis paryskiego życia artystów w Trilby jest piękny, ale książka ta, chociaż interesująca, jest zbyt fantastycz­ną; zwłaszcza koniec o hipnotyzmie jest ponad wszelką miarę nieprawdziwy.

Z całego Ridera Haggarda poznałem tylko jedną powieść Ona, którą prze­czytałem w Afryce.

Literatura angielska, chociaż bardzo bogata, ma w jednym kierunku, tj. pod względem umysłowego tworzenia, słabą stronę, i zdaje mi się, że się już nie poprawi, tj. w fabule».

Po kilkunastodniowym pobycie opuścił pan Curtin Ragaz, aby się zno­wu spotkać z Sienkiewiczem w Zakopanem. Trafił na niepogodę, więc nic dziwnego, że pierwsze wrażenie było niezbyt korzystne. Także i brak euro­pejskiego komfortu niechętnie usposobił naszego podróżnika. Ale wycieczka do Czarnego Stawu, urządzona przez Sienkiewicza wśród cudownej pogody, wesołe towarzystwo i ochocze tańce górali, które panu Curtin przypominały żywo taniec wojenny Indian, zwanych Seneka, w Nowym Jorku zapisały się na długo w jego pamięci, jak piękny poemat lub romantyczna opowieść”.

Muczkowski J., Jeremiasz Curtin i jego zdanie o Sienkiewiczu, „Tygodnik Ilustrowany” 10 III 1900, nr 10, s. 195-197. — Curtin J., L 1-14; Listy, t. I, cz. 1, s. 163-176. — Mikoś M. J., W pogoni za Sienkiewiczem. Z odnalezionych dzienników Almy Curtin, Warszawa 1994. — Tarnowski St., L 4; Listy, V cz. 1, s. 538, 539.

Umowa Curtina z Sienkiewiczem. Jeremiah Curtin zawarł z Sienkiewiczem umowę 27 grudnia 1898, na mocy której pisarz zobowiązał się przesyłać w rękopisie wszystkie swe dzieła tłumaczowi angielskiemu i nie drukować ich po polsku, zanim nie wyjdą po angielsku. W ten sposób Curtin starał się uniknąć konkurencji innych przekładów angielskich, które mogły być dokonywane nawet bez wiedzy i woli autora.

Medal „Artibus et Litteris”. Sienkiewicz otrzymał od cesa­rza austriackiego Franciszka Józefa medal z dewizą „Sztukom i literaturze”, o czym donosi Potkańskiemu w liście 60 z 8 grudnia 1898.

Potkański K., Listy, t. III, cz. 3, s. 135, 136.

 

1899

Wywiad jubileuszowy. „Dwugodzinna wizyta. – Ul. Wspólna, nr 24, II piętro. Pracownia pełna dzieł sztuki i starożytności, portrety pisarza i jego zmarłej żony malowane przez Pochwalskiego, biust dłuta Welońskiego; na ścianie stara broń, trofea i przybory myśliwskie; szafka z przekładami dzieł gospodarza na języki obce, świeżo wzbogacona armeńskim wydaniem noweli Pójdźmy za Nim; żywe jej dopełnienie stanowi Jeremiah Curtin, który przybył do Warszawy na uroczystości Mickiewiczowskie i przywiózł Sienkiewiczowi zbytkowne wydanie własnego tłumaczenia Quo vadis.

Rozmowa toczy się na temat przekładów Sienkiewicza w różnych krajach, dając ogólnikowy rzut na zagadnienie «Sienkiewicz wśród obcych», przechodzi na dzieje powstawania dzieł pisarza, podane również bardzo ogólnikowo, porusza jego poglądy na «modernistów», z których Sienkiewicz wymienia Żeromskiego, Sieroszewskiego, Przybyszewskiego, Tetmajera i wysoko cenionego przez siebie Rydla, obejmuje sprawę stosunków w Galicji, Poznańskiem i Królestwie Polskim, kończy się wreszcie uwagami o zapowiadanym jubileuszu. Sienkiewicz za «pierwszy utwór», od którego liczy swą działalność powieściopisarską, uważa Na marne, choć wspomina o pracach dawniejszych, studenckich, oraz o utworach, jak Selim Mirza, nie włączonych do Pism”.

Marius [Rabski Władysław], U H. Sienkiewicza, „Kraj” 1899, XVIII, nr 3, s. 16.

Przemówienie ku czci I. J. Paderewskiego. 16 I na uczcie dla Paderewskiego w Resursie Kupieckiej w Warszawie Sienkiewicz improwizuje mowę ku czci znakomitego muzyka.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 3, s. 10. – Hoesick F., Warszawa, Warszawa 1920, s. 401-420, rozdz. pt. Paderewski w Warszawie.

W Nałęczowie. 23 I Sienkiewicz powraca z Nałęczowa.

Woronieccy M. i F., L 7; Listy, t. V, cz. 2, s. 482, 483.

Wyjazd do Krakowa. Ok. 20 II Sienkiewicz, zaalarmowany wiadomością o szkarlatynie w domu Janczewskich, gdzie mieszkał jego syn, jedzie do Krakowa, zabiera chłopca do Hotelu Saskiego, w czasie zaś tego pobytu odwiedza sparaliżowanego J. Klaczkę.

Janczewska J. L 492 (23 III); Listy, t. II, cz. 3, s. 274, 275. – Szetkiewiczowa W, L 130; tamże, t. V cz. 1, s. 433, 434.

Wysoka ocena poematu Qui amant K. Tetmajera, wyrażona w liście do niego z 1 lutego 1899.

Tetmajer K., Listy, t. V cz. 2, s. 550, 551.

Autoryzacja węgierskiego przekładu Quo vadis. Tłumacz węgierski Szambach otrzymuje 16 II prawo przekładu powieści i propozycję wydania jej z ilustracjami.

Praun J., L 5; D 56, s. 93, 94; Listy, t. III, cz. 3, s. 226, 227.

Postępowanie spadkowe w rok po śmierci Kazimierza Szetkiewicza.

Brzeziewicz E. M., L 1, 2; Listy, t. I, cz. 1, s. 104-106. – Sygietyński A., L 1; tamże, t. V cz. 1, s. 86.

Kasa Literacka Warszawska. 17 III w redakcji „Kuriera Warszawskiego” 56 literatów pod przewodnictwem Ludwika Jenikego wybiera komitet Kasy Przezorności i Pomocy dla Literatów i Dziennikarzy. W cztery dni później komitet ten, zebrawszy się w mieszkaniu Sienkiewicza, jego wybiera prezesem. Wskutek tego Sienkiewicz zwołuje i zagaja pierwsze zgromadzenie ogólne nowej instytucji w sali Muzeum Przemysłu i Rolnictwa. – Rezygnację z tej prezesury składa na ręce H. Struvego 21 października 1899.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 11, s. 28; 1899, nr 12, s. 26. – Czempiński J., Kasa Literacka, Warszawa 1929, s. 11-13, 15. – Struve H., L 1; Listy, t. V, cz. 1, s. 76. – Woronieccy M. i F., L 14; tamże, t. V, cz. 2, s. 488.

Legenda Na Olimpie. W połowie kwietnia powstaje legenda dowodząca, „że chrześcijaństwo zachowuje sztuki piękne i uszlachetnia miłość”. 18 IV autor poleca sporządzić jej odbitkę do użytku tłumaczy i rozsyła ją przyjaciołom. Od Potkańskiego dowiaduje się o nieznanym sobie obrazie Maxa Klingera, malarza niemieckiego, na temat analogiczny („Co za szczęście, żem się spotkał z malarzem, nie z literatem”, zauważa przy tej sposobności). Utwór swój Sienkiewicz przeznacza dla jednodniówki Sami sobie, wydanej w rok później na rzecz Kasy Literackiej. Wcześniej zaś, w cyklu rautów, mających zasilić jej fundusze, odczytuje legendę publicznie 25 V, w Resursie Kupieckiej.

W korespondencji z Gawalewiczem i Wodzińskim rozsiane są interesujące uwagi o tekście legendy.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 20, s. 27. – Gawalewicz M., L 4; Listy, t. I, cz.1, s. 441. – Krechowiecki A., L 8; tamże, t. III, cz. 1, s. 322-325. – Janczewska J., L 463; tamże, t. II, cz. 3, s. 277. – Potkański K., L 32; tamże, t. III, cz. 3, s. 142. – Wodziński A., L 25; tamże, t. V cz. 2, s. 376-378. – Pietkiewicz A. (Adam Pług), tamże, t. III, cz. 2, s. 441, 442. – Potkański K., L 63; tamże, t. III, cz. 3, s. 142-144. – Curtin J., L 6; tamże, t. I, cz. 1, s. 168-170.

Autobiografia. 13 IV proszony o szczegóły autobiograficzne przez Stefana Dembego, zbierającego materiały do zamierzonego słownika pisarzy polskich, Sienkiewicz wymawia się brakiem czasu i pamięci i proponuje wywiad, ostatecznie jednak szkicuje swą autobiografię, ogólnikową, ale jedyną, jaką znamy.

Demby S., L 2; D 54, s. 151-153 (Autobiografia); Listy, t. I, cz. 1, s. 197-200, list 4.

Portret Henryka Józefa Sienkiewicza wykonany przez K. Mordasewicza.

Potkański K., L 62; Listy, t. III, cz. 3, s. 138-141.

Zamierzony wyjazd do Francji. Dla ukończenia Krzyżaków autor zamierza w połowie maja wybrać się do Parc St Maur, odczyt jednak na rzecz Kasy Literackiej, a następnie choroba gardła zatrzymują go na maj i czerwiec w Warszawie.

Janczewska J., L 465 (ok. 6 V); Listy, t. II, cz. 3, s. 279. – „Kraj” 1899, XVIII, nr 24, s. 22.

List na jubileusz Puszkina. W początkach czerwca Sienkiewicz pisze na ręce redaktora Espera Uchtomskiego w Petersburgu list na stulecie urodzin Puszkina. Proponuje, by wydawcy rosyjscy, robiący znakomite interesy na jego dziełach a nie płacący mu honorariów, opodatkowali się na rzecz głodującej podówczas ludności rosyjskiej.

„Kurier Warszawski” 8 VI 1899, nr 156. – „Kraj” 1899, XVIII, nr 22, s. 14, 15. – D 54. – Potkański K., L 64; Listy, II, cz. 3, s. 144-146.

Pomysły dramatyczne. Korespondent „Kraju”, podając wiadomość o chorobie pisarza i wyjeździe do Zakopanego, zaznacza: „Następnie, dla wypoczynku, zabierze się do przerobienia ostatniego aktu swego dramatu Na jedną kartę i – jak powiada – musi napisać coś dla sceny, ale dla odmiany komedię bardzo wesołą i bardzo ożywioną”.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 24, s. 22.

Bankiet krakowski. W drodze do Zakopanego Sienkiewicz zatrzymał się w Krakowie, gdzie na jego cześć odbyła się w „Grand Hotelu” uczta, wydana przez członków Akademii Umiejętności. Przemawiali: sekretarz jeneralny Akademii prof. St. Smolka, Wł. Spasowicz i Julian Dunajewski, który wyraził Sienkiewiczowi nie tylko osobiste uczucia, ale i wdzięczność całego narodu. Stanisław Tarnowski wzniósł zdrowie Spasowicza, Sienkiewicz wzniósł toast na cześć Dunajewskiego. Ucztę zakończył prof. Milewski toastem „Kochajmy się”.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 25, s. 22. – Górski K. M., L 14; Listy, t. I, cz. 2, s. 305, 306.

Lipiec w Zakopanem. W Zakopanem autor Krzyżaków rozczytuje się w pracach Smolki, dotyczących Zakonu; szczególnie interesuje go sprawa satanizmu krzyżackiego, doniosła z tego względu, iż w redakcji książkowej występuje nieco inne ujęcie tych zagadnień aniżeli w pierwodruku.

Górski K. M., L 15; Listy, t. I, cz. 2, s. 306, 307. – Smolka St., L 25, 26; tamże, t. V cz. 1, s. 62-65. – Wodziński A., L 26; tamże, t. V cz. 2, s. 378, 379. – Wolff A. R., L 50; tamże, t. V cz. 2, s. 458, 459. – Sienkiewiczówna H., L 19, 20; tamże, t. IV, cz. 3, s. 403-412.

Wywczasy w górach przedstawicieli świata artystycznego upamiętnił korespondent „Kraju”, Ferdynand Hoesick, donosząc o wykonaniu popiersia Sienkiewicza przez Nalborczyka, „profesora zakopiańskiej szkoły rzeźbiarskiej”, i opisując „gości zakopiańskich”:

„Pogoda czy słota, święto czy dzień powszedni, przed południem czy po południu – w zakładzie p. Płonki (dzisiejszego właściciela cukierni) zawsze pełno, w pewnych zaś godzinach, między 10 a 12 w południe zbiera się tu na drugie śniadanie, na poziomki lub butersznyt z «giewontówką», cała bawiąca w Zakopanem literatura polska i sztuka z Sienkiewiczem na czele.

Prezydiuje siedzący w samym rogu werandy autor Krzyżaków, a rozmowa toczy się de omnibus rebus, najczęściej o polityce i sprawach literackich […]. Ze się na tych zebraniach «w cukierni» nie nudzono, tego dowiedli Sienkiewicz i Wyczółkowski, którzy pod wpływem mile spędzonych chwil na werandzie «u Skowronka» unieśmiertelnili obie towarzyszki tych literacko-artystycznych sympozjonów: Sienkiewicz pisząc do pani Osb[ergerowej] swój znany wiersz Kiedy się Panu Bogu jaka Polka uda, Wyczółkowski malując portret panny Krys. na tle Giewontu”.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 27, s. 11; przedr. Hoesick F., Tatry i Zakopane, Kraków 1931, cz. 4, s. 319, 333, 357, 358.

Inną pamiątką z tego sezonu jest najlepszy z portretów Sienkiewicza, wykonany w Zakopanem przez L. Wyczółkowskiego.

27 VII. W Dolinie Strążyskiej następuje wmurowanie na Kominach medalionu Edwarda Jelinka, pisarza czeskiego, miłośnika i znawcy kultury polskiej. Sienkiewicz, jeden z inicjatorów uroczystości, zawiadamia o niej telegraficznie Adolfa Cernego w Pradze, prowadzącego dzieło Jelinka w dziedzinie zbliżenia obu narodów.

Hoesick F., Tatry i Zakopane, Kraków 1931, cz. 4, s. 357. – Fragment listu Sienkiewicza do Adolfa Czernego, drukowany w Listach, t. I, cz. 1, s. 181.

Wycieczka do Wenecji. Koniec lipca i sierpień Sienkiewicz z dziećmi spędza na Lido w Wenecji, skąd urządza wycieczki do Padwy, Pizy, Werony, Bolonii i Florencji.

Janczewska J., L 467, 468; Listy, t. II, cz. 3, s. 283-287. – Potkański K., L 65; tamże, t. III, cz. 3, s. 146-148. – Szetkiewiczowie K. i W, L 131, 132; tamże, t. V cz. 1, s. 434-438.

Pomnik Słowackiego w Miłosławiu. Na zaproszenie dawnego znajomego, polityka, ziemianina i poety, Józefa Kościelskiego, który w parku majątku swego w Miłosławiu postawił pierwszy w Polsce pomnik Juliusza Słowackiego, Sienkiewicz w połowie września wyrusza w Poznańskie. W Miłosławiu spotyka mnóstwo przedstawicieli literatury i sztuki, Karola Brzozowskiego, M. Gawalewicza, Wł. Spasowicza i in. 16 IX przemawia przy odsłonięciu pomnika; przemówienie, powtórzone natychmiast przez prasę w całej Polsce, wchodzi po kilku latach do zbiorku Dwie łąki pt. Mowa polska.

Z Miłosławia jedzie rzemiennym dyszlem od dworu do dworu, aż na pogranicze Prus Wschodnich, zamierzając obejrzeć pole bitwy grunwaldzkiej, pomysł ten nabiera rozgłosu i dochodzi do policji pruskiej, która realizację jego udaremnia. Gromadna przejażdżka obejmuje Śmiełów Chełkowskich, Trzebcz Ślaskich, Nieżuchów i Komierów Komierowskich, Rogalin Raczyńskich i Orłów Ślaskich. Wreszcie przez Poznań i Kraków Sienkiewicz wraca do Warszawy.

Dokładny opis uroczystości w Miłosławiu podał „Dziennik Poznański”, skąd przedrukował go z dobrymi fotografiami „Kraj” 29 IX 1899, nr 38, s. 152-157. – Relacja o wędrówce wielkopolskiej u E. Krasińskiego, O Radziejowicach, Warszawa 1934, s. 36-41 oraz w liście do Janczewskiej J., L 469; Listy, t. II, cz. 3, s. 288-292. – Gawalewicz M., L 5; tamże, t. I, cz. 1, s. 442.

Maria Radziejewska, ostatnia miłość Sienkiewicza. W Miłosławiu 53-letni pisarz poznaje urodziwą literatkę śląską, współredaktorkę bytomskiego „Katolika”, która robi na nim głębokie wrażenie, spostrzega to i tajemniczo znika, by odnaleźć się w miesiąc później i zniknąć ponownie. Znajomość odnawia się w r. 1903 i gaśnie w r. 1907, na krótko przed śmiercią pięknej „rusałki” (1875-1911), typowej przedstawicielki kobiet pokolenia, które poszukiwało zaspokojenia „tęsknot mistycznych” w przeżyciach erotycznych ze znakomitymi pisarzami. Pamiątką tego osobliwego stosunku stała się korespondencja obejmująca 16 listów Sienkiewicza i cztery listy Radziejewskiej oraz jej Memorandum.

„W Miłosławiu poznałem piękną Wielkopolankę, pannę Radziejowską [!], która uczyniła na mnie piorunujące wrażenie. Jest to moje ostatnie albo – żeby sobie już tak całkiem nie zamykać drzwi na przyszłość – co najmniej przedostatnie wielkie uczucie. Byłem u niej z wizytą w Poznaniu, ale wyjechała. Żeby ją korszun!”.

Janczewska J., L 469; Listy, t. II, cz. 3, s. 289. – Listy Radziejewskiej (w odpisie S. Dembego) w Bibliotece Narodowej (Sg I-7538, L 2, 44); listy Sienkiewicza D 56, s. 102-113; wydał je po raz pierwszy z biografią adresatki Łepkowski K., Nieznane listy H. Sienkiewicza do M. Radziejewskiej, „Kurier Naukowo-Literacki”, dod. do „Ilustrowanego Kuriera Codziennego”, Kraków 1936, s. 31-33. – Radziejewska M., Listy, t. III, cz. 3, s. 272-320. – Kolińska-Sochaczewska K., Sienkiewicz i piękna wielkopolanka. Wstęp, wybor i opracowanie, Warszawa 1973. – Kościelscy J. i M., Listy, t. III, cz. 1, s. 166-178. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 57; tamże, t. IV, cz. 1, s. 201, 202.

Praca nad Krzyżakami. Po powrocie do Warszawy pisarz bierze się „ostro” do Krzyżaków i prowadzi na ich temat rozmowy z Curtinem.

„W Warszawie zastałem Curtina, który opowiadał mi szczegółowo piękniejsze ustępy z Krzyżaków oraz przepowiadał z powodu tej powieści prawdopodobny upadek państwa pruskiego, ponieważ Amerykanie zaczną go jeszcze bardziej nienawidzieć…”.

Janczewska J., L 469; Listy, t. II, cz. 3, s. 289, 290. – Kotarbińscy J. i L., tamże, t. III, cz. 1, s. 180, 181. – Gawalewicz M., L 2; tamże, t. I, cz. 1, s.4.

Budowa kościoła w Zakopanem. Dar Sienkiewicza na ten cel od siebie i dzieci.

Potkański K., L 66; Listy, t. III, cz. 3, s. 150, 151. – Ciechanowski St., tamże, t. I, cz. 1, s. 154, 155.

Śmierć Ludwika Michałowskiego. Dnia 21 października 1899 zmarł na raka Ludwik Michałowski. Potkański opuścił wówczas zajmowane z nim wspólnie mieszkanie przy ul. Brackiej 10 i przeniósł się na ul. Straszewskiego 22.

Potkański K., L 67; Listy, t. III, cz. 3, s. 153.

Zabiegi o pomoc dla Wyspiańskiego. Sienkiewicz dowiaduje się od St. Tarnowskiego o tragicznej sytuacji chorego i głodującego Wyspiańskiego; nie mogąc mu przyznać stypendium, bo miał je kto inny, zwraca się do Kazimierza Natansona, proponując, by bogata Jadwiga Natansonówna zamówiła jakiś pejzaż włoski u Wyspiańskiego i w ten sposób umożliwiła mu wyjazd na południe. Jak wynika z listu Rydla do Sienkiewicza oraz Wyspiańskiego do Akademii, sprawa została załatwiona pomyślnie, w rok zaś później Wyspiański otrzymał stypendium Sienkiewiczowskie.

Kronenberg L. (właściwie: Natanson K.), L 1; D 55, s. 419; D 56, s. 368, 372, gdzie przytoczono listy Wyspiańskiego i Rydla. – Natanson K., Listy, t. III, cz. 2, s. 219-223. – Rydel L., L 1-2; tamże, t. III, cz. 3, s. 373-378.

Polowanie w Łosiu u Mysyrowiczów.

List do J. Mysyrowiczowej z 3 XI 1899, Listy, t. III, cz. 2, s. 205.

Przekłady dzieł na francuski przez Br. Kozakiewicza.

Listy do niego z lat 1899-1916 w liczbie 37, Listy, t. III, cz. 1, s. 190-269. – List do Kazimierza Natansona z końca października 1899; tamże, t. III, cz. 2, s. 219-223. – List do Tadeusza Natansona z 29 marca 1900, tamże, t. III, cz. 2, s. 224, 225.

Grudzień w Warszawie. 5 XII odbywa się u Sienkiewicza zebranie wstępne wychowańców Szkoły Głównej poświęcone ich udziałowi w jubileuszu Uniwersytetu Jagiellońskiego w r. 1900.

Janczewska J., L 470; Listy, t. II, cz. 3, s. 294. – Struve H., L 2; tamże, t. V cz. 1, s. 77.

Na przedstawieniu Edypa Króla. Sienkiewicz ogląda w Warszawie tragedię Sofoklesa, kompensując w ten sposób zawód doznany w zabiegach o wystawienie Antygony w początkach r. 1898, gdy proponował to B. Ładnowskiemu.

Gawalewicz M., L 5, 6 (6, 7); Listy, t. I, cz. 1, s. 443, 444. – Ładnowski B., L 1; tamże, t. III, cz. 2, s. 6. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 23, 24; tamże, t. IV, cz. 1, s, 139-141.

Przygotowania do jubileuszu. Gebethner i Wolff, nastawieni na zapowiadany w r. 1899 jubileusz pisarza, przystępują energicznie do upowszechnienia jego dzieł. W serii więc Pism pojawiają się wznowienia tych nowel i powieści, które – według umowy nicejskiej – stanowiły własność firmy. Donioślejsze było rozpoczęcie wydania jednolitego, stanowiącego bezpłatny dodatek do wydawanego przez firmę „Tygodnika Ilustrowanego”. Wydanie to, odznaczające się tekstami przygotowanymi niesłychanie niedbale, redagował Wł. L. Korotyński; przynosiło ono, począwszy od stycznia 1899, po tomiku miesięcznie, doszło do 81 tomików i końca dobiegło dopiero w r. 1907. W skład jego weszły po raz pierwszy pisma młodzieńcze Sienkiewicza, zarówno nowele, jak prace literackie i publicystyczne.

Sienkiewicz wśród obcych. Prasa codzienna i tygodniowa w r. 1899 przynosi mnóstwo wieści o rosnącej popularności Sienkiewicza we wszystkich krajach Europy i Ameryki. Również jego korespondencja, oparta na wiadomościach od tłumaczy i wydawców, zawiera wiele szczegółów z tej dziedziny.

Sienkiewicz obywatelem honorowym Rzymu.Domenico Ciampoli, literat rzymski i tłumacz dzieł Sienkiewicza na język włoski, wystąpił do syndyka Rzymu, księcia Prospera Colonny, z wnioskiem o przyznanie pisarzowi tytułu honorowego obywatela Rzymu, „Civis Romanus”, co odnotowała prasa codzienna rzymska z początku 1901 r., nazywając go w rzymskim dialekcie Romano di Roma.

„Tygodnik Ilustrowany” 1901, nr 9, s. 176. – Potkański K., L 67; Listy, t. III, cz. 3, s. 153, 154. – Ciampoli D., tamże, t. V cz. 2, s. 38-40.

Ameryka i Anglia. Bawiący w Polsce J. Curtin w wywiadach podaje szczegóły niezwykłego powodzenia Quo vadis w Ameryce. – Korespondencje londyńskie ogłaszają wiadomości o konkursach wśród czytelników; mimo wstrzemięźliwości krytyki, Quo vadis na zasadzie plebiscytu dostaje się na listę „setki arcydzieł” czytywanych w Anglii. – W Anglii wreszcie głośny aktor i dramaturg, Wilson Barrett, napisawszy dramat Znak krzyża i spostrzegłszy, iż obrał temat analogiczny do Quo vadis, postanawia udramatyzować powieść Sienkiewicza, wchodzi w porozumienie z autorem i wydaje oraz wystawia swą „dramatyzację”, co wywołuje przewlekłą korespondencję Sienkiewicza z wydawcami amerykańskimi. Przekład dramatyzacji Barretta ukazuje się w prasie polskiej w Ameryce, Sienkiewicz zaś prawo jej wystawienia w Polsce ofiarowuje Warszawskiej Kasie Literackiej, od której nabywają je warszawskie teatry rządowe.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 18, s. 47 (Konkurs angielski); 1899, nr 8, s. 13 (Wywiad Curtina). – Listy Sienkiewicza do Barretta oraz do wydawców Whitney and Comby (D 56, s. 269 i n.), Listy, I, cz. 1, s. 45-47 oraz t. V, cz. 2, s. 208-210. – Czempiński J., Kasa Literacka, Warszawa 1929, s. 21. – Potkański K., L 67; Listy, t. III, cz. 3, s. 153, 154.

Niemcy. Pismo katolickie „Alte und Neue Welt” (w Einsiedeln, Szwajcaria) urządziło konkurs powieści; na 678 głosów 311 padło na Rodzinę Połanieckich.

„Kraj” 1899, XVIII, nr 35, s. 112.

W czasie pobytu w Miłosławiu Sienkiewicz dowiaduje się o ogromnej popularności Krzyżaków, drukowanych w najrozmaitszych dziennikach ludowych polskich na Śląsku i Pomorzu oraz o nowym konkursie szwajcarskim.

„O moim zwycięstwie w Niemczech możeś słyszała. Urządzono plebiscyt co do wszystkich powieści z ostatnich czasów i Die Familie Połanieccy mieli większą połowę głosów – reszta rozpadła się między kilkunastu autorów wschodnich i zachodnich. Swego rodzaju Grunwald! W Poznańskiem radość stąd jak z wielkiego zwycięstwa […]”.

Janczewska J., L 468; Listy, t. II, cz. 3, s. 285, 286.

Rosja. Już w początkach r. 1899 „Kraj” (XVIII, nr 13, s. 29) podaje wiadomość za rok poprzedni: „Ze sprawozdania kurskiej biblioteki dowiadujemy się, iż co do liczby czytelników Sienkiewicz zajmuje miejsce po Tołstoju i Zoli”.

„Jednocześnie w Rosji Ministerium Spraw Wewnętrznych ogłosiło statystykę poczytności rozmaitych autorów. Otóż pierwsze miejsce zajmuję ja – Zola 18, Tołstoj 15”.

„Mej sławy, mawiał, nic nie zatrze, bo nad libańskie wyższa cedry etc.”.

Janczewska J., L 468; Listy, t. II, cz. 3, s. 286, cytat.

Odgłosy tych sukcesów sprawiły, iż pobyt w Poznańskiem był dla pisarza jednym pasmem tryumfów, co żartobliwie ujął w liście do Janczewskiej, mówiąc:

„Byłem wszędzie przedmiotem czci – nie powiem: bałwochwalczej, bo dostarczyłbym Twemu języczkowi powodów do złośliwych powiedzeń – ale pogańskiej. Wracając do Poznania prosiłem Godlewskiego, żeby mi powiedział parę słów grubiańskich w tym celu, abym doznał ulgi”.

Janczewska J., L 469; Listy, t. II, cz. 3, s. 289, cytat.

Pomysł przekładu wyrażeń łacińskich w Trylogii. W liście do Edwarda Mittelstaedta z 20 XII 1899 Sienkiewicz wyraża zgodę na przekład wyrażeń łacińskich w Trylogii, ale przewiduje trudności praktyczne.

Mittelstaedt E., Listy, t. III, cz. 2, s. 90, 91.

1900

Rok jubileuszu. Już 14 XII 1899 komitet jubileuszowy, pod przewodnictwem biskupa-sufragana warszawskiego, Kazimierza Ruszkiewicza, wznowił swą działalność i uchwalił rozpocząć zbieranie składek na zakup majątku ziemskiego dla Sienkiewicza. Uzyskawszy zezwolenie władz na tę akcję, przystąpił do niej z początkiem r. 1900, ustalając termin składek do 1 VII. Projekt ten wywołał dyskusję w prasie, w której wysuwano pomysły odmienne, ostatecznie jednak utrzymał się i doprowadził do nabycia wsi Oblęgorek pod Kielcami (18 km na zachód od tego miasta). O rozbieżności poglądów na tę sprawę wymownie świadczy list Sienkiewicza z 17 IX do Benniego ze zdaniem: „Czy jesteś za Oblęgorkiem, czy przeciw – bo słyszałem, że są dwie partie”.

„Czas” 16 XII 1899, nr 287; 20 XII 1899, nr 290; 27 III 1900, nr 79 (Odezwa komitetu ogłoszona w prasie warszawskiej); 29 II 1900, nr 81 (Dyskusja warszawska); 1 VI 1900, nr 143 (Wiadomość o zebraniu pierwszych 44 000 rb). Listy, Benni K., L 4; Listy, t. I, cz. 1, s. 75.

Trąmpczyński W, Dar narodowy dla Sienkiewicza, „Gazeta Polska” 21 XII 1900, nr 293, s. 9. Listy, Morawski Z., L 7 (7 VII 1900); Listy, t. III, cz. 2, s. 164, 165.

Zajęcia warszawskie. W styczniu Sienkiewicz kończy „przedostatnią” część Krzyżaków, odnawia mieszkanie („czysta rozkosz”, określa jego wygląd) i ugina się pod nadmiarem korespondencji:

„Szczególniej korespondencji mam wyżej uszu Listy, ale z tym to już stanowczo nie umiem sobie dać rady Listy, a raczej nie mogę. Teraz do wszystkiego przyszły jeszcze Włochy. Literalnie co dzień: jakiś wycinek z gazet, jakaś broszura, jakiś list, jakaś książka z dedykacją […]. Powodzenie włoskie przewyższyło angielskie, bo temperament mają wrażliwszy”.

Janczewska J., L 471 (29 I); Listy, t. II, cz. 3, s. 297, cytat. Listy, Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 25; tamże, t. IV, cz. 1, s. 141, 142.

Stypendium dla Żeromskiego. Ponieważ stypendium im. M. Sienkiewiczowej przyznane było wówczas St. Wyspiańskiemu, Sienkiewicz wystąpił w liście do O. Żeromskiej z propozycją pożyczki sumy stypendialnej z zasobów własnych, ze względu na stan zdrowia Żeromskiego

Żeromska O., L 1; Listy, t. V, cz. 2, s. 604-606.

Uroczystości krakowskie. 19 II odbywa się w Krakowie wieczór jubileuszowy, na który jubilatowi nie pozwala przybyć influenca. Na program złożyły się: przemówienie St. Tarnowskiego, kantata Z. Noskowskiego, odczytanie Janka Muzykanta przez J. N. Popławskiego oraz odegranie jednoaktówki Czyja wina? w reżyserii L. Solskiego. Sienkiewicz telegraficznie podziękował dyrektorowi teatru, J. Kotarbińskiemu, i chórowi akademickiemu.

„Czas” 1 II 1900, nr 25; 7 II 1900, nr 31; 11 II 1900, nr 35; 21 II 1900, nr 44; 24 II 1900, nr 48 (podziękowanie). Listy, Kotarbiński J., Listy, t. III, cz. 1, s. 182. Listy, „Kurier Warszawski” 22 II 1900, nr 53, s. 5, 6 (Przemówienie Tarnowskiego).

Wyjazd i ukończenie Krzyżaków. Sienkiewicz, który wedle informacji „Czasu” wyjechał 24 II do Zakopanego, albo bawił tam tylko przelotnie, albo zmieniwszy plan udał się do Parc St Maur, tam bowiem w dwa tygodnie później, 10 III, ukończył Krzyżaków.

„Czas” 28 II 1900, nr 52 (Wyjazd). Listy, Godlewski M., L 195 (26 III 1900); Listy, t. I, cz. 2, s. 261. Listy, Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 26; tamże, t. IV, cz. 1, s. 143, 144. Listy, Szetkiewiczowie K. i W, L 134, 135; tamże, t. V, cz. 1, s. 442-446. Listy, Wołff A. R., L 51; tamże, t. V cz. 2, s. 459, 460. Listy, Ejsmondowa M., L 3; tamże, t. I, cz. 1, s. 361.

Druk Krzyżaków. Wydanie jubileuszowe Krzyżaków ukazało się w Krakowie nakładem firmy Gebethner i Wolff w drukarni Wł. L. Anczyca z datą cenzury 12 czerwca 1900.

Anczyc W, L 1; Listy, t. I, cz. 1, s. 29.

List do baronowej Suttner. List otwarty do głośnej bojowniczki pokoju i powieściopisarki wiedeńskiej, Berty Suttner, wymierzony przeciw polityce pruskiej wobec Polaków, ukazuje się 1 III w „Czasie” (nr 54) i osobnej odbitce, sprzedawanej po 4 gr na dochód szkoły w Białej; przedruk w całej niemal prasie galicyjskiej, w pismach angielskich i rosyjskich, w kwietniu zaś w prasie francuskiej.

„Czas” 1 III 1900, nr 54; 6 III 1900, nr 59; 8 III 1900, nr 60; 11 III 1900, nr 63; 29 III 1900, nr 81 (Odpowiedź baronowej Suttner). Listy, Potkański K., L 70; Listy, t. III, cz. 3, s. 159-161. Listy, Radziejewska , L 2; tamże, t. III, cz. 3, s. 278. Listy, Suttner B., tamże, t. V cz. 1, s. 82-84.

Sienkiewicz, donosząc J. Dmochowskiemu, iż na list swój otrzymał uprzejmą odpowiedź od B. Suttner, dodaje:

„Niektórzy u nas są tego zdania, że powinienem był wypowiedzieć to, com wypowiedział, ale przy tym podpisać odezwę Suttnerowej. Otóż tacy nie mają za grosz politycznego nosa, bo w ten sposób zamiast odrębnego stanowiska, jakie zająłem, przyłączyłbym się tylko do szeregowców baronowej Suttner, a to wszystko, com powiedział, zredukowałoby się do okolicznościowych uwag, wypowiedzianych przy sposobności. Byłoby to zupełnym osłabieniem siły wystąpienia i odebraniem mu wszelkiej doniosłości do tego stopnia, że na list nie zwrócono by nawet uwagi”.

Dmochowski J., L 4; Listy, t. I, cz. 1, s. 219, cytat.

Pisma młodzieńcze. Jubileusz przypomina niedostępne pisma młodzieńcze Sienkiewicza; postanawia je zebrać i wydać Stefan Demby; Sienkiewicz przeznacza dochód z nich dla rodziny Klemensa Junoszy Szaniawskiego.

Demby S., L 3, 4 (19 IV); Listy, t. I, cz. 1, s. 200. Listy, Wolff A. R., L 3; tamże, t. V cz. 2, s. 407, 408. Listy, Wolff J. A., L 3; tamże, t. V cz. 2, s. 473-475.

Ratowanie ruin zamkowych w Czersku. Pod wpływem Krzyżaków powstaje projekt ratowania ruin zamku w Czersku pod Warszawą; podanie do władz rosyjskich, Czersk bowiem należał do dóbr państwowych, podpisali H. Sienkiewicz, K. Benni i K. Olszewski.

„Czas” 5 IV 1900, nr 88; 10 IV nr 93.

Uroczystości jubileuszowe w Poznaniu. 8 IV odbywa się wieczór ku czci jubilata. Na program złożyły się: Czyja wina?, uscenizowane wyjątki z Trylogii i recytacje Janka Muzykanta, Sabałowej bajki, Na Olimpie, Legendy żeglarskiej; całość zakończono żywym obrazem Listy, apoteozą pisarza.

„Czas” 10 IV 1900, nr 93.

Bajka Sienkiewicza dla Jednodniówki

Bajka Sienkiewicza dla Jednodniówki

Powrót do Warszawy. 14 IV Sienkiewicz przyjeżdża do Warszawy z rękopisem Krzyżaków.

„Czas” 19 IV 1900, nr 101.

Przekład Quo vadis w wydaniu Ollendorffa. Paryska firma wydawnicza Société d’Editions Littéraires et Artistiques Ollendorff wydała w r. 1901 La famille PołanieckiBartek le Victorien.

Potkański K., L 71; Listy, t. III, cz. 3, s. 162-164.

Wystawa w Paryżu i pawilon polski. Międzynarodowa Wystawa Paryska otwarta została 14 kwietnia 1900. Sztuka polska umieszczona była w Pawilonie Austriackim:

„Sztuka polska jest reprezentowana świetnie. Ogólną uwagę zwraca portret hr. Gołuchowskiego, ministra spraw zagranicznych, malowany przez p. Pochwalskiego, portret Ksawerego Lubeckiego pędzla Myrtona-Michalskiego, portret własny Axentowicza, portret cesarza Wilhelma II malowany przez Kossaka i wiele innych dzieł wielkiego talentu”.

„Czas” 21 kwietnia 1900, nr 103, s. 2.

Odczyt w Krakowie. 27 IV Sienkiewicz odczytuje ostatni rozdział Krzyżaków (Bitwa grunwaldzka) o godzinie 3,30 w Sukiennicach, w sali Grunwaldu (tj. pod obrazem Matejki); dochód z odczytu przeznacza na Dom Matejki.

„Czas” 24 IV 1900, nr 106; 25 IV 1900, nr 111 (Sprawozdanie).

Uroczystości jubileuszowe we Lwowie. 29 IV Sienkiewicz jedzie z Krakowa do Lwowa, uroczyście witany przez delegacje miejscowe na większych stacjach (Rzeszów, Przemyśl, w drodze powrotnej Tarnów), mieszka w Hotelu Europejskim, przed którym 2000 młodzieży urządza pisarzowi owację. Dwukrotnie w sali ratuszowej odczytuje Bitwę pod Grunwaldem, 30 IV na Czytelnię Akademicką, 4 V na budowę pomnika Mickiewicza, bierze udział w mnóstwie przyjęć i bankietów, od Towarzystwa Dziennikarzy Polskich wreszcie otrzymuje w darze złote pióro i 6 V wraca do Krakowa.

Bardzo szczegółowe relacje o jubileuszu lwowskim przynosi „Czas” 30 IV-6 V 1900, nr 112-118. Listy, Stulecie „Gazety Lwowskiej”, t. 1, s. 335-340. Listy, (k), Sienkiewicz we Lwowie, i Bostel F., Z twórczości H. Sienkiewicza, „Słowo Polskie” 27 X 1924, nr 294. Listy, Krechowiecki A., L 9 (25 IV 1900); Listy, t. III, cz. 1, s. 325-327.

Pożegnanie Krakowa. 9 V Sienkiewicz wyjeżdża do Warszawy po uroczystości w Kole Artystyczno-Literackim, które ofiarowało mu dyplom członka honorowego malowany przez L. Wyczółkowskiego, a wręczony jubilatowi przez prezesa Koła, Juliana Fałata.

„Czas” 10 V 1900, nr 122.

Rezygnacja z prezesury w Kasie Literackiej. Sienkiewicz w listopadzie złożył godność prezesa Kasy; następcą jego 9 IV obrano Juliana Ochorowicza.

„Wędrowiec” 5 V 1900, nr 18, s. 351. Listy, Czempiński J., Kasa Literacka, Warszawa 1929, s. 21, 22.

500-lecie Uniwersytetu Jagiellońskiego. Sienkiewicz imieniem wychowańców warszawskiej Szkoły Głównej przygotowuje adres na jubileusz Uniwersytetu Jagiellońskiego, sporządzony przez dra Józefa Peszkego.

Osuchowski A., L 1, 2; Listy, t. III, cz. 2, s. 293, 294. Listy, Sienkiewiczówna H., L 21; tamże, t. IV cz. 3, s. 412, 413. Listy, Peszke J., L 1-4; tamże, t. III, cz. 2, s. 426-428.

6 VI przybywa do Krakowa i bierze udział w uroczystościach, w czasie których otrzymuje tytuł doktora honoris causa. W związku z tą promocją powstaje jego przemówienie, znane z kilku odpisów tekstu łacińskiego, sporządzonego przy pomocy czy przez Kazimierza Morawskiego. Przemówienia tego najwidoczniej nie wygłasza, przemawia natomiast z ramienia wychowańców Szkoły Głównej, którzy, z inicjatywy Ignacego Baranowskiego i Sienkiewicza, fundują pierwszą w Polsce aspiranturę, tworząc stypendium dla młodego uczonego, który w ciągu dwu lat po ukończeniu studiów zobowiązany jest do napisania pracy naukowej na stopień doktora.

Almanach jubileuszowy U.J., Kraków 1900, s. 78. Listy, Uniwersytetowi Jagiellońskiemu… profesorowie i wychowańcy byłej Szkoły Głównej, Warszawa 1901, s. 224-227 = D 40, s. 115118. Listy, Baranowski I., Listy, t. I, cz. 1, s. 40, 41. Listy, Potkański K., L 72; tamże, t. III, cz. 3, s. 165. Listy, Pstrokońska Z., L1; tamże, t. III, cz. 3, s. 242-244. Listy, Struve , L 2; tamże, t. V cz. 1, s. 77.

Umowa z Gebethnerem i Wolffem. Prasa warszawska, a za nią krakowska z października 1900 r. precyzuje pogłoski o sprzedaniu przez Sienkiewicza firmie Gebethner i Wolff na przeciąg lat 20 prawa do drukowania Krzyżaków i dzieł, które przed 1 VI były drukowane w pismach, a nie w wydaniach książkowych, za cenę 70 000 rb. Umowa nie objęła nowel, odstąpionych Dembemu. Istotnie, umowa taka została zawarta 19 VI przed notariuszem St. Stempniewskim w Warszawie i wygasła 1 VI 1920, gdy nowym aktem prawa wydania przeszły na „Ossolineum”.

„Czas” 19 X 1900, nr 258. Listy, Umowa z r. 1900 cytowana w akcie zeznanym u notariusza Staniszewskiego w Warszawie 1920. Rep. 2519. (Por. Umowa nicejska z r. 1896).

Wypoczynek w Zakopanem. Czas od 14 do 22 lipca Sienkiewicz spędza w Zakopanem, gdzie pracuje nad korektą Krzyżaków na odbitkach z „Tygodnika Ilustrowanego”, 23 VII zaś jedzie do Krakowa, skąd przez Wiedeń wyrusza do Abakanowicza, tj. do Parc St Maur i Ploumanach.

Wolff A. R., L 52; Listy, t. V cz. 2, s. 462-464. Listy, Górski K. M., L 15; tamże, t. I, cz. 2, s. 306, 307. Listy, „Kraj” 1900, XIX, nr 29, s. 12. Listy, „Czas” 25 VII 1900, nr 186. Listy, Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 27-29; Listy, t. IV, cz. 1, s. 145-155. Listy, Bystrzonowski K., L 1; tamże, t. V cz. 3, s. 36, 37.

Nabycie Oblęgorka. Ponieważ składka na dar jubileuszowy, która ostatecznie w końcu września doszła do sumy 70 315 rb 89 kop, dała przed czerwcem 44 000 rb, komitet postanowił nabyć Oblęgorek. Za majątek ten, liczący 17 włók, zapłacono rejentowi Mieczysławowi Halikowi 51 249 rb 59 kop, w czym była i przebudowa domu; nabyto nadto 60 sztuk bydła, 6 koni wyjazdowych, maszyny i narzędzia rolnicze, tak że nowy posiadacz miał otrzymać wszystko zupełnie gotowe. Z ramienia komitetu akt notarialny podpisali 18 VII w Kielcach radca Tadeusz Kowalski i ks. Z. Chełmicki.

„Czas” 11 VII 1900, nr 174; 13 VII 1900, nr 176; 20 VII 1900, nr 182. Listy, „Kraj” 1900, XIX, nr 50, s. 4.

Prasa roku jubileuszowego rozwodziła się szeroko i z entuzjazmem nad Oblęgorkiem, podając fotografie pałacyku (najlepsze w „Tygodniku Ilustrowanym”). Do upiększenia i wzbogacenia posiadłości przyczyniały się różne osoby (Adam Krasiński ofiarował obraz H. Siemiradzkiego Elegia, Józef Kościelski przysłał w r. 1901 stadko rasowego bydła), z tym wszystkim Oblęgorek był niewątpliwie przereklamowany. Wskazują na to m.in. trzeźwe uwagi o nim Edwarda Krasińskiego:

„Oblęgorek, który na poczciwe zaproszenie Sienkiewicza zwiedziłem przed samą wojną [1914 r.], piękny jako położenie, nie dawał, jeśli tak rzec można, poczucia znaczniejszej wartości, zaraz bowiem za parkiem i za wzniesieniami roztaczały się już cudze ziemie, prędzej kolonię wyobrażając aniżeli ziemiańską ze starym dworem siedzibę; nie dawał też możności uprawy roli na szerszą skalę ani zasobów na utrzymanie rządcy. Pałacyk przerabiany, brzydki, w jakimś stylu willi neogermańsko-wiedeńskiej, był tworem składkowym różnych ofiarnych przedsiębiorstw i ludzi bez smaku; wewnętrzne urządzenie, dary z całego kraju, od szeregu osób, które nierzadko pozbywały się najbrzydszych swych i nieużytecznych przedmiotów, wołało o pomstę do nieba. M. in. stary ks. Roman Sanguszko ofiarował dwa arabskie rzekomo ogiery, które nimi wcale nie były”.

Krasiński E., O Radziejowicach, Warszawa 1934, s. 35. Listy, Sanguszko R. D., Listy, t. III, cz. 3, s. 394, 395. Listy, Sienkiewicz H. J., L 5; tamże, t. IV, cz. 3, s. 16, 17.

Oblęgorek - fot. grupowa

Oblęgorek – fot. grupowa

Sam „dziedzic”, który do tej „odwiecznej siedziby przodków”, jak żartobliwie ją nazywał, z biegiem lat się przyzwyczaił i nawet przywiązał, na ofiarodawców spoglądał bez zachwytu, jak dowodzi list do Janczewskiej, z wiadomością, iż rad by pojechał incognito, by Oblęgorek obejrzeć, w latach zaś następnych do gospodarstwa stale dokładał. Tym tłumaczy się wplecenie nazwy Oblęgorka do przekładu epody Horacego, zachwalającej żywot wiejski, tym uwaga w liście do Janczewskiej, pisanym w Karlsbadzie z okazji jubileuszu 25-lecia swej twórczości:

„Za to wszystko jestem bardzo wdzięczny Listy, pisał 26 IX 1900 Listy, ale prawdę rzekłszy, natura moja nie znosi tego, żeby mi ktoś coś darowywał, że gdyby nie to, że w ogóle jest ziemia Listy, i dar narodowy Listy, miałbym wielką pokusę otrząsnąć się z tego i żyć po staremu tym, co sam mam i zarobiłem. Listy, Tłomaczą mi wprawdzie, że i to jest doskonale zarobione, ale jest ta różnica, że za tamto obowiązek był mnie dziękować, a za to ja muszę dziękować”.

Janczewska J., L 472; Listy, t. II, cz. 3, s. 299.

„Wypłaciłem się Listy, dodawał w piętnaście lat później, 5 X 1915 Listy, za Oblęgorek, nie mówiąc o tym, że nie ja zjadam dochody z Oblęgorka, ale on moje”.

Chrzanowski I., L 19; Listy, t. I, cz. 1, s. 139. Listy, Deskur J., L 1, 2; tamże, t. I, cz. 1, s. 205, 206.

Sierpień we Francji. Śmierć Abakanowicza. W czasie pobytu we Francji Sienkiewicz zwiedza St Malo, Ile St Michel, wyspę Jersey. Wraz z M. Godlewskim i ks. Z. Chełmickim jest obecny przy śmierci starego przyjaciela, Brunona Abakanowicza (29 VIII).

Krechowiecki A., L 10; Listy, t. III, cz. 1, s. 328. Listy, „Wędrowiec” 8 IX 1900, nr 36, s. 708. Listy, Chłędowski K., Pamiętniki, Wrocław 1951, t. 2, s. 327. Listy, Potkański K., L 75; Listy, III, cz. 3, s. 168-170. Listy, Szetkiewiczowie K. i W, L 136; tamże, t. V cz. 1, s. 447-449. Listy, Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 26-29; tamże, t. IV, cz. 1, s. 142-155.

Kuracja w Karlsbadzie. Od 8 do 26 IX Sienkiewicz przebywa w Karlsbadzie; list do Benniego, datowany z Marienbadu, wskazuje zapewne na jakąś wycieczkę do tego uzdrowiska.

Lubowski E., L 15; Listy, t. III, cz. 1, s. 561. Listy, Janczewska J., L 472; tamże, t. II, cz. 3, s. 298-304. Listy, Benni K., L 4; tamże, t. I, cz. 1, s. 75. Listy, Potkański K., L 75; tamże, t. III, cz. 3, s. 168-170. Listy, Szetkiewiczowie K. i W, L 137; tamże, t. V cz. 1, s. 450-452. Listy, Donimirski A., L 5; tamże, t. I, cz. 1, s. 344-346. Listy, Ejsmond Fr., L 4; tamże, t. I, cz. 1, s. 361.

Zabiegi w sprawie Stanisława Grabskiego. Po powrocie do Warszawy 4 X Sienkiewicza zabiega u namiestnika Galicji, Andrzeja Potockiego, za pośrednictwem Adama Krechowieckiego o zezwolenie na zamieszkanie w Galicji Stanisława Grabskiego, działacza wówczas związanego z prawicą PPS. Listy, Przesłanie Tadeuszowi Pawlikowskiemu, dyrektorowi Teatru Lwowskiego, komedii Zagłoba swatem.

Krechowiecki A., L 10; Listy, t. III, cz. 1, s. 327-329.

Stypendium dla Stanisława Wyspiańskiego. Wolne stypendium akademickie otrzymuje Stanisław Wyspiański i korzysta z niego zapewne do r. 1902, gdy Listy, na skutek pogłosek o dochodach z Wesela Listy, Sienkiewicz oświadcza się za kandydaturą Gustawa Daniłowskiego.

Podanie Wyspiańskiego w archiwum PAU (D 56, s. 368). Listy, Chrzanowski I., L 5; Listy, t. I, cz. 1, s. 126, 127. Listy, Rydel L., L 1, 2; tamże, t. III, cz. 3, s. 375-378.

Wystawa owoców i przetworów owocowych, zorganizowana przez Towarzystwo Ogrodnicze w Warszawie przy ul. Bagatela. W wystawie tej, otwartej 5 października 1900, wzięło udział przeszło 40 wystawców. Owoce z Oblęgorka miały osobny stół, ubrany kwiatkami i lampkami. Trwała do 7 listopada 1900.

Stan zdrowia i Swaty Zagłoby. W listopadzie mimo złego stanu zdrowia Sienkiewicz pisze, pokonując przy tym duże trudności, komedię kontuszową, dla której zarzucił rozpoczętą powieść o Othonie. Komedyjkę, która w ostatniej chwili otrzyma tytuł Zagłoba swatem, autor przeznacza na przedstawienia jubileuszowe w Warszawie, Krakowie, Lwowie, Poznaniu i w Wilnie; określa ją zdaniem: „Jest to rzecz marna, ale bardzo wesoła”, sam robi korektę odpisów maszynowych (po raz pierwszy występujących w pracy pisarskiej Sienkiewicza), sam pilnuje jej rozesłania do teatrów, sam wreszcie przygląda się próbom w Warszawie.

Krechowiecki A., L 11; Listy, t. III, cz. 1, s. 331-333. Listy, Gawalewicz M., L 8; tamże, t. I, cz. 1, s. 444. Listy, Lubowski E., L 17-20; tamże, t. III, cz. 1, s. 563-565. Listy, Janczewska J., L 474; tamże, t. II, cz. 3, s. 306, 307. Listy, Kotarbinski J., L 3; tamże, t. III, cz. 1, s. 182, 183.

Obchód jubileuszowy. Komitet jubileuszowy, po załatwieniu sprawy Oblęgorka, od 26 IX zajmuje się urządzeniem obchodu, program powierzając komisji, do której powołano Fr. Ejsmonda, M. Gawalewicza, E. Lubowskiego i J. Wieniawskiego (Jordana). Po uzyskaniu zgody generał-gubernatora obchód wyznaczono na dzień 22 XII i podano jego szczegółowy program.

„Czas” 27 IX 1900, nr 239; 5 XI 1900, nr 271; 28 XI 1900, nr 291.

22 XII o godz. 11 odbyło się nabożeństwo w kościele św. Krzyża, odprawione przez prezesa komitetu, biskupa Ruszkiewicza.

Godz. 1: w sali ratuszowej jubilata powitał chór „Lutnia” pieśnią P. Maszyńskiego Wierzcie rycerze. Biskup Ruszkiewicz wygłosił mowę, po której wręczył Sienkiewiczowi akt własności Oblęgorka, zaś cztery dziewczynki w bieli podały mu cztery księgi z autografami ofiarodawców. Sienkiewicz odpowiedział przemówieniem, którego brulion M. Gawalewicz natychmiast przesłał do „Kraju”, gdzie umieszczono podobiznę rękopisu. Uroczystość, po oddaniu jubilatowi przez delegacje mnóstwa adresów z Polski i innych krajów (m.in. od kolonii polskich w Carycynie, tj. Wołgogradzie, i Wrocławiu), zakończyło odśpiewanie Pieśni rycerskiej Moniuszki.

Godz. 7 w Teatrze Wielkim: Widowisko, rozpoczęte kantatą Maszyńskiego do Pieśni dożynkowej Gawalewicza, po której orkiestra odegrała Poloneza Es-dur Kurpińskiego, objęło komedię Zagłoba swatem z Frenklem w roli tytułowej oraz pięć żywych obrazów (Za chlebem, Pójdźmy za Nim, Pojedynek Wołodyjowskiego, Pożar Rzymu, Na Olimpie, legenda ta w układzie Ejsmonda była równocześnie apoteozą Sienkiewicza).

Po teatrze Kasa Literacka urządziła w salonach Resursy Kupieckiej raut dla jubilata i gości.

W dwa tygodnie później, 8 I, prasa ogłosiła podziękowanie pisarza organizatorom i uczestnikom obchodów jubileuszowych.

Sprawozdania z uroczystości warszawskich w dziennikach wigilijnych warszawskich, zwł. w „Kurierze Codziennym” 30 XII 1900, nr 359, i „Gazecie Polskiej” 22 XII 1900, nr 294, s. 4, 5.

W zbiorach rodzinnych w Oblęgorku zachowały się albumy i adresy otrzymane przez Sienkiewicza w czasie uroczystości oraz sporo numerów dzienników i czasopism poświęconych autorowi Krzyżaków. Wśród nich wyróżnia się numer warszawskiego „Kuriera Codziennego”, odbity nie na papierze, lecz na białym jedwabiu.

Inne obchody krajowe. Począwszy od uroczystości lutowych w Krakowie, miasta całej Polski urządzają uroczystości jubileuszowe ku czci Sienkiewicza. „Czytelnia dla Kobiet w Krakowie” organizuje 13 V wieczór ze słowem wstępnym Jerzego Żuławskiego, Czerniowce na Bukowinie mają wieczór z odczytem Alfreda Halbana itd., itd. Obchody mnożą się, zwłaszcza w końcu grudnia; z miast dużych najwięcej pomysłowości wykazuje Poznań, poświęcający tydzień teatralny wystawieniu utworów Sienkiewicza, od 17 do 22 XII idą tutaj kolejno: Ta trzecia, Ogniem i mieczem, Potop, Pan Wołodyjowski, Na jedną kartę, wreszcie wieczoru ostatniego, rozpoczętego kantatą, zakończonego zaś apoteozą pisarza, odegrano dwie komedyjki, Czyja wina?Zagłoba swatem. Obchody na prowincji ograniczają się przeważnie do recytowania nowel Sienkiewicza.

„Czas” 14 V 1900, nr 125 (Kraków); 1 i 13 VI 1900, nr 143 i 176 (Czerniowce); 1 XII 1900, nr 294 (Poznań); 22 XII 1900, nr 311 (Kraków). Listy, Kotarbiński J., W służbie sztuki i poezji, Kraków 1929, s. 67. Listy, Dzienniki warszawskie, zwłaszcza „Kurier Codzienny” z 30 XII 1900, podają zestawienia obchodów prowincjonalnych, o których szczegółowo rozpisują się dzienniki miejscowe, poświęcające Sienkiewiczowi specjalne numery jubileuszowe. Listy, Tarnowski St., Uroczystości H. Sienkiewicza w Warszawie, „Przegląd Polski” 1901, nr styczniowy (t. 139, s. 1-8). Listy, D 60, s. 75-88 oraz 397-554 (Bibliografia). Listy, Krechowiecki A., L 11; Listy, III, cz. 1, s. 331-333.

Wywiad jubileuszowy. 29 IV, w drodze do Lwowa, Sienkiewicz udzielił wywiadu przedstawicielowi „Słowa Polskiego”, Kazimierzowi Gubrynowiczowi.

„«Krzyżaków, których epilog odczytam jutro w lwowskiej sali ratuszowej Listy, mówił Listy, skończyłem świeżo w domu Brunona Abakanowicza pod Paryżem. Abakanowicz to mój stary przyjaciel jeszcze z tych czasów, gdy nie był milionerem, lecz cyganem literackim we Lwowie. Był to wulkan formalny Listy, natura prawdziwie wschodnia». Listy, «Ormianin?» Listy, «Nie, Tatar, z tych, których jeszcze Witold sprowadził na Litwę. Dziad jego jeszcze był mahometaninem. Sądzono, że Abakanowicza skopiowałem jako Selima-Mirzę w Hani. Ale to nieprawda, bo wtedy nie znaliśmy się jeszcze nawet».

[Sienkiewicz daje wyjaśnienia co do języka w Krzyżakach:]

«Studiowałem przede wszystkim akta grodzkie i miejskie, gdzie w tekst łaciński, względnie niemiecki, wplątane są często polskie zeznania świadków. Tam znalazłem mnóstwo starych wyrażeń i form dawno zaginionych. Dość dużo dostarczyła mi ich także gwara góralska w Tatrach, z wyłączeniem Zakopanego, gdzie ów stary i tak cudownie zachowany język popsuł się».

[Sienkiewicz mówi o najbliższych projektach podróżniczych, literackich itd.:]

«Ze Lwowa wracam do Warszawy. Lato podzielę między Zakopane a Normandię. Mam nadto w projekcie większą podróż chcę pojechać do Indii. Jest to mój dawny zamiar. W tej chwili wstrzymuje mnie dżuma i głód, które tam panują. Może wybiorę się na jesień».

Czy z tą podróżą związane są plany literackie?

«Nie. Będzie to mój wypoczynek. Być może napiszę co drobnego, ale chciałbym przez jakie pół roku nic nie robić. Potrzebuję spokoju».

[Czy to prawda, że Sienkiewicz zamierza porzucić powieść dla dramatu?]

«Nie. Pozostaję przy powieści. Jedno drugiego nie wykluczyłoby zresztą, mógłbym nawet sam scenizować moje utwory, ale nie zrobię tego».

[Rozmowa zeszła na przeróbki sceniczne z Quo vadis i z Krzyżaków, które wkrótce ukażą się na scenach w Anglii]. Sienkiewicz sądzi, że z powieści jego dałoby się zrobić wiele dramatów Listy, np. kontuszowych.

Skupiwszy cały zasób sił w swojej własnej ogromnej twórczości, Sienkiewicz nie śledzi dokładnie nowego ruchu literackiego i nie przywiązuje do niego wielkiej wagi.

«W obozie dekadentów Listy, mówił Listy, zauważyłem dziwną cechę: mianowicie to, że teorie wyprzedzają dzieła sztuki. Dotychczas było zawsze przeciwnie i było to, zdaje się, naturalne. We Francji romantyzm w poezji zainaugurował Wiktor Hugo Ernanim Listy, u nas Mickiewicz. Dopiero potem powstały spory teoretyczne, polemiki, definicje».

Mało zajmuje się Sienkiewicz objawami życia społecznego, przynajmniej poprzestaje na obserwacjach najogólniejszych. Wschodnią Galicję zna niewiele.

«Przez Lwów przejeżdżałem tylko na Wschód. Kilka razy jednak byłem na polowaniach w Galicji u moich przyjaciół. Znam Podhorce i uważam je za skarb wprost nieoszacowany».

Z ciekawością dowiedział się o wypadku w Zbarażu, gdzie ludność oparła się oddaniu pod budowę szkoły placu kościelnego, o którym sądzi, że kryje w sobie szczątki «świętego» Podbipięty.

«Legenda ta Listy, rzekł Listy, wytworzyła się widocznie na poczekaniu na podstawie powieści, bo postać Podbipięty, tak samo jak Zagłoby, jest urojona. Prawdziwy jest tylko szczegół o rycerzu, który pod Grunwaldem ściął za jednym zamachem trzy głowy krzyżackie, a którego zrobiłem przodkiem Podbipięty».”.

Wywiad z Sienkiewiczem, „Kurier Poranny” 2 V 1900, nr 120.

Sienkiewiczowski jubileusz poza Polską. Kolonie i organizacje polskie za granicą rywalizują z sobą w składaniu hołdów jubilatowi. Wśród nich „Koła Polskie” w parlamentach austriackim i pruskim przesyłają mu pisma gratulacyjne. Od papieża, w którego obecności wyświetlano obrazy z Quo vadis, jubilat otrzymuje błogosławieństwo. Wydawcy włoscy i dyrekcje teatrów, w których wystawiano Quo vadis, przesyłają upominki artystyczne, a więc neapolitańska firma Detken & Rocholl grupę brązową przedstawiającą „Byka farnezyjskiego”, teatr „Manzoni” zaś figurkę skrzydlatej Nike.

Rosyjskie organizacje literacko-artystyczne urządzają wieczory Sienkiewiczowskie. Tak w Moskwie 22 XII obchód objął słowo wstępne ks. A. J. Sumbatowa, odczyt Ławrowa, ruchliwego tłumacza większości dzieł Sienkiewicza, i recytację Janka Muzykanta. W Odessie znowuż recytacja tej samej noweli ilustrowała odczyt Smirnowa. Duże dzienniki rosyjskie poświęciły pisarzowi polskiemu osobne numery lub przynajmniej artykuły omawiające jego dorobek.

„Czas” 21 XII 1899, nr 291 (Byk farnezyjski); 28 XII 1900, nr 314 (Echa jubileuszu Sienkiewicza, zwłaszcza w Rosji). Listy, Ciampoli D., Listy, t. V cz. 3, s. 38-40. Listy, Claretie J., tamże, t. I, cz. 1, s. 159, 160.

Przekład rosyjski Krzyżaków M. I. Pieriełygina. Sienkiewicz nie zezwala na druk przekładu rosyjskiego Krzyżaków wcześniej niż druk oryginału polskiego, a zarazem docenia fakt honorarium tysiąca rubli, ale go nie przyjmuje.

Pieriełygin M. I., (III 1900); Listy, t. III, cz. 2, s. 438, 439.

Przeróbki dramatyczne Quo vadis. W związku z jubileuszem ogromną popularność zdobywają „dramatyzacje” powieści Quo vadis, podejmowane równocześnie w Ameryce i różnych krajach Europy. W Polsce teatr lwowski wystawiał powieść w opracowaniu A. Walewskiego, z muzyką Słomkowskiego („Czas”, 16 II, nr 41). W Ameryce powstało pięć takich przeróbek, z których jedna, pióra St. Stange’a, dokonana i wystawiana kosztem firmy Whitney and Comby, ukazała się na scenie londyńskiej, równocześnie z Lygią Wilsona Barretta, graną w teatrze „Lycaeum”, od sierpnia zaś w przekładzie polskim w teatrzyku „Wodewil” w Warszawie. We Włoszech wreszcie, obok opery Marucellego, do której libretto napisał Luca, teatr „Manzoni” w Rzymie wystawiał powieść w ciągu przeszło pół roku w przeróbce D’Arboria. Listy, W Paryżu Quo vadis wystawione było w teatrze „Porte Saint-Martin” w adaptacji scenicznej Émile’a Moreau i reżyserii Benoît Constant Coquelin Starszego.

„Czas” 10 V 1900, nr 93 (Barrett); 25 IV 1900, nr 107 (G. H. Smith, dyrektor „Lyceaeum” o przeróbkach w Anglii); 13 i 16 V 1900, nr 124, 129, 138 (przeróbka Stange’a); 22 V 1900, nr 134 (teatr „Academy” w Chicago). Listy, 16 VIII 1900, nr 204 („Wodewil”). Listy, 21 III 1900, nr 73 (opera Marucellego). Listy, 10 IV 1900, nr 93; 28 V 1900, nr 139; 7 XII 1900, nr 299 (teatr „Manzoni”). Listy, 14 XII 1900, nr 304 (błogosławieństwo papieskie). Listy, Brykczyński A., Sienkiewicz w Watykanie. Listy, Barrett W, Listy, t. I, cz. 1, s. 45-47. Listy, Whitney and Comby, tamże, t. V cz. 2, s. 208-210. Listy, Potkański K., L 77; tamże, t. III, cz. 3, s. 172-176.

Troska o przekłady. W liście do Kozakiewicza Sienkiewicz kategorycznie występuje przeciwko wprowadzaniu skrótów do przekładów jego dzieł.

„Zgadzam się zupełnie na to, by mnie nie publikowano Listy, ale nie zgadzam się na żadne skrócenia”.

Kozakiewicz Br., L 1; Listy, t. III, cz. 1, s. 194.

Spory i procesy o prawa autorskie Sienkiewicza. Rok jubileuszowy uwidocznił publicznie znakomite interesy, jakie na wydawaniu Sienkiewicza w przekładach robili jego tłumacze, a przede wszystkim wydawcy. Rosja nie należała do konwencji berneńskiej, wskutek tego dzieła Sienkiewicza jako poddanego rosyjskiego nie podlegały ochronie prawa autorskiego, z czego korzystali tłumacze i wydawcy w innych krajach i nie płacili mu honorariów, z wyjątkiem firm tak niezwykłych, jak Little, Brown and Co w Bostonie. Sam pisarz znowuż, jak dowodzi jego korespondencja z Niemcem Praunem, ze Słoweńcem Miklavcem czy z rodakami Wodzińskim i in., przez całe lata rezygnował z honorariów, oddając je do dyspozycji tłumaczy.

Sprawa ta nabrała dlań znaczenia dopiero na samym schyłku w. XIX w związku z popularnością dzieł jego w Rosji, przekładanych i wznawianych wielokrotnie, a nie przynoszących mu grosza, wydawcy bowiem rosyjscy traktowali go widocznie tak samo jak pisarzy niemieckich czy francuskich. Zniecierpliwieniem pisarza tłumaczy się jego list do Uchtomskiego na jubileusz Puszkina, gdy usiłował położyć kres samowoli w gospodarowaniu swą własnością i zmusić wydawców, by coś z ogromnych swych dochodów ofiarowali na cele publiczne.

Krok ten miał swe uzasadnienie w głosach prasy rosyjskiej, która już dawniej, bo w r. 1895 na łamach dziennika „Nowoje Wriemia” poruszała drażliwą sprawę honorariów pisarza polskiego. Wówczas to pojawił się satyryczny wierszyk jakiegoś poety moskiewskiego, powtórzony w przekładzie przez „Kraj” w takim oto brzmieniu:

Przemądra jest „Russkaja Mysl” Listy, rzecz politycznie rozważa,
Drukuje dzieła Polaków, lecz honorariów nie płaci,
Współpracowników swych polskich słowy wdzięczności obdarza,
Stąd redaktorom jest ciepło Listy, a marzną zaś literaci.
Merci” za „merci” z daleka odpowiedź Lachów brzmi głucha:
Z wyrazów waszej wdzięczności nie sprawim sobie kożucha.
Dość ci i tego, nasz drogi warszawski współpracowniku,
Że w „Ermitrażu” spijamy na cześć twą szklanic bez liku,
Że w bezinteresowności ku wspólnej trwając uciesze,
Szlemy ci w stylu szlachetnym stuwyrazowe depesze.
I gdyby (niech losy chronią go dziś i każdego czasu)
Henryk Sienkiewicz zapragnął pójść kiedykolwiek „do lasu”,
Powiemy śmiało, i na to wszelkie mieć będziem prawa,
Ze grosza od nas przenigdy nie wzięła „polskaja sprawa”.
Przemądra jest „Russkaja Mysl” i dba o swoją powinność:
I zysk do zysku gromadzi, i zachowuje niewinność.

„Kraj” 18 IX 1895, XIV, nr 20, s. 24. Listy, Redakcja „Russkaja Mysl”, Listy, t. V, cz. 3, s. 320, 321.

Wiersz ten był zapewne pogłosem depesz, wysłanych w lutym r. 1895 przez redakcję pisma „Russkaja Mysl” z okazji piętnastolecia jego istnienia, do Sienkiewicza i Orzeszkowej.
Odpowiedź Sienkiewicza brzmiała:
„Dziękuję szczerze za dowód uznania, jakie w mojej osobie składacie literaturze polskiej. Będąc pewnym, że przez wspólność pracy rozumiecie sprawę cywilizacji, zdrowego postępu i dążenie do stosunków opartych na wzajemnym poszanowaniu i sprawiedliwej opinii Listy, życzę Wam serdecznie wszelkich na tej drodze powodzeń”.

„Kraj” 21 II 1895, nr 6 Listy, przedr. w Orzeszkowej Listach zebranych, wyd. E. Jankowski, Warszawa 1955, t. 2, s. 334.

W okresie jubileuszowym stosunki te, błędnie przedstawione w wywiadzie Mariusa, ulec musiały poprawie, jak wskazywałby list do Pieriełygina, autora doskonałego przekładu Krzyżaków, świadczący, iż niektóre czasopisma rosyjskie honoraria wypłacały.

Pieriełygin M. I., (III 1900); Listy, t. III, cz. 2, s. 438, 439. Listy, Wodziński A., L 18 (7 II 1898); tamże, t. V, cz. 2, s. 360-362.

Znamienny list z 7 III 1900 do Wodzińskiego charakteryzuje kłopoty pisarza z wydaniami nieautoryzowanymi we Francji, Ameryce i we Włoszech i jego niechęć do procesowania się, jako rzeczy niezgodnych z jego usposobieniem, a odbierających mu spokój i możność skupienia się.

Wodziński A., L 29; Listy, t. V, cz. 2, s. 383-386.

Procesowali się za niego inni, odwołując się do jego opinii i poparcia. I tak firma neapolitańska, Detken i Rocholl, której w grudniu 1899 rejentalnie udzielił upoważnienia do przekładów włoskich, wytoczyła w styczniu w Mediolanie proces wydawcom nielegalnych przekładów Quo vadis, Rodziny Połanieckich, PotopuPana Wołodyjowskiego i sprawę przegrała, sąd bowiem orzekł, iż wskutek nienależenia Rosji do konwencji i istnienia nieautoryzowanych przekładów z włoskiego na rosyjski, „każdy wydawca we Włoszech ma prawo tłumaczenia i wydawania dzieł Sienkiewicza”.

Weryha-Darowski A., O własność literacką Sienkiewicza, „Kraj”1900,XIX, nr 8, s. 122 (ogromne sprawozdanie z procesu).

Nie mniej zawiłe stosunki prawne wystąpiły w Anglii, gdzie Wilson Barrett uzyskał od Sienkiewicza prawo przerobienia na dramat Quo vadis i prawo to usiłował rozciągnąć na całą Europę. Polemiki prasowe i ingerencja Sienkiewicza doprowadziły do procesu, który dał wyniki takie same jak we Włoszech.

„Kraj” 1900, XIX, nr 10, s. 157 (korespondencja z 10 III pt. O prawa autorskie). Listy, Barrett W, Listy, t. I, cz. 1, s. 44-47 i Whitney and Comby, tamże, t. V cz. 3, s. 208-210.

Do kategorii tej należy również proces wiedeński z września r. 1901 między H. Bauermannem a Anną Dolcini, związany z wystawieniem przeróbki Barretta.

„Czas” 27 IX 1900, nr 222.

Dalsze pogłosy jubileuszu. Prasa codzienna z pierwszych miesięcy r. 1901 przynosi raz po raz wiadomości dotyczące hołdów jubileuszowych. Krzyżują się one z odgłosami wojny bokserskiej w Chinach, o której powszechnie mówiło się i pisało. Na tle tych spraw „Słowo” przyniosło z początkiem stycznia krótką notatkę, powtórzoną przez „Czas”.

„Sienkiewicz o sobie. Echa jubileuszu wciąż brzmią. Udręczony hołdami i pochwałami Sienkiewicz miał komuś powiedzieć: «Chin i Sienkiewicza mam już dość»”.

„Czas” 8 I 1901, nr 6. Listy, Redakcja „Świata”, styczeń 1901.

Przekład Quo vadis przez Eli Halperine-Kaminskiego

Halperine-Kaminski J. (E.), L 1, 2; Listy, t. III, cz. 1, s. 64-68.

Nadanie Sienkiewiczowi tytułu „Civis Romanus” (obywatel rzymski). Na wniosek syndyka Rzymu, Prospera Colonny, Sienkiewicz Listy, autor Quo vadis Listy, otrzymał w roku jubileuszowym swej twórczości zaszczytny tytuł „Civis Romanus”.

Ciampoli D., L 2; Listy, t. V cz. 3, s. 38-40.

Mianowanie Sienkiewicza członkiem honorowym Czeskiej Akademii Nauk Cesarza Franciszka Józefa. Członkiem tym Sienkiewicz został jesienią 1900 roku.

Czeska Akademia Nauk w Pradze, list dziękczynny, Listy, t. V cz. 3, s. 145, 146.

1901

Autobiografia. „Wieczory Rodzinne”, warszawskie pismo dla młodzieży, w numerze 1 ogłasza list Sienkiewicza do redaktora Ignacego Balińskiego, zaopatrywany później tytułem Marzenia młodości. Te wspomnienia z lat dziecinnych są pierwszą do druku przeznaczoną próbą autobiograficzną pisarza, niezbyt skłonnego do mówienia o sobie i własnym życiu.

Baliński I., Listy, t. I, cz. 1, s. 36, 37.

Zainteresowania rodową genealogią. Sienkiewicz, zainteresowany w związku ze swym jubileuszem genealogią rodową, kieruje list do Adama Bonieckiego, znanego heraldyka, z zapytaniem o dzieje swego rodu i o etymologię herbu Oszyk. W tej samej sprawie pisze list do J. A. Karłowicza.

Boniecki A., L 1, 2; Listy, t. I, cz. 1, s. 91-96. Listy, Karłowicz J. A., L 1, 5; tamże, t. III, cz. 1, s. 78-81, 87-90. Listy, Oppman A., L 1, 2; tamże, t. III, cz. 2, s. 251-253 (Informacja o artykule F. Hoesicka, Ród Sienkiewicza i Wola Okrzejska, drukowanym w „Wędrowcu” 1902, nry 49-52).

Dawni koledzy. Z kolegami uniwersyteckimi, Konradem Dobrskim, lekarzem, Władysławem Andrzejkowiczem i kilku innymi, Sienkiewicz utrzymuje przez całe lata stosunki przyjacielskie. Dla przypomnienia dawnych czasów corocznie w styczniu urządza dla nich wieczór.

Woronieccy M. i F., L 22; Listy, t. V, cz. 2, s. 493, 494.

„Julian Apostata”, próba powieści. W styczniu Sienkiewicz nosi się z pomysłem napisania powieści o Julianie Apostacie; w poszukiwaniu materiałów do niej zwraca się, w niezachowanym liście, do arcybiskupa Józefa Teodorowicza i porozumiewa się z Kazimierzem Morawskim, jako znawcami świata starożytnego.

Krechowiecki A., L 12; Listy, t. III, cz. 1, s. 333-335. Listy, Chrzanowski I., Studia i szkice, Kraków 1939, t. 2, s. 198.

Koło Polskie w Berlinie składa hołd jubileuszowy. List dziękczynny Sienkiewicza z 11 lutego 1901.

Koło Polskie w Berlinie, Listy, t. V, cz. 3, s. 158, 159.

Koło Polskie w Wiedniu składa hołd jubileuszow y. List dziękczynny Sienkiewicza z 11 lutego 1901.

Koło Polskie w Wiedniu, Listy, t. V, cz. 3, s. 160.

Członek honorowy korporacji Lutycja w Dorpacie. Podziękowanie za tę godność z 22 stycznia 1901.

Lutycja. Korporacja w Dorpacie, t. V, cz. 3, s. 186.

Polowania. W styczniu Sienkiewicz zawzięcie poluje na „kury” w okolicach Warszawy, o ile nie przeszkadzają mu kłopoty z zębami.

Ejsmondowie Fr. i M., L 5-7; Listy, t. I, cz. 1, s. 359-408.

Polowanie w Poturzycy. W majątku Poturzyca, własności Dzieduszyckich, Sienkiewicz w pierwszych dniach marca kładzie 3 dziki, 2 kozły i 2 lisy.

„Czas” 6 III 1901, nr 54. – Galdemar A., Listy, t. I, cz. 1, s. 433-435. – Gawalewicz M., L 8 (10); Listy, t. I, cz. 1, s. 445. – Wodziński A., L 36; tamże, t. V, cz. 2, s. 393, 394. – Woro- nieccy M. i F., L 24, 26; tamże, t. V cz. 2, s. 495-497.

Wyjazd do Włoch. Wskutek choroby córki Sienkiewicz jedzie z nią i jej towarzyszką, Angielką, Gardiner, do Włoch 14 III. Przebywa tam w Bordighierze i Sestri Levante oraz Lugano do połowy maja. We Włoszech odwiedzają go z Paryża wydawca Natanson i Br. Kozakiewicz.

„Czas” 17 III 1901, nr 64; 11 V 1901, nr 108. – Janczewska J., L 475; Listy, t. II, cz. 3, s. 308, 309. – Kozakiewicz Br., L 4, 5; tamże, t. III, cz. 1, s. 196-205. – Wodziński A., L 37; tamże, t. V, cz. 2, s. 394, 395. – Chłędowski K., Pamiętniki, Wrocław 1951, t. 2, s. 372-375. – Pieniążek P, L 1; Listy, III, cz. 2, s. 434. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 33; tamże, t. IV cz. 1, s. 158-161. – Szetkiewiczowie K. i W, L 138, 139; tamże, t. V cz. 1, s. 452-457. – Załuski B., L 1; tamże, t. V cz. 2, s. 570-572. – Sienkiewiczówna H., L 25; tamże, t. IV, cz. 3, s. 419-421.

Wystawa jubileuszowa. Wystawa urządzona na dochód Warszawskiego Towarzystwa Dobroczynności w lokalu Towarzystwa Prawidłowego Myślistwa, organizatorzy bowiem innego uzyskać nie mogli, objęła 364 eksponaty, a mianowicie: I. Fotografie i portrety, II. Wydania polskie dzieł Sienkiewicza, III. Przekłady na języki obce, IV Prace o Sienkiewiczu, V Autograf Quo vadis, VI. Dyplomy honorowe pisarza, VII. Adresy jubileuszowe, VIII. Dary i pamiątki, IX. Dary jubileuszowe, X. Obrazy, XI. Nuty i albumy. Katalog jej, sporządzony przez Stefana Dembego (który dostarczył wydań polskich i obcych), Wacława Rydzewskiego i Zygmunta Wolskiego, ukazał się w tygodniku „Sport”, 13 IV 1901, nr 15, s. 11-24 z podobiznami eksponatów.

Sienkiewicz H. ok. 1901 r.

Sienkiewicz H. ok. 1901 r.

Listy w sprawie Quo vadis. Żywiołowe powodzenie powieści o Neronie wywołuje głosy zarówno entuzjastyczne, jak krytyczne; Sienkiewicz sam dwukrotnie zabiera głos w sprawie Quo vadis na łamach prasy; 21 III pisze list do publicysty francuskiego, Ange Galdemara, by wyjaśnić okoliczności powstania powieści, głównie pod wpływem znajomości Rzymu; w kilka dni później, 28 III, znowuż w liście do Br. Kozakiewicza, ogłoszonym w „Figaro” (w przekładzie) i w dwutygodniku paryskim „L’Art du Théâtre” (w podobiźnie), odpiera zarzuty jednego z najgłośniejszych krytyków ówczesnych, Ferdynanda Brunetière’a, co do swej rzekomej zależności od utworów Dumasa i innych pisarzy francuskich.

„Czas” 21 III 1901, nr 67 (Galdemar A.); 11 V 1901, nr 108 (Kozakiewicz Br.). – Fénéon F., Listy, t. I, cz. 1, s. 415, 416. – Flammarion E., L 1, 2; tamże, t. I, cz. 1, s. 419, 420. – Galdemar A., tamże, t. I, cz. 1, s. 433-435. – Kozakiewicz Br., L 3; tamże, t. III, cz. 1, s. 194-196.

Wywiad dla „Corriere della Sera”. Włoscy wielbiciele autora Quo vadis korzystają z jego pobytu w Lugano i usiłują skłonić go do odczytów (we Florencji), a przynajmniej do wypowiedzi dla prasy włoskiej. Sienkiewicz pierwszy projekt stanowczo odrzuca, przedstawicielowi zaś dziennika neapolitańskiego „Corriere della Sera” udziela wywiadu, odpowiadając na jego pytania. W sprawie pesymizmu, którego w dziełach jego dopatrzył się jeden z krytyków włoskich, oświadcza, że intencje jego przesadzono, wierzy bowiem w ostateczne zwycięstwo dobra, w stosunku zaś do człowieka nie ironizuje, lecz raczej boleje nad nim. Zapytany o dalsze plany literackie, oświadcza, iż nosi się z pomysłem powieści o Sobieskim i nawet rozdziały jej wstępne ma gotowe, dementuje zaś plotkę, jakoby zawarł na dzieło umowę z wydawcą angielskim, proponującym mu jakoby 400 funtów sterlingów honorarium. Mówi dalej, iż wierszy nie pisuje, jakkolwiek przekładał Horacego i Tibulla, wyjaśnia wreszcie swoje stanowisko wobec literatury włoskiej. Po włosku czyta, choć nie mówi, powieści włoskie zna przeważnie z przekładów francuskich. Z uznaniem wymienia romanse D’Annunzia, lecz spogląda na nie bardzo krytycznie, nadzwyczajnie zaś ceni w poezji Ody barbarzyńskie Carducciego.

„Czas” 10 IV 1901, nr 82 (interview z Sienkiewiczem). – Rom., Sienkiewicz na Riwierze, „Kurier Warszawski” 21 IV 1901, nr 109.

Ilustracje do Quo vadis. Charakterystyczne są uwagi Sienkiewicza o stosunku do malarza Quo vadis Jana Styki. Styka sporządził w r. 1900 wspaniałe ilustracje do luksusowego wydania powieści u Flammariona w Paryżu (w przekładach I. (E.) Halpérine-Kaminskiego), w r. 1912 zaś wystawił w Paryżu panoramę, która stała się sensacją i przyczyniła się ogromnie do spopularyzowania Sienkiewicza we Francji.

„Pisał do mnie Halpérine-Kaminsky, że Flammarion mimo mego listu, w którym odmówiłem upoważnienia i zgody, wydaje jednakże Quo vadis z ilustracjami Styki. Ponieważ Halpérine-Kaminsky napisał mi, że nawet milczenie moje będą uważali za zgodę, więc protestowałem jeszcze raz. – Styce oczywiście nie mogłem dać pozwolenia dawszy je poprzednio, z porozumieniem się z Wami, Stachiewiczowi. Stykę znam bardzo mało – i dziwię się ogromnie, że mimo moich stanowczych protestów chciał należeć do tej współki”.

Kozakiewicz Br., L 4; Listy, t. III, cz. 1, s. 199. – Halpérine-Kaminsky I. (E.), L 2; tamże, t. III, cz. 1, s. 67, 68.

Ankieta szwajcarska w sprawie Quo vadis. W „Revue Helvetique” z 10 kwietnia 1901 ukazały się odpowiedzi pięciu osób na ankietę w sprawie Quo vadis, a wśród nich studium Matyldy Kobryner Essai sur Henri Sienkiewicz.

Kobryner M., Listy, t. III, cz. 1, s. 128, 129.

Miesięczny pobyt w Krakowie. Sienkiewicz spędza kilka tygodni w Krakowie, gdzie 12 V ogląda Wesele Wyspiańskiego.

Kotarbińska L., Wokoło teatru, Warszawa 1930, s. 293. – „Czas” 11 V 1901, nr 108; 14 VI 1901, nr 133.

Pobyt w Zakopanem w drugiej połowie maja.

Sienkiewiczówna H., L 26; Listy, t. IV, cz. 3, s. 421, 422.

W Warszawie. Wróciwszy do Warszawy, ogląda zapewne wystawę darów jubileuszowych, urządzoną w Towarzystwie Prawidłowego Myślistwa, a szczegółowo opisaną w tygodniku „Sport”, z końcem zaś czerwca zwiedza incognito po raz pierwszy Oblęgorek.

„Czas” 3 VII 1901, nr 149. – „Wędrowiec” 20 IV 1901, nr 16, s. 307 (Krytyczne uwagi o wystawie). – „Sport” 1901, nr 15. – Załuski K. B., L 2; Listy, t. V, cz. 2, s. 572-574.

Otrzymanie cyklu obrazów z Tysiąca i jednej nocy Józefa Deskura.

Deskur J., Listy, t. I, cz. 1, s. 205, 206.

Członkostwo honorowe Towarzystwa Tatrzańskiego. Towarzystwo Tatrzańskie, założone w r. 1877, nadało Sienkiewiczowi w r. 1901 tytuł członka honorowego.

Towarzystwo Tatrzańskie, list dziękczynny (17 VI 1901); Listy, t. V, cz. 3, s. 377, 378.

Przyjazd do Krakowa. 26 VII Sienkiewicz przyjeżdża do Krakowa i wieczorem jest na operze Manru I. Paderewskiego. Wiadomości o dalszych krokach pisarza nie mamy, prawdopodobnie spędził on kilka tygodni w Zakopanem, w połowie zaś sierpnia był ponownie w Krakowie i wieczór przebył u Kotarbińskich.

„Czas” 26 VII 1901, nr 169. – Kotarbińska L., Wokoło teatru, Warszawa 1930, s. 295.

Pogłoski o Nagrodzie Nobla. W prasie warszawskiej i krakowskiej, począwszy od września, pojawiają się pogłoski, jakoby Sienkiewicz był jednym z kandydatów do Nagrody Nobla.

„Czas” 9 VIII 1901, nr 181. – „Kraj” 1901, XX, nr 29, s. 341.

Pobyt w Karlsbadzie w hotelu „Rudolfshof”.

Sienkiewiczówna H., L 28; Listy, t. V cz. 3, s. 425-427.

Otwarcie teatru w Łodzi. 29 IX Sienkiewicz w towarzystwie H. Siemiradzkiego i kilku literatów warszawskich bierze udział w otwarciu nowego teatru w Łodzi. Dla upamiętnienia tych odwiedzin łodzianie, zapewne z inicjatywy redaktora „Rozwoju”, Czajewskiego, zamierzają zebrać sumę 2500 rb na nagrodę za najlepszy utwor dramatyczny, wyróżniony przez konkurs im. Sienkiewicza.

„Czas” 26 X 1901, nr 238. – „Kurier Warszawski” 1 X 1901, nr 271.

Jesień w Warszawie. Jak wskazują daty niewielu listów z tego okresu, miesiące od września do grudnia upływają Sienkiewiczowi w Warszawie, gdzie w połowie grudnia choruje.

Krechowiecki A., L 13; Listy, t. III, cz. 1, s. 335-338. – Boniecki A., tamże, t. I, cz. 1, s. 91-96. – Kościelscy J. i M., tamże, t. III, cz. 1, s. 173-177. – Woronieccy M. i F., L 25-28; tamże, t. V cz. 2, s. 496-498.

Odezwa w sprawie ofiar wrzesińskich. 22 XI ukazuje się w „Czasie” odezwa Sienkiewicza piętnująca prześladowanie dzieci polskich przez władze pruskie we Wrześni i nawołująca do składek na ofiary barbarzyństwa. Odezwa, odbita w postaci ulotek, powtórzona przez całą prasę galicyjską (prócz „Naprzodu”, który nie chciał dawać przedruku z konserwatywnego „Czasu”) i Królestwa, przedrukowywana w prasie obcej, francuskiej, angielskiej i rosyjskiej, była pierwszym bezpośrednim wystąpieniem pisarza polskiego przeciw Prusom.

„Czas” 22 XI 1901, nr 269. Halperine-Kaminski I. (E.), Listy, t. III, cz. 1, s. 64-68. – Pstrokońska Z., L 2; tamże, cz. 3, s. 245, 246. – Osuchowski A., L 3; tamże, t. III, cz. 2, s. 294, 295.

Zapowiedzi Na polu chwały. Na długo przed rozpoczęciem powieści o Sobieskim Sienkiewicz zapowiada jej napisanie, co więcej, z Warszawskim Towarzystwem Artystyczno-Wydawniczym zawiera 19 XI umowę, ustalając honorarium na 18 000 rb, nakład zaś na 10 000 egzemplarzy oraz udziela autoryzacji na przekład niemiecki. Tym tłumaczą się coraz częstsze pod koniec roku pogłoski w prasie o powstawaniu nowej powieści.

D 56, s. 94 (Praun J., L 6; Listy, t. III, cz. 3, s. 228) i s. 256 (Warsz. Tow. Akcyjne Artystyczno-Wydawnicze). – „Kraj” 1901, XIX, nr 30, s. 353; 1901, nr 41, s. 484. – Warszawskie Towarzystwo Akcyjne Artystyczno-Wydawnicze, Listy, t. V, cz. 3, s. 382, 383.

Sienkiewicz na scenie polskiej. W ciągu r. 1901 stale pojawiają się przeważnie nieudolne przeróbki sceniczne utworów Sienkiewicza. W Warszawie tedy wystawiano Panią WołodyjowskąSelima, w Krakowie zaś opracowanych przez A. Walewskiego Krzyżaków.

„Czas” 29 VII 1901, nr 197; 4 XII 1901, nr 279; 23 XII 1901, nr 295 ( Krzyżacy).

Quo vadis na scenach obcych. W Paryżu teatr „Porte Saint-Martin” wystawia wiosną przeróbkę Moreau przy współudziale Kozakiewicza. Prasa, z wyjątkiem „Figara”, wyraża się o tej imprezie ujemnie.

„Czas” 19 III 1901, nr 65; 20 III 1901, nr 66; 23 III 1901, nr 69.

Teatr „Alhambra” w Brukseli gra Quo vadis.

„Kraj” 1901, XX, nr 51, s. 603.

W Pradze pod koniec roku zdobywa powodzenie przeróbka Hofmana.

„Czas” 22 XI 1901, nr 269; 20 XII 1901, nr 293. – „Kraj” 1901, XX, nr 51, s. 604.

Cyrk Br. Teruzzi w Odessie wystawia Quo vadis jako pantomimę.

„Kraj” 1901, XX, nr 50, s. 592. – Głosy prasy paryskiej omawia (z błędnymi uwagami o stosunku do nich Sienkiewicza) F. Bostel („Pamiętnik Literacki”, R. XXX, 1933, s. 540-541, przypis).

Procesy o prawo własności utworów Sienkiewicza. Gebethner i Wolff wytacza w Krakowie proces Fr. Wiśniewskiemu o sprzedawanie Krzyżaków w nielegalnym wydaniu gdańskim księgarza B. Milskiego i uzyskuje wyrok skazujący obwinionego na 300 koron grzywny i konfiskatę egzemplarzy.

„Czas” 4 XII 1901, nr 279 (Rozprawa o „ Krzyżaków” w krakowskim trybunale karnym).

Konstanty Woźniak, posiadający prawo reprodukowania ilustracyj J. Kossaka do Ogniem i mieczem, wytacza proces wydawcy poznańskiemu, Antoniemu Rosemu, o bezprawne wydanie owych ilustracyj na kartach pocztowych; otrzymuje 1000 marek odszkodowania i zwrot reszty nakładu.

„Czas” 29 X 1901, nr 249.

Pierwsze studia biograficzno-literackie o Sienkiewiczu. Prasa codzienna i periodyczna w związku z jubileuszem Sienkiewicza przynosi garść prac o charakterze biograficznym, opartych na dokumentach. Pojawiają się tedy odpisy metryki urodzenia, świadectwa szkolne itd., nade wszystko zaś I. Chrzanowski drukuje wiersze studenckie i listy do K. Dobrskiego w sprawie powieści Na marne. Pracom tym towarzyszy powódź artykulików wspomnieniowych zazwyczaj wątpliwej wartości.

1902

Członek honorowy Królewskiej Akademii Sztuk Pięknych w Carrarze. Sienkiewicz był w Carrarze, największym i najbardziej znanym od starożytności ośrodku wydobycia i obróbki słynnych białych marmurów rzeźbiarskich, jesienią 1897 r., gdy jako przewodniczący Komitetu Budowy Pomnika Mickiewicza w Warszawie nadzorował wybór marmuru na jego pomnik. Królewska Akademia Sztuk Pięknych w Carrarze nadała mu tytuł członka honorowego. Dyplom, przechowywany w Oblęgorku, nosi datę 25 stycznia 1902.

Królewska Akademia Sztuk Pięknych w Carrarze, list dziękczynny z r. 1899, Listy, t. V cz. 3, s. 175, 176.

Konkurs dramatyczny łódzki im. Sienkiewicza. Ogłoszone warunki konkursu dramatycznego im. Sienkiewicza przewidują dwie nagrody, 1000 rb i 300 rb. Nagrody ufundowali redaktor „Rozwoju” W. Czajewski (500 rb), Sienkiewicz (100 rb) i inni (700 rb). Ponieważ w ciągu roku na konkurs nadesłano 80 utworów, Sienkiewicz zwołuje 21 XII pierwsze posiedzenie jury, do którego wchodzą na razie Wł. Bogusławski, I. Chrzanowski, J. Karłowicz, M. Massonius i J. A. Święcicki.

„Czas” 14 I 1902, nr 10; 20 I 1902, nr 15. – Chrzanowski I., L 6; Listy, t. I, cz. 1, s. 127. – Ejsmondowie i M., L 10; tamże, t. I, cz. 1, s. 364, 365 i L 23, tamże, s. 372. – Krechowiecki A., L 17; tamże, t. III, cz. 1, s. 345-348. – Święcicki J. A., L 2, 3; tamże, t. V, cz. 1, s. 495, 496.

Członek honorowy „Lutni” petersburskiej.

List dziękczynny z 15 sierpnia 1902.

„Lutnia” petersburska, Listy, t. V, cz. 3, s. 184, 185.

Konkurs fotograficzny warszawski. Sienkiewicz wchodził w skład jego jury. Pierwsze wyróżnienie otrzymały fotografie Malinowskiego, którego imienia „Kurier Warszawski” z 1 stycznia 1903 nie podaje.

Karłowicz J. A., L 7, 8; Listy, t. III, cz. 1, s. 90, 91.

Odpowiedź na ankietę w sprawie Boerów. Na ankietę dziennika paryskiego „Journal” Sienkiewicz odpowiada zestawieniem polityki angielskiej i pruskiej.

D 53, s. 185.

Pan Wołodyjowski – dramat muzyczny Henryka Skirmuntta. Teatr lwowski wystawia 21 III utwór Skirmuntta. Libretto opery ułożył on już w r. 1899.

„Czas” 25 III 1902, nr 70 (recenzja F. Szopskiego). – „Kraj” 1899, nr 16, s. 38 (Nowy poeta).

Wystawa Sienkiewiczowska w Rosji. Wystawa malarzy polskich, ilustrujących dzieła Sienkiewicza (J. Kossak, F. Kostrzewski, St. Batowski, P. Stachiewicz, Wł. Tetmajer i in.), objeżdża Petersburg, Moskwę, Charków i inne miasta rosyjskie.

„Kraj” 1902, XXI, nr 17, s. 196; 1902, nr 18, s. 21.

Wyjazd do Szwajcarii. Sienkiewicz, który pierwsze miesiące 1902 r. spędził w Warszawie, w marcu odwiedził rodzinę w Krakowie, 10 IV zaś pojechał na miesiąc do Szwajcarii, gdzie przebywał w Lozannie.

„Czas” 14 IV 1902, nr 85. – Woronieccy M. i F., L 30; Listy, t. V, cz. 2, s. 498, 499. – Szetkiewiczowa W, L 141; tamże, t. V, cz. 1, s. 161, 162.

Przeprowadzka do Oblęgorka. Zapowiadany na koniec maja wyjazd do Oblęgorka nastąpił 9 VI. Po zlikwidowaniu mieszkania na Wspólnej 24 i kilkudniowej gościnie u M. Godlewskiego pisarz wyruszył do nowej siedziby, administrowanej bezinteresownie przez sąsiada Popławskiego, i pozostał tam do późnej jesieni.

Nowego ziemianina ludność okoliczna witała uroczyście banderiami chłopskimi, łukiem tryumfalnym pomysłu miejscowego rymarza oraz chlebem i solą w wioskach, przez które przejeżdżał.

„Czas” 21 V 1902, nr 114; 22 V 1902, nr 115; 10 VI 1902, nr 130 (głosy prasy warszawskiej i kieleckiej). – „Wędrowiec” 7 VI 1902, nr 23, s. 447. – Wodziński A., L 38, 39; Listy, t. V, cz. 2, s. 395-398. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 37-45; tamże, t. IV, cz. 1, s. 167184. – Sienkiewiczówna H., L 31-35; tamże, t. IV, cz. 3, s. 429-435. – Skarżyński B., tamże, t. V cz. 1, s. 34, 35. – Szetkiewiczowa W, L 142; tamże, t. V, cz. 1, s. 462-465.

W Warszawie ukazuje się Album Oblęgorka, obejmujący 12 fotografii z życia Sienkiewicza na wsi.

„Czas” 28 VII 1902, nr 192. – „Kraj” 1902, XXI, nr 32, s. 13.

Honorowy obywatel miasta Lwowa. Dnia 30 czerwca 1902 odbyło się nadzwyczajne posiedzenie Rady Miasta Lwowa pod przewodnictwem prezydenta Godzimira Małachowskiego, które uchwaliło mianowanie Sienkiewicza honorowym obywatelem Miasta Lwowa. Dyplom honorowy wraz ze złotym medalem wręczono mu w Hotelu Saskim w Krakowie 18 lutego 1904.

Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 85; Listy, t. IV, cz. 1, s. 250, 251. – Krechowiecki A., L 14; tamże, t. III, cz. 1, s. 339, 340.

Ogniem i mieczem w Petersburgu. W sierpniu w ogrodzie zoologicznym w Petersburgu wystawiono feerię o charakterze baletowym, osnutą na pomysłach powieści Sienkiewicza, zakończoną przedstawieniem połączenia Ukrainy z Rosją.

„Czas” 11 VIII 1902, nr 183.

Źródło „Ursus” w Oblęgorku. W Warszawie zawiązuje się spółka celem eksploatowania wody mineralnej ze źródła w Oblęgorku. Wskutek trudności komunikacyjnych (tłuczenia się butelek na bezdrożach kieleckich) pomysł okazał się nierealny.

Godlewski M., L 208; Listy, t. I, cz. 2, s. 268. – Baliński I., Wspomnienia o Warszawie, Edinburgh 1946, s. 23. – Janczewska J., L 479; Listy, t. II, cz. 3, s. 313-315. – Osuchowski A., L 4 (17 II 1902); tamże, t. III, cz. 2, s. 295-297. – Dobrzycki H., tamże, t. I, cz. 1, s. 335, 336. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 36; tamże, t. IV cz. 1, s. 166, 167 i Sienkiewiczówna H., L 30; tamże, t. IV, cz. 3, s. 428, 429.

Odwołanie Na polu chwały. Przedwcześnie zapowiadana i reklamowana przez redakcję powieść o Sobieskim okazuje się zadaniem ponad siły zmęczonego i wyczerpanego pisarza; wobec nalegania redakcyj, naciskanych przez prenumeratorów, Sienkiewicz 30 IX pisze list do Władysława Maleszewskiego, redaktora tygodnika „Biesiada Literacka” w Warszawie, zalecając swym miłośnikom cierpliwość. List ten, powtórzony przez wiele innych pism, „Biesiada Literacka” ogłasza w podobiźnie.

„Biesiada Literacka” 10 i 17 X 1902, nry 41-42. – Maleszewski W, Listy, t. III, cz. 2, s. 31. – Curtin J., L 13; tamże, t. I, cz. 1, s. 174, 175.

List do Karola Rosego. Równocześnie powstaje, datowany 7 IX, list do redaktora „Dziennika Berlińskiego”, podający rady i wskazówki polityczne dla pisma, mającego bronić i reprezentować stanowisko polskie w stolicy Niemiec.

„Dziennik Berliński” 24 IX 1902, nr 221. – „Kraj” 1902, XXI, nr 38, s. 5. – Rose K., Wspomnienia berlińskie, 1929. – Rose K., L 1; Listy, t. III, cz. 3, s. 364-366.

Obchody 25-lecia twórczości Marii Konopnickiej w październiku 1902. W październiku 1902 obchodzono w Krakowie i Lwowie 25-lecie pracy literackiej Marii Konopnickiej. Na czele warszawskiego Komitetu Jubileuszowego stał Henryk Sienkiewicz, któremu podziękowała poetka osobnym listem z 26 października 1903. Z ofiar społecznych zakupiono posiadłość Żarnowiec koło Krosna, gdzie obecnie mieści się Muzeum Konopnickiej. Jubileuszowy artykuł Maria Konopnicka zamieścił Sienkiewicz w „Bibliotece Warszawskiej” 1902, t. II, s. 421-428 (Dzieła, t. XLV).

Benni K., L 3; Listy, t. I, cz. 1, s. 73-75.

Jubileusz 60-lecia pracy społecznej Ludwika Górskiego, zorganizowany z inicjatywy Sienkiewicza w listopadzie 1902 r.

„Kurier Warszawski” 26 listopada 1902, nr 327, s. 2 i 7, 8. – Potkański K., L 84; Listy, t. III, cz. 3, s. 193, 194. – Sienkiewicz H. J., L 9; tamże, t. IV, cz. 3, s. 23-27.

List angielski w sprawie hakatyzmu. Miesięcznik londyński „The Contemporary Review” drukuje anonimowy artykuł polityczny o eksterminacyjnej polityce rządu pruskiego wobec Polaków. Artykuł ukazuje się ze wstępem Sienkiewicza.

„Czas” 4 XI 1902, nr 253.

Nowe mieszkanie warszawskie. Jesienią Sienkiewicz wraca z Oblęgorka do Warszawy, gdzie zajmuje nowe mieszkanie, Hoża 22.

Krechowiecki A., L 17; Listy, t. III, cz. 1, s. 345-348.

Wiceprezes Towarzystwa Polsko-Angielskiego. Nieznane bliżej Towarzystwo Filopolskie Artystyczno-Literackie w Londynie, zorganizowane za sprawą Edmunda Naganowskiego, wybiera Sienkiewicza swym wiceprezesem; pisarz godność tę przyjmuje z wdzięcznością.

„Kraj” 1902, XXI, nr 48, s. 25. – Naganowski E., L 3 (XI 1902); Listy, t. III, cz. 2, s. 211, 212.

Wieczór u Kotarbińskich. Niezupełnie jasne wspomnienia L. Kotarbińskiej mówią o udziale pisarza w dyskusji na temat inscenizacji Nieboskiej komediiIrydiona.

Kotarbińska L., Wokoło teatru, Warszawa 1930, s. 272.

1903

Polowanie w Przecławiu. 14 I Sienkiewicz w towarzystwie syna i Edwarda Lubowskiego bierze udział w dużym polowaniu u Reyów w Przecławiu.

„Czas” 23 I 1903, nr 18. – „Kraj” 1903, XXII, nr 4, s. 20. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 51; Listy, t. IV, cz. 1, s. 192, 193.

Dar Reyów z Przecławia. Sienkiewicz otrzymał od Mieczysława Reya z Przecławia insygnia królewskie Zygmunta Starego, Zygmunta Augusta, Zygmunta III Wazy, Władysława IV, Konstancji Austriaczki i Cecylii Renaty z grobów królewskich na Wawelu jako tzw. Dar Reyowski.

Sienkiewicz H. J., L 17, 18; Listy, t. IV, cz. 3, s. 37-41.

Hołd cechów krakowskich. W obecności przedstawicieli duchowieństwa, świata naukowego, politycznego i prasy, 20 I cechy krakowskie, do których przyłączyła się telegraficznie „Dźwignia Lwowska”, w sali cechu Czerników na Kotłowem, składają twórcy Krzyżaków hołd jubileuszowy i ofiarowują mu album. Sienkiewicz przemawia, po obejrzeniu zaś albumu mówi: „Wszyscy, którzy pracujemy, jesteśmy rękodzielnikami, każdy należy do jakiegoś cechu”.

„Czas” 20 I 1903, nr 15 (Ku czci H. Sienkiewicza); 21 I 1903, nr 16 (depesza „Dźwigni”). – „Kraj” 1903, XXII, nr 3, s. 22.

Proces o ilustracje do Quo vadis. Piotr Stachiewicz sprzedał w r. 1900 prawo reprodukowania ilustracyj do Quo vadis Gebethnerowi i Wolffowi do wydawnictw krajowych, a Augustowi Raczyńskiemu dla zagranicznych. Raczyński wytoczył proces, uważając się za pokrzywdzonego, lecz przegrał go.

„Czas” 12 II 1903, nr 34.

Konkurs dramatyczny im. Sienkiewicza. Wobec braku wybitnej sztuki jury zmieniło warunki konkursu, wyznaczając jedną nagrodę 400 rb i trzy po 300 rb. Nagrodę pierwszą przyznano T. Rittnerowi za Maszynę, dalsze zaś Edwardowi Grabowskiemu (Sprawa Kępiny), Bol. Gorczyńskiemu (W noc lipcową) i St. Brzozowskiemu (Mocarz).

„Czas” 14 II 1903, nr 36.

Uroczyste otwarcie Wystawy Sztuki Polskiej w Wilnie. W kwietniu 1903 Ferdynand Ruszczyc wraz z Józefem Montwiłłem i Tadeuszem Wróblewskim dokonali uroczystego otwarcia Wystawy Sztuki Polskiej w Wilnie, na które nie przybył Sienkiewicz z powodu nagłego zachorowania Wandy Szetkiewiczowej.

Osuchowski A., L 7; Listy, t. III, cz. 2, s. 300, 301. – Wróblewski T., L 2; tamże, t. V, cz. 2, s. 599-563. – Sienkiewiczówna H., L 34; tamże, t. IV, cz. 3, s. 434, 435.

Zbiórka na szkolnictwo polskie w Cieszynie.

Osuchowski A., L 6, 7; Listy, t. III, cz. 2, s. 298-300. – Wróblewski T., L 1; tamże, t. V cz. 2, s. 559-562. – Orzeszkowa E., tamże, t. III, cz. 2, s. 257-259.

Pomoc dla A. Potockiego. Sienkiewicz żywo interesuje się działalnością Antoniego Potockiego, który w Paryżu zamierza wydawać pismo „La Pologne Contemporaine”, i dopomaga mu finansowo.

Kozakiewicz Br., L 7; Listy, t. III, cz. 1, s. 210-212.

Renowacja Wawelu po ustąpieniu stamtąd wojsk austriackich. W liście z 20 maja 1903 do Karola Lanckorońskiego, Sienkiewicz wyraża opinię o koncepcji renowacji Wawelu. – Przy odbudowie Wawelu zatrudniony był syn pisarza, Henryk Józef.

Lanckoroński K., Listy, t. III, cz. 1, s. 410-413.

„Ruja i porubstwo”. W odpowiedzi na ankietę warszawskiego „Kuriera Teatralnego” Sienkiewicz napisał aforyzm potępiający nadmiar w dramaturgii ówczesnej jaskrawego erotyzmu, czyli – jak to określił sposobem biblijnym – „ruję i porubstwo”. Wystąpienie to dało asumpt przedstawicielom młodego pokolenia do energicznych ataków na głośnego pisarza; wystąpili przeciw niemu Stanisław Przybyszewski, nade wszystko zaś Stanisław Brzozowski, który swymi artykułami na łamach „Głosu” warszawskiego zdobył po raz pierwszy rozgłos.

Sam Sienkiewicz wobec ataków tych zachował milczenie, podobnie jak w o rok wcześniejszej polemice o Zagłobę, gdy przeciwko poczytywaniu tej postaci za ideał cnót staropolskich wystąpił gwałtownie Ludwik Straszewicz (w „Kraju”, 1901, nr 50), dowodząc, że Zagłoba „to ten robak, co podcinał przez 200 lat z okładem korzenie bytu politycznego Polski”. Zagłoba znalazł wówczas swych namiętnych obrońców, usiłujących dać jego „rehabilitację”.

Obydwa te wystąpienia sprawiają, iż z jednej strony rozpoczyna się niewątpliwy zmierzch Sienkiewicza, z drugiej zaś opinia publiczna dzieli się na dwa odłamy, wielbicieli pisarza, poczytujących wszelkie uwagi krytyczne o nim czy o jego utworach za bluźnierstwo, i równie fanatycznych jego przeciwników, upatrujących w nim jedynie zacofanego piewcę szlachetczyzny. Powstała

podówczas legenda Sienkiewiczowska, wskutek braku rozważań naukowych, przetrwała po dzień dzisiejszy i dopiero obecnie wchodzi w stadium rewizji, mającej ustalić istotne zasługi pisarza i istotne wartości jego puścizny.

W dyskusji i polemice, wywołanej artykułami Brzozowskiego, bierze udział wielu pisarzy; St. Przybyszewski drukuje list otwarty, pytając, czy to jego Sienkiewicz miał na myśli („Głos”, nr 201); inni, L. Belmont, T. J. Choiński, E. Dawid, A. Drogoszewski, G. Glass, W. Nałkowski, J. Nowiński, zależnie od swej postawy politycznej – oświadczają się po stronie bądź Brzozowskiego, bądź Sienkiewicza. Ostatnim wyrazem tej wojny na pióra jest w formie książki wydany pamflet Nałkowskiego Sienkiewicziana z r. 1904. Przebieg kampanii przeciw Sienkiewiczowi lapidarnie ujął A. Drogoszewski w liście do Orzeszkowej z 4 V: „Kult Sienkiewiczowski stał się po prostu zmową. Rozproszyć te niezdrowe dymy – to obowiązek społeczny; o ocenę artysty jak najmniej w tej sprawie chodziło”.

Polemika O Zagłobę w „Kraju” 1902, XXI, nr 6, s. 61; 1902 nr 12, s. 133 (Spór o Zagłobę, list otwarty Odrowąża). – Wystąpienie Brzozowskiego nie doczekało się dotąd pełnego omówienia krytycznego. – Jankowski E., Z dziejów znajomości Orzeszkowej i Sienkiewicza, „Pamiętnik Literacki” R. XLVII, 1956, przedruk: tegoż Z różnych sfer. Studia i portrety, Warszawa 1994. – „Kurier Teatralny” 25 kwietnia 1903. – Redakcja „Kuriera Teatralnego”, Listy, t. V, cz. 3, s. 283, 284.

Zjazd wychowańców Szkoły Głównej. 6 VI na zjeździe w Warszawie Sienkiewicz wygłasza przemówienie.

„Kurier Warszawski” 7 VI 1903, nr 155; D 40, s. 119-121. – Radziejewska M., L 12; Listy, t. III, cz. 3, s. 292-297. – Sienkiewicz H. J., L 20; tamże, t. IV cz. 3, s. 42-46.

Lato w Oblęgorku. W Oblęgorku, gdzie pisarz spędza miesiące letnie, odwiedzają go rozmaici goście egzotyczni; 19-23 VI bawią tam Curtin z żoną (oraz ponownie 29 IX-1 X), w lipcu zaś delegacja duchowieństwa polskiego z Ameryki, zabiegająca w Rzymie o mianowanie biskupów polskich, ks. Wacław Kruszka i P. R. Mahany.

Benni K., L 6; Listy, t. I, cz. 1, s. 76, 77. – Kruszka W, L (28 XI1903); tamże, t. III, cz. 1, s. 401-403. – „Kraj” 1903, nr 40, s. 21. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 58-62, 64-76; tamże, t. IV cz. 1, s. 202-211, 214-242. – Szetkiewiczowa W, L 143; tamże, t. V cz. 1, s. 465-467. – Zwierowicz S., ks. bp, L 1; tamże, t. V cz. 2, s. 598-601.

Zabiegi o możliwość odprawiania Mszy Ś w. w kaplicy w Oblęgorku. Starania te poświadcza korespondencja z ks. Marianem Józefem Ryxem, biskupem sandomierskim.

Ryx M. J., Listy, t. III, cz. 3, s. 382-386.

Śmierć Zofii Sieńkiewiczowej. W lipcu umiera w Częstochowie siostra Zofia, żona Lucjana Sieńkiewicza, autorka słabiutkich Wierszy religijnych (Warszawa 1903).

„Biesiada Literacka” 24 VII 1903, nr 30, s. 79. – „Książka” 1903, s. 276. – Sienkiewiczówna H., L 35; Listy, t. IV, cz. 3, s. 435.

Morskie Oko odzyskane dla Polski dzięki Władysławowi Zamoyskiemu. Władysław Zamoyski, właściciel Kórnika pod Poznaniem i dóbr zakopiańskich, zmuszony przez władze pruskie do opuszczenia Kórnika, przeniósł się do Galicji. W r. 1889 zakupił na licytacji dobra zakopiańskie wraz ze znaczną częścią polskich Tatr. Do 1902 r. procesował się z księciem pruskim Christianem Hohenlohe o Morskie Oko i proces ten wygrał. W latach 1923-1924 wraz z siostrą Marią stworzył Fundację Zakłady Kórnickie i przekazał ją narodowi polskiemu. Fundacja obejmowała tzw. dobra kórnickie, czyli majątki ziemskie w Wielkopolsce z zamkiem w Kórniku wraz z Biblioteką, oraz dobra zakopiańskie wraz ze znaczną częścią Tatr polskich, która stała się podstawą Tatrzańskiego Parku Narodowego.

Zamoyski Wł., L 2, Listy, t. V, cz. 2, s. 578, 579.

Powrót do pomysłu powieści o Othonie. W korespondencji pisarza pojawiają się, po raz pierwszy od grudnia 1900, wzmianki

o powieści rzymskiej.

Krechowiecki A., L 19; Listy, t. III, cz. 1, s. 350, 351. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 65; tamże, t. IV, cz. 1, s. 219-221.

Akcja w sprawie powodzian. W związku z klęską powodzi jesiennej, która nawiedziła Królestwo, Sienkiewicz 17 VIII ogłasza odezwę, wzywającą do zorganizowania pomocy dla poszkodowanych.

„Tygodnik Ilustrowany” 1903, nr 34, s. 663, 664, 1903, nr 51, s.1004 i prasa codzienna z 17 i 18 VIII. – Radziszewski K., Listy, t. III, cz. 3, s. 323, 324. – Szetkiewiczowie K. i W, L. 145; tamże, t. V, cz. 1, s. 469-471. – Janczewska J., L. 482; tamże, t. II, cz. 3, s. 321. – Osuchowski A., L 10; tamże, t. III, cz. 2, s. 305-307. – Redakcja „Tygodnika Ilustrowanego”, L 3; tamże, t. V cz. 3, s. 357, 358.

Wyjazd do Łodzi. Na wrzesień przypada wyjazd do Łodzi związany z konkursem dramatycznym i nużące „wielkie przyjęcia”.

Chrzanowski I., L 6; Listy, t. I, cz. 2, s. 127.

Październik w Warszawie. W połowie października pisarz wraca do mieszkania warszawskiego. Przygotowuje tutaj akcję na powodzian, zamierza pisać Na polu chwały, 23 X zaś pisze list na 80-lecie Adama Pługa. Trudności pracy tłumaczy żartobliwie przebyciem kuracji mlecznej, pisząc: „A co może powstać z mleka prócz sera?”.

Pietkiewicz A. (Adam Pług), Listy, t. III, cz. 2, s. 442, 443. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 71; tamże, t. IV, cz. 1, s. 232-234.

14 X bierze udział w otwarciu wystawy obrazów Henryka Siemiradzkiego.

Woronieccy M i F., L 33; Listy, t. V cz. 2, s. 502.

Kłopoty z powieścią Na polu chwały. Sienkiewicz, który 14 X donosił Janczewskiej „o Sobieskim – którego prawie nie zacząłem dotąd pisać”, rzecz całą wytłumaczył w liście z 27 XI do Krechowieckiego, a więc redaktora „Gazety Lwowskiej”, gdzie powieść była zapowiadana, podobnie jak w „Biesiadzie Literackiej”.

„Tobie jednemu i pod sekretem powiem, jak rzeczy stoją. «Biesiada» pomimo moich ostrzeżeń tak się zagalopowała w ogłoszeniach co do mojej powieści, że teraz ma, na co zasłużyła. Redaktorowi wymyślają od ostatnich słów, a on ma się ochotę powiesić i błaga mnie o ratunek. Powieść nie jest skończona, jest ledwo zaczęta, i źle zaczęta. Z tego początku nic nie zostanie. Ale Maleszewski zaklinał mnie, by mu dać choć to, co jest, byle zaczął przed Nowym Rokiem i zatkał czymkolwiek paszcze swoim prenumeratorom. Potem przerwie, ogłosi list, że powieść z powodu ciągle napływających dokumentów (w czym jest ziarno prawdy) ulega całkowitej zmianie – i nie będzie kończył tego początku, a dopiero może za trzy kwartały zacznie inny początek. Taki jest istotny stan rzeczy”.

Autor, dla zaradzenia trudnej sytuacji, zamierza dać w tygodniku, podobnie zresztą jak i w „Gazecie Lwowskiej”, nowelę Dwie łąki, napisaną 4 VIII w Oblęgorku, a przeznaczoną na odczyt na powodzian.

„Potem wezmę się do Sobieskiego naprawdę, ale jak to pójdzie – nie wiem, bo bezsenność nie opuściła mnie bynajmniej i czuję się z tego powodu ogromnie wyczerpany. Zwłaszcza wszelka dłuższa praca męczy mnie teraz nad wszelkie pojęcie”.

Krechowiecki A., L 20; Listy, t. III, cz. 1, s. 352-354. – Maleszewski W, L 1-11, 74; tamże, t. III, cz. 2, s. 30-39 oraz tamże, t. V, cz. 3, s. 88, 89. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 76; tamże, t. IV, cz. 1, s. 236-239, 241, 242.

Ostatecznie Sienkiewicz zarzucił pomysł zmiany początku, zachowane bowiem rękopisy powieści wykazują tylko drobne odchylenia między brulionem a czystopisem, i pierwsze rozdziałki Na polu chwały dał w dwu ostatnich numerach (51-52) „Biesiady Literackiej” oraz w wigilijnych numerach „Gazety Lwowskiej” i „Kuriera Poznańskiego”.

Akcja odczytowa na powodzian. W ramach Kasy Literackiej powstała grupa prelegentów z Sienkiewiczem na czele, złożona z Ignacego Balińskiego, Henryka Radziszewskiego i Witolda Lewickiego. Sienkiewicz odczytywał Dwie łąki. Grupa, której zarząd kolei oddał do dyspozycji specjalny wagon, rozpoczęła objazd 8 XII, udając się do Częstochowy; akcja objęła miasta Piotrków, Kielce, Radom, Lublin, Siedlce, Łódź, Kalisz, Kutno, Włocławek, Płock, Łomżę, Suwałki, Sosnowiec i Tomaszów, zakończyła się wreszcie 27 I 1904 r. w Warszawie.

„Tygodnik Ilustrowany” 1903, nr 34, s. 663, 664; 1903, nr 51, s. 1003, 1004. – „Rozwój” 23 XII 1903, s. 4. – Czempiński J., Kasa Literacka, Warszawa 1929 – „Czas” 12 XII 1903, nr 284. – Starnawski J., Fragment dziejów recepcji Sienkiewicza w Lublinie, „Kamena” 1955, s. 84-88, przedruk w książce Reymont i inni, Warszawa 2002, s. 140-145. – Ejsmond Fr., L 23; Listy, t. I, cz. 1, s. 372. – Frydro W, tamże, t. I, cz. 1, s. 428, 429. – Osuchowski A., L 35; tamże, t. III, cz. 2, s. 305-306. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 80-84; tamże, t. IV cz. 1, s. 245-250. – Zwierowicz S., ks. bp, L 2; tamże, t. V cz. 2, s. 600, 601.

List w sprawie wydania Guyota. 15 XII ukazał się list Sienkiewicza, przeznaczony dla prasy paryskiej, a protestujący przeciwko praktykom wydawcy nowelistów rosyjskich, Guyota, który zaliczył do nich i pisarza polskiego, zamierzając wydać wybór jego nowel.

„Gazeta Polska” 13 XII 1903, nr 341 (O prawa autorskie). – Sygietyński A., L 4; Listy, t.V cz. 1, s. 87, 88. – Redakcja „Le Figaro”, tamże, t.III, cz. 3, s. 258, 259.

Sienkiewicz wśród obcych. Wedle informacyj prasy polskiej, w r. 1903 przekłady dzieł Sienkiewicza pojawiają się masowo w krajach, w których pisarzem polskim dotąd albo się nie interesowano (jak w Rumunii), albo znano go niewiele (kraje skandynawskie, Ameryka Południowa).

Dziennik chrystiański „Verdens Gand” donosi, że H. Sienkiewicz jest spośród pisarzy współczesnych najpopularniejszy, najbardziej ceniony przez czytelników i krytykę. Szczególną poczytnością cieszy się Trylogia. Poza nią w przekładzie norweskim ukazały się Hania, Ta trzecia i Lux in tenebris lucet.

„Czas” 30 VII 1903, nr 172 (Sienkiewicz w Rumunii); 13 XII 1903, nr 285 (Norwegia). – „Kraj” 1904, XXIII, nr 10, s. 12.

Jubileusz 80-lecia Antoniego Pietkiewicza (Adama Pługa). List Sienkiewicza z 26 października 1903 na jubileusz Pługa napisany był na kilka dni przed śmiercią jubilata, który zmarł 2 listopada 1903.

Pietkiewicz A. (Adam Pług), Listy, t. III, cz. 2, s. 442-443.

1904

Głos w sprawie sprowadzenia prochów Słowackiego. 15 I w odpowiedzi na ankietę Akademickiego Komitetu do Sprowadzenia Zwłok Słowackiego do Kraju Sienkiewicz opowiada się za Wawelem, gdyby to zaś było niemożliwe, za grobowcem w Tatrach. Występuje natomiast kategorycznie przeciw pomysłowi sarkofagu w „Grobach zasłużonych” na Skałce w Krakowie, bo byłby to pogrzeb i grób „drugiej klasy”, co w wypadku poety tej miary co Słowacki byłoby „rzeczą wprost nie do pomyślenia”. Dla jednodniówki (Słowackiemu. Jednodniówka ku czci Juliusza Słowackiego, Kraków [1904]), wydawanej przez Komitet, Sienkiewicz przesyła humoreskę U bramy raju i honorarium za nią oddaje do dyspozycji Komitetu.

Akademicki Komitet do Sprowadzenia Zwłok Słowackiego do Kraju, L 1-4; Listy, t. V cz. 3, s. 115-121. – Lubowski E., L 21; tamże, t. III, cz. 1, s. 567.

Honorowy obywatel miasta Lwowa. 18 II Sienkiewiczowi, bawiącemu w Krakowie, w Hotelu Saskim, deputacja miasta Lwowa, w osobach prezydenta Małachowskiego, wiceprezydenta Ciuchcińskiego i radnego St. Głąbińskiego wręcza dyplom honorowego obywatelstwa tego miasta i wybity z tej okoliczności złoty medal z napisem: Henrykowi Sienkiewiczowi obywatelowi honorowemu miasto Lwów 30 VI, MCMII.

„Gazeta Lwowska” 19 II 1904, nr 40 (Hołd Lwowa Sienkiewiczowi). – „Czas” 19 II 1904, nr 40 (Owacja dla Sienkiewicza). – Krechowiecki A., L 22; Listy, t. III, cz. 1, s. 355-358. – „Kraj” 1904, XXIII, nr 11 (Dodatek „Życie i Sztuka”), s. 12. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, Listy, IV, cz. 1, s. 250, 251.

Powrót do Warszawy. 20 II.

„Gazeta Lwowska” 23 II 1904, nr 43.

Podziękowanie za członkostwo honorowe Francuskiego Towarzystwa Dobroczynności. Francuskie Towarzystwo Dobroczynnosci nadało Sienkiewiczowi w r. 1904 godność członka honorowego.

Francuskie Towarzystwo Dobroczynnosci, L (IV 1904). Listy, t. V, cz. 3, s. 152, 153.

Otrzymanie Legii Honorowej. 2 IV Sienkiewicz otrzymuje od rządu francuskiego order Legii Honorowej.

W liście z 5 IV do Kozakiewicza, który o odznaczenie to zabiegał, Sienkiewicz pisze:

„Sprawiło mi otrzymanie tego krzyża szczerą radość, jest to bowiem bądź co bądź odznaczenie polskiego literata, a zatem zaświadczenie – niepotrzebne może dla nas, ale pożyteczne na zewnątrz, że literatura polska to nie literatura zaścianka, że ludzie o niej wiedzą i umieją ją cenić”.

Kozakiewicz Br., L 12; Listy, t. III, cz. 1, s. 223.

W liście do ministra Delcassego dziękuje za order, zaznaczając, że jest pisarzem polskim, a nie rosyjskim, jak nazwano go w dyplomie.

„Wędrowiec” 9 IV 1904, nr 15, s. 297. – Kozakiewicz Br., L 9; Listy, t. III, cz. 1, s. 216, 217. – List do Delcassego w brulionie przy korespondencji Kozakiewicza w BN, w czystopisie w zbiorach JK., Delcasse Th., tamże, t. I, cz. 1, s. 192, 193. – Redakcja „Le Figaro” (7 XII 1904); tamże, t. V, cz. 3, s. 258, 259. – Kozakiewicz Br., tamże, listy 10-12, t. III, cz. 1, s. 217-223.

Opinia o Skalnym Podhalu. Listem warszawskim z 18 II Sienkiewicz zachęca K. Tetmajera, by postarał się o przekład Skalnego Podhala dla wpływowego miesięcznika paryskiego „Revue des Deux Mondes”, bo pismo to „chętnie umieszcza podobne rzeczy, a takich od początku swego istnienia jeszcze nie miało”.

W liście do Kozakiewicza znajduje się uzasadnienie tej opinii:

„…Czy pan otrzymał od Tetmajera Na skalnym Podhalu? – Są między tymi nowelkami arcydzieła, a mianowicie: Zbójnicka chałupa i Jak się Smaś wysluchał (wyspowiadał) ”.

Tetmajer K., L 2; D 56, s. 152; Listy, t. V, cz. 2, s. 551-553. – Kozakiewicz Br., L 12; tamże, t. III, cz. 1, s. 224.

Pomysł nowej trylogii. Na tle trudności, które wywoływała praca nad powieścią Na polu chwały, autorowi nasunął się pomysł rozbudowania jej planu do rozmiarów trylogii. Już w pierwszych dniach maja „Czas” podał to do wiadomości publicznej, w miesiąc zaś później „Biesiada Literacka” wydrukowała pompatyczny artykuł Trylogia „ Na polu chwały” z zarysem nowego projektu:

„Tyle mi się nagromadziło materiałów – słowa mniej więcej dokładne dostojnego autora – taka epopeja narodowa wygląda z planu, przykrojonego początkowo do jednotomowej powieści, że żal mi z tym wszystkim krótko się rozprawić; jeśli więc chcecie, napiszę wam trylogię”. Część jej pierwsza, drukująca się, ma się zakończyć marszem pod Wiedeń przez Częstochowę i Kraków, gdzie „nastąpi przegląd całego rycerstwa polskiego”; w części drugiej „wskrzeszone zostaną walki rycerstwa polskiego z nawałą turecką”; część trzecia „będzie powrotem tryumfalnym z pola chwały”. Na kończące rozmowę powtórne pytanie pisarza, czy redakcja zgadza się na taką zmianę, jej przedstawiciel „uścisnął z wdzięcznością dłoń twórcy nowej trylogii”, w dwa tygodnie zaś później raz jeszcze zapowiedział jej druk.

„Biesiada Literacka” 10 VI 1904, nr 24, s. 464; 1904, nr 26, s. 506. – „Czas” 5 V 1904, nr 103. – „Kraj” 1904, XXIII, nr 26, s. 12.

Wywiadu tego czy raczej rozmowy dotyczy zapewne list Sienkiewicza do Maleszewskiego, rozpoczynający się cierpką uwagą:

„Co to jest powiedzieć cokolwiek dziennikarzowi! Zeby choć dobrze powtarzali! Szkoda też, że Pan o tym z kimkolwiek mówił, ale skoro stało się – więc nie ma rady”. List ten ma datę 2 maja, zapewne więc rozmowa musiała odbyć się w końcu kwietnia, za czym przemawiałaby również data komunikatu w „Czasie”, ogłoszenie zaś artykułu redakcyjnego w „Biesiadzie” było wynikiem zrezygnowanej zgody Sienkiewicza na pomysł podany do wiadomości publicznej, a ostatecznie nie zrealizowany.

Maleszewski W, L 8; Listy, t. III, cz. 2, s. 35, 36.

Małżeństwo z Marią Babską. 5 V w kościele kanoniczek w Warszawie Sienkiewicz poślubił Marię Babską. Ślub odbył się w gronie najbliższej rodziny (dzieci pisarza, Ignacy Chrzanowski); po przyjęciu w domu W. Szetkiewiczowej, nowożeńcy wyjechali na Południe.

„Czas” 7 V 1904, nr 105; 9 V 1904, nr 106. – „Biesiada Literacka” 13 V 1904, nr 20, s. 387 (z fotografią M. Babskiej). – „Kraj” 1904, XXIII, nr 18, s. 17. – „Ziarno” 20 V 1904, nr 21, s. 401 (fotografia). – Janczewska J., L 483; Listy, t. II, cz. 3, s. 322-324. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, tamże, t. IV, cz. 1, s. 94-513 i cz. 2, s. 5-527.

Podróż poślubna. Sienkiewicz z żoną jedzie do Como, Lugano, Lucerny, Monte Carlo i Nicei, drugą połowę maja spędza w Wenecji, zameldowany w hotelu „Britania” jako de Simonis. – W Wenecji spotyka K. M. Górskiego, który w pamiętniku zapisuje ze zdziwieniem, że żona pisarza nie odznacza się ani młodością, ani urodą, sam zaś Sienkiewicz pisze o sobie jako nowożeńcu: „św. Henryk męczennik i jego kot”. – 15 VI Sienkiewiczowie bawią w Wiedniu.

Janczewska J., L 483; Listy, t. II, cz. 3, s. 322-324 – Górski K. M., Pamiętnik (rkps). – Woronieccy M. i F., L 38; Listy, t. V cz. 2, s. 504. – Sienkiewicz H. J., L 23; tamże, t. IV, cz. 3, s. 49-51. – Sienkiewiczówna J., L 4, 6; tamże, t. IV, cz. 3, s. 49-51 i 157-159. – Szetkiewiczo- wa W, L 146; tamże, t. V cz. 1, s. 471, 472.

Powrót do Oblęgorka. 24 VI „Biesiada Literacka” donosi o przyjeździe Sienkiewicza do Warszawy i wyjeździe do Oblęgorka, gdzie miesiące letnie poświęci on pisaniu Na polu chwały.

„Biesiada Literacka” 1904, nr 26, s. 506. – Janczewska J., L 469 (484, z Oblęgorka 7 IX); Listy, t. II, cz. 3, s. 324-326. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 96; tamże, t. IV, cz. 1, s. 266-268.

Ogniem i mieczem w teatrze Sary Bernhardt. Już w r. 1901 Sara Bernhardt zwróciła się do Sienkiewicza z propozycją wystawienia Ogniem i mieczem w jej teatrze paryskim. Świadczy o tym wiadomość w liście z 28 III 1901 do Br. Kozakiewicza, ogłoszonym przez niego w „Figaro” (z dodaniem komplementu pod adresem sławnej aktorki).

„…Sarze Bernhardt dałem upoważnienie na przeróbkę na scenę Ogniem i mieczem. Zgłosiła się o to telegraficznie z Ameryki. – Rzeczą tą mogłem rozporządzać – i nie mogłem ani nie chciałem jej odmówić. – Ponieważ scenizacja będzie dokonana na podstawie Waszego przekładu (innego – o ile wiem – nie ma), więc zapewne Sara Bernhardt porozumie się z Wami”.

Kozakiewicz Br., L 4; Listy, t. III, cz. 1, s. 200. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 98; tamże, t. IV, cz. 1, s. 271, 272.

„W dniu 22 bm. [X] odbyło się w teatrze Sary Bernhardt w Paryżu pierwsze przedstawienie Ogniem i mieczem. Sztukę udramatyzował Kozakiewicz wspólnie z synem Sary, Maurycym. Sięgnięto do zbrojowni i zabytków antykwarskich. Próby i przygotowania trwały rok. Sztuka ma zapewnione powodzenie. Bilety na premierę były wykupione na tydzień z góry”.

„Czas” 27 X 1904, nr 247. – Dwutygodnik paryski „L’Art du Théâtre”, nr 186-192 (doskonałe reprodukcje inscenizacji oraz aktorów). – „Wędrowiec” 5 XI 1904, nr 45, s. 373 (z fotografiami aktorów). – „Kraj” 1904, XXIII (Dodatek „Życie i Sztuka”), nr 39, s. 10, 11; 1904 nr 40, s. 8; 1904 nr 43, s. 9; 1904 nr 49, s. 9 (wiadomość o 50 przedstawieniach). – Kozakiewicz Br., L 4; Listy, t. III, cz. 1, s. 200, 201.

W Warszawie. Jesień, począwszy od października, upływa Sienkiewiczowi w Warszawie. Pisze nowelę U bramy raju, drukowaną w Krakowie w jednodniówce Słowackiemu (1904).

Dmochowski J., L 11; Listy, t. I, cz. 1, s. 226, 227. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 97-106, tamże, t. IV, cz. 1, s. 268-292.

List otwarty Polaka do ministra rosyjskiego. Anonimowo wydana broszura z datą „Lwów 1904”, wznowiona w r. 1905, włączona do zbiorku Dwie łąki (1908).

Egzemplarz wyd. 1 w Bibl. Jag. 2807/II.

List w sprawie jubileuszu B. Prusa. Dziennik łódzki „Rozwój” 1 XII, nr 276, drukuje w numerze poświęconym Prusowi list Sienkiewicza, wyjaśniający, iż autor zbyt ceni znakomitego pisarza, by zbyć go zdawkowym komplementem, o zamierzonym zaś uczczeniu go dowiedział się zbyt późno, by móc coś napisać.

Urządzenie mieszkania. 2 grudnia Maria Sienkiewiczowa zabiega o urządzenie mieszkania, które – jak głosi list do Janczewskiej –

„…wkrótce ma być przyprowadzone do porządku. Marynia wylatuje w tym celu co rano na Zydy, a co wieczór, ku wielkiej uciesze małej Dzinki, zjawia się w mieszkaniu jakiś grat z XVIII wieku w postaci ekranu albo ucha od porcelanowego… dzbanka, albo stołu, któremu brak tylko nóg i blatu – i następuje dokuczanie i urągowisko, które trwa do dnia następnego. Potem stolarze i tapicerzy odnawiają miesiącami takie patraki, a potem jeszcze pokazuje się, że to jest wprawdzie niewiele tańsze od czegoś nowego, ale niebrzydkie i bardziej indywidualne”.

Janczewska J., L 485; Listy, t. II, cz. 3, s. 327.

Zebranie w mieszkaniu Sienkiewicza w sprawie powołania Towarzystwa Naukowego Warszawskiego. Dnia 12 grudnia 19G4 w mieszkaniu Sienkiewicza przy ul. Hożej 22 odbyło się zebranie w sprawie projektowanego Towarzystwa Naukowego Warszawskiego, które zostało powołane do życia 1 marca 1907 r.

Kochanowski J.K., L (12 XII 1907), Listy, t. III, cz. 1, s. 132, 133. – Wierzbowski T., tamże, t. V, cz. 2, s. 215, 216.

Uczczenie Marceliny Darowskiej, założycielki Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek. Listem z dnia 23 grudnia 19G4 Sienkiewicz składa hołd matce Marcelinie Darowskiej za jej zasługi społeczne i pedagogiczne dzięki założeniu Zgromadzenia Sióstr Niepokalanek, zajmujących się wykształceniem i wychowaniem kobiet.

Darowska M., Listy, t. I, cz. 1, s. 187, 188.

Gra towarzyska „Pan Zagłoba”, ułożona przez Natalię Dzierżkównę, spotkała się z wysoką oceną Sienkiewicza.

Dzierżkówna N., L 1; Listy, t. I, cz. 1, s. 357.

1905

Wyjazd do Lowrany. W styczniu Sienkiewicz odwozi córkę do Lowrany we Włoszech i odwiedza leczącego się tam St. Witkiewicza.

Kosiński K., St. Witkiewicz, Warszawa 1928, s. 109.

List w sprawie szkolnej. Dziennik petersburski „Ruś” drukuje 18 III, nr 56 list otwarty Sienkiewicza, domagający się szkolnictwa polskiego w Królestwie Polskim. List ten, na podstawie oryginału, ogłasza równocześnie prasa polska.

Redakcja „Rusi”, Listy, t. V cz. 3, s. 313-319.

Broszura W sprawie bezrobocia szkolnego. W roku 1905 ukazała się broszura W sprawie bezrobocia szkolnego, wymierzona przeciwko strajkowi szkolnemu jako zjawisku szkodliwemu dla wykształcenia i wychowania młodzieży. Drukowane w niej były wypowiedzi bpa K. Ruszkiewicza, H. Sienkiewicza, L. Górskiego, T. Korzona, A. Popławskiego, A. Rembowskiego, I. Chrzanowskiego i M. Zamoyskiego. Wypowiedź Sienkiewicza była zatytułowana List Henryka Sienkiewicza do hr. Adama Krasińskiego i opatrzona datą 10 VII 1905.

Sienkiewiczowa M. z Babskich, Listy, t. IV, cz. 1, s. 323.

Recenzja powieści A. France’a. Sienkiewicz ogłasza artykuł Książki i ludzie, recenzując w nim powieść Sur la pierre blanche Anatola France’a, który zaczepił w niej Quo vadis. Recenzent wykazuje, że pisarz francuski wytyka mu jako błąd historyczny to, co sam w powieści swej wprowadza (stosunki Pawła apostoła, a więc Zyda, z patrycjuszem rzymskim).

„Kurier Warszawski” 19 III i 2 IV 1905, nry 78 i 92. – Sienkiewicz H., Dwie łąki, Warszawa 1908.

Wyjazd do Szryńska. 7 IV Sienkiewicz bawi u Karczewskich w Szryńsku, na pograniczu Mazowsza i Prus, i wpisuje się tam do albumu.

Weber A. [Koźniewski K.], Niemal przed półwiekiem, „Dziś i Jutro”, 11 XII 1949, nr 49, s. 5.

Zerwanie z „Kurierem Warszawskim”. 12 IV Sienkiewicz wymawia, listem do F. Hoesicka, współpracę w dzienniku, w którym od r. 1902 ogłaszał swe drobne utwory, ostatnio zaś prócz artykułu o A. France’a, dał w numerze noworocznym szkic o Korynku.

Hoesick F., L 4; Listy, t. I, cz. 2, s. 353, 354.

Wywiad w sprawie szkolnej. Sienkiewicz udziela wywiadu korespondentowi dziennika „Birżewyja Wiedomosti” w sprawie szkolnej, zaznaczając, iż w razie otrzymania autonomii Królestwo w ciągu pół roku otworzyłoby 5000 szkół polskich.

„Czas” 18 IV 1905, nr 89.

W Krakowie. W końcu kwietnia Sienkiewicz bawi w Krakowie i zamierza udać się do Wisły i Lwowa.

Chwatowa S., L 3; Listy, t. I, cz. 1, s. 151.

Naród sobie. 3 V ukazuje się w prasie warszawskiej oraz w osobnej ulotce odezwa Sienkiewicza, wzywająca do składek na organizację szkolnictwa polskiego w ramach Macierzy Szkolnej.

Przyznanie Stypendium im. M. Sienkiewiczowej Kazimierzowi Woyczyńskiemu – informacja w liście 11 do K. Morawskiego z 15 VI 1905.

Morawski K., L 11; Listy, t. III, cz. 2, s. 136, 137.

Stosunki z Antonim Osuchowskim. Zarówno wywiad, jak odezwa pozostają w niewątpliwym związku z pozyskaniem Sienkiewicza dla polityki oświatowej stronnictwa narodowo-demokratycznego. Wedle wszelkiego prawdopodobieństwa stało się to za sprawą adwokata i działacza warszawskiego, Antoniego Osuchowskiego; list do niego ze stycznia 1906 r. dowodzi, iż Sienkiewicz był z nim wówczas w stosunkach zażyłych, których początki sięgają r. 1903, a które miały trwać do końca życia pisarza. Osuchowski, jeden z organizatorów tajnej Macierzy Szkolnej, poszukiwał człowieka z autorytetem, by zmienić go w narzędzie polityczne, i znalazł go w autorze noweli Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela. Zdołał go przekonać, że Macierz jest instytucją bezpartyjną, i w ten sposób wciągnął go w wieloletnią akcję polityczną.

Polowanie w Bielicach. W dniach od 29 do 30 czerwca Sienkiewicz poluje w Bielicach u Pawła i Marii Woronieckich.

Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 114, 115; Listy, t. IV cz. 1, s. 306-309.

Ukończenie powieści. Ok. 20 VIII, po lecie spędzonym w Oblęgorku, Sienkiewicz wraca do Warszawy z ukończonym rękopisem powieści Na polu chwały; druk jej w „Biesiadzie Literackiej” dobiega końca 20 X.

„Czas” 26 VIII 1905, nr 194 (wiadomość za „Słowem”).

Wywiad w sprawie autonomii. 14 X dziennik turyński „Momento” zamieścił wywiad swego korespondenta na temat autonomii; Sienkiewicz miał twierdzić, że autonomii sprzeciwia się Berlin, wywierający nacisk na politykę rosyjską. „Berliner Tageblatt” zwrócił się do pisarza z zapytaniem, czy są to istotnie jego poglądy, na co otrzymał odpowiedź, iż pisarz polski nie zna tajemnic dyplomatycznych, stoi natomiast na stanowisku, iż autonomia w Królestwie nie byłaby na rękę polityce pruskiej.

„Czas” 23 X 1905, nr 242 (za „Gazetą Polską”).

Z dzieła swego Sienkiewicz nie jest zadowolony. „Co do Na polu chwały – pisze do Kozakiewicza – wolałbym, aby powieść ta nie była tłumaczona, albowiem uważam ją za chybioną”. Przypisuje to okoliczności, iż obserwacja bieżących wydarzeń politycznych uniemożliwiła mu skupienie się na pracy wyłącznie literackiej. Rezygnuje z pomysłu nowej trylogii o Sobieskim.

Kozakiewicz Br., L 11 (15); Listy, t. III, cz. 1, s. 229.

Socjalizm a socjaliści. – Przyszły autor Wirów rozumie znaczenie socjalizmu, ma jednak zastrzeżenia co do taktyki socjalistów, którą w danej chwili poczytuje za szkodliwą dla narodu.

„Muszę się zastrzec, że na socjalizm patrzę jak na poważną ewolucję, z której muszą się narodzić równie poważne reformy społeczne – ale rozróżniam socjalizm od socjalistów […] ”.

Kozakiewicz Br., Listy, t. III, cz. 1, s. 230.

Projekt pisma literackiego. Bezpośrednio po powrocie Sienkiewicz nosi się z zamiarem założenia tygodnika „Myśl Polska”, którego redakcję chciałby powierzyć I. Chrzanowskiemu. Inicjatywa ta nie doszła do skutku.

Chrzanowski I., L 11 (13); Listy, t. I, cz. 1, s. 132.

Ożywiona akcja polityczna. W ostatnich miesiącach roku Sienkiewicz rozwija ożywioną akcję polityczną, której kulisy partyjne są dotąd nieznane. W porozumieniu z ludźmi takimi, jak Ignacy Baliński, jak Adam Krasiński, a niewątpliwie i Osuchowski, ogłasza w październikowym zeszycie „Biblioteki Warszawskiej” odezwę w sprawie wyborów do Dumy, w listopadzie zaś w prasie codziennej ukazują się jego apele, jak Odezwa do rolników, Projekt komitetu narodowego pomocy dla pozbawionych pracy, list otwarty do Krasińskiego w sprawie szkolnej, wreszcie przemówienie z balkonu w Alejach Ujazdowskich nr 20, wygłoszone podczas „procesji narodowej”, tj. manifestacji 5 XI. Ze nie były to improwizacje, wypowiadane samorzutnie, dowodzi list właściciela mieszkania, z którego Sienkiewicz przemawiał, K. Budnego, do I. Chrzanowskiego z 29 IX 1929. Widać z niego wyraźnie, iż cała demonstracja była z góry ułożona. I to zapewne przez tych samych ludzi, którzy w ciągu r. 1905 podawali do prasy fałszywe wiadomości o represjach rządowych w stosunku do głośnego pisarza, o zabronieniu mu odczytu wPetersburgu czy o skazaniu go na areszt domowy.

Baliński I., Wspomnienia o Warszawie, Edinburgh 1946, s. 82. – Wróblewski J., Listy, t. V cz. 2, s. 557, 558. – Geisler E., tamże, t. I, cz. 1, s. 447, 448. – Osuchowski A., L 15; tamże, t. III, cz. 2, s. 309, 310.

Relacja Budnego brzmi jak następuje:

„Za to dużo wcześniej [przed r. 1914], bo jeszcze 5 listopada 1905 r. danym mi było stać się bezpośrednim świadkiem jednej z najpiękniejszych chwil, jakie przeżył Sienkiewicz. Miało to miejsce podczas pochodu pamiętnego, który stał się spontanicznym odruchem narodowym.

Z pewnością Szanowny Pan Profesor jest dokładnie świadomym okoliczności, w jakich ów historyczny pochód się odbył. Być może jednak, że jakiś szczegół z podanych poniżej wyszedł z pamięci Pańskiej lub nie jest mu znanym. Więc przypominam, że Skałłon zgodził się na odbycie pochodu, jak powszechnie mówiono, dopiero nad ranem w jednym z klubów towarzyskich, pod naciskiem znajomych Polaków.

Pisma poranne, którym szczegół ten nie był jeszcze znanym, doniosły, że pochód się nie odbędzie. Pomimo to w pochodzie przyjęło udział paręset tysięcy osób, organizacja pochodu okazała się świetną, a historycznej powagi i doniosłości dodał mu fakt, że po tylu latach sztandary narodowe po raz pierwszy wystąpiły na widok publiczny, a za nimi postępowało duchowieństwo katolickie, protestanckie i żydowskie.

Kiedy pochód wkroczył w Aleje Ujazdowskie, Sienkiewicz z rodziną i w towarzystwie Ignacego Balińskiego znajdował się na jednym z balkonów naszego mieszkania, które wówczas mieliśmy na pierwszym piętrze.

Pogoda była cudowna, pochodowi przyświecało iście wiosenne słońce. Od pierwszej chwili zauważano Sienkiewicza, pochyliły się przed nim sztandary, zatrzymało się na chwilę duchowieństwo i wówczas przez całe pięć kwadransy, kiedy w zwartych szeregach przesuwał się pochód, trwał jeden nieprzerwany okrzyk na cześć Sienkiewicza.

Wśród nieopisanego entuzjazmu słyszało się oderwane wyrazy: «nasza chwała, nasza duma, nasze słońce, nasze ukochanie» itp.

Głęboko wzruszony Sienkiewicz przemówił z balkonu, jak zawsze, pięknie i rozumnie; wspomniał, że «po dniach radości przyjść muszą dni pracy» czuł się jednak niezmiernie wyczerpanym po tak entuzjastycznej i tak bezprzykładnie długiej owacji.

Kiedy po skończonym pochodzie uczyniłem uwagę, że żaden z pisarzy za życia nie był przedmiotem podobnego entuzjazmu, Sienkiewicz z właściwą mu skromnością odrzekł ze łzami w oczach, że otrzymał dziś za swoją pracę nagrodę «ponad wszelkie spodziewanie i zasługę», że nie marzył, aby takiego dnia mógł się doczekać.

Bezprzykładną swą skromność posunął tak daleko, że uprzedzał nas przed samym pochodem, że może stać się przedmiotem różnych awantur (?) z powodu niechęci, jaką wykazują w stosunku do niego młode siły dziennikarskie i literackie”.

Relację tę uzupełnia interesujący szczegół, podany przez Balińskiego: przemówienie Sienkiewicza powtarzał stojący obok publicysta, obdarzony potężnym głosem.

Baliński I., Wspomnienia o Warszawie, Edinburgh 1946, s. 82.

Nagroda Nobla. Szwedzka Akademia Nauk przyznaje Sienkiewiczowi Nagrodę Nobla (w wysokości 138 koron szw. = 200 000 fr.), równocześnie z jego niedawną antagonistką, Bertą Suttner. 9 XII laureat w towarzystwie Br. Kozakiewicza przyjeżdża do Sztokholmu. 10 XII otrzymuje nagrodę i bierze udział w bankiecie, na którym wygłasza po francusku przemówienie dziękczynne. 11 XII otrzymuje audiencję u króla i zaproszenie na obiad.

12 XII jest na przyjęciu u literata i uczonego, Alfreda Jensena, tłumacza klasyków polskich na język szwedzki. Jensen wygłasza własny wiersz na cześć gościa. 14 XII Sienkiewicz wyjeżdża do Wiednia, by tam w banku umieścić otrzymane pieniądze (pomnażające o 50% kapitał z r. 1900), 16 XII zaś przybywa na święta do Krakowa.

„Gazeta Lwowska”, 20 XII, nr 289. – „Pamiętnik Literacki” R. XX, 1923, s. 555, 556. – „Kraj” 1905, XXIV, nry 49, 50, s. 2, 3. – Jensen A., L 1-3; Listy, III, cz. 1, s. 51-58. – Osuchowski A., L 22; tamże, t. III, cz. 2, s. 317, 318. – Krechowiecki A., L 24; tamże, t. III, cz. 1, s. 361. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 136-149; tamże, t. IV cz. 1, s. 348-377. – Sienkiewicz H. J., L 31; tamże, t. IV, cz. 3, s. 65-67. – Henryk Sienkiewicz. W stulecie Nagrody Nobla. T. Lewandowski, W. Maciejewski, Poznań 2006; tu szczególnie ważne opracowanie: E. Gruszczyńska, Jensen i Sienkiewicz z archiwum Akademii Szwedzkiej, s. 85-102 oraz M. Bron jr., Dlaczego Sienkiewicz? Uzasadnienie wyboru w świetle źródeł archiwalnych Akademii Szwedzkiej, s. 103-161.

Przemówienie sztokholmskie, przesłane Krechowieckiemu 18 XII, następnego dnia ukazuje się w dziennikach warszawskich, krakowskich i lwowskich.

D 40, s. 140.

Wiersz Jensena w przekładzie Wawrzyńca Engstroem-Benzelstjerny (Tęsknym westchnieniem szemrzą Wisły brzegi) drukowany w „Czasie”, 15 XII 1906, w związku z przyznaniem autorowi nagrody w wysokości 5000 fr., ustanowionej przez Sienkiewicza bezpośrednio po otrzymaniu Nagrody Nobla, jako tłumaczowi pisarzy polskich.

„Kurier Warszawski” 20 XI 1906, nr 321.

Podziękowanie Jensenowi za gościnność sztokholmską.

Jensen A., L 1, 2; Listy, t. III, cz. 1, s. 52-55.

1906

Styczeń w Krakowie. Sienkiewicz mieszka przez styczeń w pensjonacie Studzińskiej, Straszewskiego 27.

Sienkiewiczówna H., L 37; Listy, t. IV, cz. 3, s. 436-438.

Opinia o Wyspiańskim. Pod wpływem rozprawki I. Rosnera o Wyzwoleniu, Sienkiewicz wywodzi „ideę” tego dramatu z Grobu Agamemnona Słowackiego. „Wyspiański, który z niego bierze i formę, i treść, wziął tę muchę i zrobił z niej słonia – czy zaś miał zupełną świadomość, że to robi to jeszcze pytanie”. Ponadto zarzuca poecie krakowskiemu, że „wziął Kraków za całą Polskę i nie pomiarkował, że u nas w ogóle za mało niż za dużo grzebie się w trumnach” (tj. zajmuje się przeszłością).

Pochwalski K., L 14 (26 I); Listy, t. III, cz. 2, s. 476.

Członkostwo Serbskiej Akademii Nauk. W lutym prasa przynosi wiadomość o mianowaniu Sienkiewicza członkiem-korespondentem Akademii w Belgradzie.

„Kurier Warszawski” 21 II 1906, nr 52; Serbska Akademia Nauk i Umiejętności (list Sienkiewicza z podziękowaniem za członkostwo), Listy, t. V, cz. 3, s. 365, 366.

Polowanie w Poturzycy. Ok. 20 II Sienkiewicz bierze udział w polowaniu w Poturzycy, majątku Tadeusza Dzieduszyckiego. Dwa dni wcześniej przebywa we Lwowie, w hotelu George’a.

Pochwalski K., L 14, Listy, t. III, cz. 2, s. 474-477. – „Kurier Warszawski” 21 II 1906, nr 52. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 151-156; Listy, t. IV, cz. 1, s. 379-387.

Akcja filantropijno-oświatowa. Krakowski Komitet Niesienia Pomocy Rannym i Głodnym Polakom pod Panowaniem Rosyjskim wypłaca w porozumieniu z H. Sienkiewiczem i A. Osuchowskim „50 000 kor. na rzecz rannych i głodnych na Litwie i obecnie 15 000 na rzecz najpilniej potrzebujących pomocy w Królestwie Polskim. Dalej wypłacono 2000 kor. Związkowi Pomocy Narodowej w Krakowie na koszta kursów dla maturzystów z Królestwa [pozbawionych możności kończenia szkół wskutek strajku szkolnego] i 200 koron Tow[arzystwu] Bratniej Pomocy słuchaczów Politechniki we Lwowie dla politechników z Królestwa”.

„Kurier Warszawski” 22 II 1906, nr 53. – Osuchowski A., L 13; Listy, t. III, cz. 2, s. 308. – Redakcja „Czasu”, L 4; tamże, t. V cz. 3, s. 247, 248. – Redakcja „Dziennika Chicagowskiego”, tamże, t. V, cz. 3, s. 254, 255.

List otwarty do Polaków w Ameryce. 2 III prasa polska ogłasza list Sienkiewicza do Polonii amerykańskiej o pomoc finansową dla głodującej ludności Królestwa Polskiego.

„Kurier Warszawski” 2 III 1906, nr 61 i wiele innych dzienników. – Ks. H. Orłowski z USA, podziękowanie za pomoc materialną dla robotników, którzy znaleźli się na bruku wskutek rewolucji 1905 r. – Orłowski H., Listy, t. III, cz. 2, s. 254-256. – Osuchowski A., L 13 (14 I 1905); tamże, t. III, cz. 2, s. 308 oraz L 25, tamże, t. III, cz. 2, s. 322-324.

Członkostwo rzymskiej akademii „Arkadia”. W marcu Sienkiewicz otrzymuje wiadomość, iż znana instytucja rzymska, zwana „Akademią Arkadów”, powołała go, jako twórcę Quo vadis, na swego członka i nadała mu imię „Mireo Parrasio”. Upewniwszy się, iż jest to nieszkodliwa zabawa, Sienkiewicz godność przyjmuje.

„Kurier Warszawski” 5 III 1906, nr 64; 12 V 1906, nr 130. – Wrotnowska M., L 15, Listy, t. V cz. 2, s. 556. – Krechowiecki A., L 26 (9 III 1906; tamże, t. III, cz. 1, s. 365.

Liga Oświaty. Petersburska Liga Oświaty zaprasza Sienkiewicza, na co on odpowiada odmownie, zaznaczając jednak sympatię dla tej instytucji jako analogicznej do Macierzy Szkolnej.

„Kurier Warszawski” 29 III 1906, nr 88 (za dziennikiem „Rjecz”), list napisany przed 27 lutego 1906. – Liga Oświaty w Petersburgu, Listy, t. V, cz. 3, s. 179.

Kontakty z endecją galicyjską. 12 III, w przeddzień powrotu do Warszawy, Sienkiewicz nawiązuje kontakty polityczne z redakcją „Słowa Polskiego”, dziennika lwowskiego, bojowego organu endecji w Galicji.

Wasilewski Z., L 1-3; Listy, t. V, cz. 2, s. 188-193.

Wspieranie młodzieży artystycznej. Sienkiewicz odpowiada pozytywnie na apel Józefa Mehoffera popierania młodzieży artystycznej, jednak nie może wejść do Komitetu organizującego dla niej pomoc z powodu zbyt wielu obowiązków.

Mehoffer J., L (13 II 1908); Listy, t. III, cz. 2, s. 59-61.

Odmowa udziału w założeniu pisma „Strażnica”. „Uważam, że w kraju naszym istnieją tysiące potrzeb bez porównania ważniejszych od zakładania nowych organów prasy”.

Bartoszewicz K., L 1; Listy, t. I, cz. 1, s. 48, 49.

Wybory do Dumy. Wobec projektu wybrania Sienkiewicza posłem do Dumy, ogłasza on 4 IV list do włościan z Kaźmierzy Małej pod Pińczowem, iż nie jest politykiem i mandatu przyjąć nie może, równocześnie jednak bierze udział w akcji przygotowania wyborów i 22 IV występuje z mową na zebraniu przedwyborczym w Dolinie Szwajcarskiej w Warszawie; kreśli tu zadania przyszłego Koła Polskiego w parlamencie rosyjskim jako rzecznika spraw Królestwa na tle polityki Rosji ówczesnej. Zostaje wybrany z okręgu IX obok Wł. Jabłonowskiego, St. Libickiego i in. W rękopisie zachowała się nadto odezwa do Żydów, wzywająca ich jako synów wspólnej ziemi do solidarności ze społeczeństwem polskim.

„Kurier Warszawski” 5 IV 1906, nr 95 (List do włościan). – 24 IV 1906, nr 112, s. 5 (Mowa Sienkiewicza). – „Naród” 27 IV 1906, nr 35, s. 1.

Wymiana depesz z T. Rooseveltem. Na wieść o katastrofalnym trzęsieniu ziemi, które nawiedziło San Francisco, Sienkiewicz wysyła depeszę z wyrazami współczucia do prezydenta USA Teodora Roosevelta, otrzymuje za nią podziękowanie, które ogłasza w prasie.

„Kurier Warszawski” 12 V 1906, nr 130. – Roosevelt Th., Listy, t. III, cz. 3, s. 363.

Sienkiewicz H. i X

Sienkiewicz H. i X

Narada endecka. 14 V Sienkiewicz zaprasza do siebie na konferencję Romana Dmowskiego, Antoniego Osuchowskiego, Stanisława Libickiego i A. Święcickiego.

Osuchowski A., L 27; Listy, t. III, cz. 2, s. 325, 326.

Wynikiem obrad była zapewne odezwa, skierowana przeciwko strajkowi robotniczemu pośrednio, bezpośrednio zaś nawołująca do pomocy dla łamistrajków, ogłoszona z podpisem Sienkiewicza w dwa dni później.

„Kurier Warszawski” 16 V 1906, nr 134.

Wypoczynek w Weggis. Sienkiewicz w towarzystwie żony i córki spędza czerwiec w Weggis w Szwajcarii, w hotelu „Belle Vue”. Rozczytuje się tutaj w Horacym, Liwiuszu i Faguecie (Pour qu’on lise Platon). – Pobyt w Seelisbergu, w hotelu „Sonnenberg Kurhaus”, również w czerwcu 1906.

Osuchowski A., L 28, 29; Listy, t. III, cz. 2, s. 326-331. – Kozakiewicz Br., L 18; tamże, t. III, cz. 1, s. 236-238. – Pieniążek P., L 2; tamże, t. III, cz. 2, s. 434-436. – Potkański K., L 89, 90; tamże, t. III, cz. 3, s. 205-213. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 159; tamże, t. IV 1, s. 394. – Sienkiewicz H. J., L 35-37; tamże, t. IV, cz. 3, s. 74-82.

Pobyt w Krakowie w drodze powrotnej z Weggis w dniach od 11 do 29 lipca 1906.

Sienkiewiczowa M. z Babskich., L 162-170; Listy, t. IV, cz. 1, s. 398-416. – Sienkiewiczówna H., L 38; tamże, t. IV, cz. 3, s. 438-440.

Składki na sprowadzenie zwłok Słowackiego. Na ręce Sienkiewicza napływają do administracji „Kuriera Warszawskiego” składki na sprowadzenie zwłok Słowackiego do kraju.

„Kurier Warszawski” 16 VI 1906, nr 164, s. 6.

Polska Macierz Szkolna. 8 VII następuje „urzędowa inauguracja Macierzy legalnej”, na którą znany przemysłowiec warszawski, K. Szlenkier (teść I. Chrzanowskiego), ofiaruje 100 000 rb. Sienkiewicz, wybrany prezesem Rady Nadzorczej, wzdraga się przed przyjęciem tego stanowiska z obawy, czy podoła nowym obowiązkom.

„Tygodnik Ilustrowany” 14 VI 1906, nr 28, s. 549. – Chrzanowski I., L 14; Listy, t. I, cz. 1, s. 133, 134. – Osuchowski A., L 28-32; tamże, t. III, cz. 2, s. 326-334.

Lato w Warszawie i Oblęgorku. Powróciwszy 13 VII do Warszawy, Sienkiewicz udaje się do Oblęgorka i tam spędza lato.

Jeszcze jedna opera Quo vadis. Dyrektor filharmonii w Terano, Józef Righetti, napisał jednoaktową operę Lygia, przeznaczoną dla sceny w Nowym Jorku.

„Kurier Warszawski” 25 VII 1906, nr 203. – Janczewska J., L 489; Listy, t. II, cz. 3, s. 338-346. – Marinelli L., Quo vadis? Traducibilità e tradimento, „Europa Orientalis” 1984, z. 3, s. 131-147.

List do Związku Sokołów w Ameryce. Sienkiewicz, spędzający sierpień w Seelisbergu w Szwajcarii, dziękuje za członkostwo honorowe Związku Sokołów w Ameryce.

„Czas” 10 VIII 1906, nr 182. – Związek Sokołów Polskich w Ameryce, list z podziękowaniem, Listy, t. V, cz. 3, s. 406-408.

Wrzesień w Karlsbadzie. 11 IX, tj. w cztery dni po przybyciu do uzdrowiska, gdzie bawi do końca miesiąca, Sienkiewicz rozpoczyna dziesięcioletnią korespondencję z Wandą Ulanowską. Listy, pisywane od tej daty do dziesięcioletniej podówczas córki (adoptowanej) prawnika krakowskiego, prof. Bolesława Ulanowskiego, są, podobnie jak w latach dawniejszych korespondencja z J. Janczewską, podstawowym źródłem wiadomości biograficznych.

Ulanowska W, L 1; Listy, t. V, cz. 2, s. 22, 23. – Hassewicz St., L 2; tamże, t. I, cz. 2, s. 333, 334. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 171-189; tamże, t. IV, cz. 1, s. 417-450. – Sienkiewicz H. J., L 38; tamże, t. IV, cz. 3, s. 83, 84. – Sienkiewiczówna J., L 7; tamże, t. IV, cz. 3, s. 160-162.

Udział Sienkiewicza w zorganizowaniu sali polskiej na Mostra Biennale w Wenecji. Sienkiewicz zainteresował tą sprawą Juliusza Hermana, prezesa Towarzystwa Zachęty Sztuk Pięknych w Warszawie, oraz Edwarda Raczyńskiego, mecenasa sztuki i właściciela obrazów w Rogalinie.

Fradeletto A., L 1, 2; Listy, t. I, cz. 2, s. 421-423. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 173; tamże, t. IV, cz. 1, s. 419-422.

Przekłady Horacego dokonane przez Sienkiewicza w Weggis w czerwcu 1906 r.

Potkański K., L 90; Listy, t. III, cz. 3, s. 208-213.

Przypowieści antyczne. W ciągu sierpnia i września powstają opowiadania i przypowieści z życia starożytnego, Diokles i Przygoda Arystoklesa. Pierwszą z nich Sienkiewicz poleca odbić dla tłumaczy w drukarni Anczyca i egzemplarze jej rozsyła przyjaciołom, jak A. Krechowiecki, K. Morawski i S. Pawlicki. Honorarium przeznacza na Macierz Szkolną.

Gorecka M., L 2; Listy, t. I, cz. 2, s. 286, 287. – Krechowiecki A., L 25 (27); tamże, t. III, cz. 1, s. 368-379. – Morawski K., L 12 (13); tamże, t. III, cz. 2, s. 138, 139. – Pawlicki S., L (8 X), tamże, t. III, cz. 2, s. 422, 423. – Birkenmajer A., Nieznane rarissimum sienkiewiczowskie, [w:] Księga na dziesięciolecie biblioteki w Bydgoszczy, Bydgoszcz 1932, s. 152 in. Krechowiecki A., L 27; Listy, t. III, cz. 1, s. 368-371. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 173 oraz 185, 186, 188; tamże, t. IV, cz. 1, s. 419-422, 428-430, 432-434, a także 442, 444, 448. – Sienkiewiczówna J., L 7; tamże, t. IV, cz. 3, s. 160-162.

Seminarium dla Nauczycieli Ludowych w Ursynowie powstało w październiku 1906. Założycielami prawnymi byli m.in. B. Prus, H. Sienkiewicz, A. Osuchowski, L. J. Kronenberg, M. Zamoyski i A. Krasiński. Ten ostatni przekazał bezinteresownie dla Seminarium pałac w Ursynowie, gdzie mieszkał niegdyś J. U. Niemcewicz, wraz z 120-hektarowym folwarkiem i parkiem. Podstawą utrzymania Seminarium były fundusze, zebrane wśród społeczeństwa. Kuratorem Seminarium był A. Osuchowski.

Osuchowski A., L 28; Listy, t. III, cz. 2, s. 326-329. – Potocki M. S., tamże, t. III, cz.3, s. 219-221. – Wysokiński H., tamże, t. V, cz. 2, s. 564-566.

W Krakowie i Zakopanem. 8 X Sienkiewicz bawi w Krakowie, mieszka w hotelu Pollera, w parę dni później wyjeżdża do Zakopanego, gdzie mieszka w pensjonacie „Liliana”. Rozwija tutaj ożywioną działalność publicystyczną w dziedzinie życia politycznego w Królestwie Polskim i w Poznańskiem.

Krechowiecki A., L 27 (8 X); Listy, t. III, cz. 1, s. 368-371. – Masłowski L., list z datą Zakopane, 14 X; tamże, t. III, cz. 2, s. 54-56. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 162-170; tamże, t. IV, cz. 1, s. 398-416. – Skiwski J., L 2; tamże, t. V, cz. 1, s. 38, 39. – Święcicki J. A., L 10; tamże, t. V, cz. 2, s. 503- 505.

Artykuł Obecna chwila polityczna. W końcu października powstaje duży artykuł o sytuacji w Królestwie w związku z wyborami do Dumy, drukowany 10 XI w „Dzienniku Poznańskim” (nr 257), włączony do tomiku Dwie łąki pt. Zjednoczenie narodowe. Artykuł ten miał mieć kontynuację pt. Hej, ramię do ramienia, której jednak autor, zajęty innymi sprawami, nie napisał. Artykuł ten prasa postępowa oceniła jako wyraz zbliżenia się Sienkiewicza do endecji i jako przejście od patriotyzmu do nacjonalizmu.

Krechowiecki A., L 26; Listy, t. III, cz. 1, s. 364-368. – Koskowski B., tamże, t. III, cz. 1, s. 159-164. – Święcicki J. A., L 12; tamże, t. V, cz. 1, s. 505-508. – Opinie prasy (głos L. Straszewicza w „Kurierze Codziennym”) podaje „Kraj” 1906, XXV, nr 44, s. 11. – Osuchowski A., L 40; Listy, t. III, cz. 2, s. 351-353. – Ejsmondowa M., L 43; tamże, t. I, cz. 1, s. 383, 384. – Redakcja „Słowa”, L 18; tamże, t. V, cz. 2, s. 342, 343.

List otwarty do cesarza Wilhelma II. Korespondencja z Kazimierzem Morawskim zawiera materiały do dziejów głośnego wystąpienia Sienkiewicza przeciw polityce pruskiej w formie listu otwartego do króla pruskiego i cesarza niemieckiego, Wilhelma II. Na propozycję dziennika „Echo de Paris”, zakomunikowaną przez posła do sejmu pruskiego, Macieja Mielżyńskiego, Sienkiewicz zdecydował się odpowiedzieć nie artykułem w sprawie stosunków prusko-polskich, lecz listem otwartym, jako utworem o znacznie szerszym zasięgu. Powziąwszy ten pomysł 4 XI, odbył w Krakowie konferencję z K. Morawskim, jako znawcą stosunków poznańskich, i St. Tarnowskim, jako wytrawnym politykiem, 12 XI. Przy czynnej pomocy Tarnowskiego zredagował list, poprawił go 14 XI w Zakopanem i od 19 XI rozpoczął wysyłanie go w przekładach, sporządzonych w Krakowie, do naczelnych dzienników francuskich, angielskich, amerykańskich, włoskich i niemieckich, niechętnych imperialistyczno-szowinistycznej polityce Prus. Tekst polski ukazał się 24 XI w „Czasie”, nr 270, i innych dziennikach krajowych. Jak dalece autorowi zależało na poparciu prasy polskiej, dowodzi jego list w sprawie stanowiska „Kuriera Warszawskiego” do Władysława Rabskiego z 26 X.

Kozakiewicz Br., L 19, 20; Listy, t. III, cz. 1, s. 239-250 – Morawski K., L 10-13 (15-18); tamże, t. III, cz. 2, s. 142-147. – Osuchowski A., L 36; tamże, t. III, cz. 2, s. 345, 346. – Rabski Wł., L 1; tamże, t. III, cz. 3, s. 264-266. – Hassewicz St., L 3; tamże, t. I, cz. 2, s. 334, 335. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 192; tamże, t. IV, cz. 1, s. 453, 454. – Święcicki J. A., L 15-20; tamże, t. V, cz. 1, s. 510-518.

List, obliczony na zmobilizowanie przeciw Prusom i ich królowi niechętnej im z dawna opinii ogólnoeuropejskiej, wywołał żywy oddźwięk, skwapliwie notowany w „Kurierze Warszawskim”, w którym ukazał się podobnie jak w „Czasie” 24 XI, nr 325. Numery następne, z 25, 26, 28 XI przynoszą wiadomości o pogłosach w prasie francuskiej i niemieckiej (nr 329z 28 XI podaje replikę dziennika „Berliner Tageblatt”), następnie angielskiej i rosyjskiej (nr 330 i 333 z 29 XI i 2 XII). Sam Sienkiewicz żywo śledzi pogłosy swego wystąpienia, jak dowodzi paczka wycinków z dzienników francuskich; wycinki te zaabonował dla niego w agencji prasowej Br. Kozakiewicz. Prasa polska poparła solidarnie stanowisko Sienkiewicza, wyjątek stanowił tylko Czesław Jankowski, którego energicznie zaatakował Rabski artykułem Filip z Konopi („Kurier Warszawski”, 7 XII, nr 338). Przeciwko Jankowskiemu pojawiły się odezwy (jw., 13 XII, nr 344), za które Sienkiewicz dziękował telegraficznie ich autorom (L).

Replikę pisarza na odpowiedzi prasy pruskiej przynosił jego artykuł Przeciw intrygom hakatyzmu, drukowany 7 XII w „Czasie”, nr 281.

Powstanie Dzwonnika. Nowela, napisana w Zakopanem 23 XI, powstała w związku z jubileuszem czterdziestu lat twórczości E. Orzeszkowej i odczytana została w Krakowie przez Aleksandra Zelwerowicza na rzecz powodzian w Siedlcach.

Maleszewski W, L 3-5; Listy, t. III, cz. 2, s. 32-34. – Osuchowski A., L 42; tamże, t. III, cz. 2, s. 357, 358. – Święcicki J. A., L 7; tamże, t. V, cz. 1, s. 499, 500. – Morawski K., L 17; tamże, t. III, cz. 2, s. 144, 145.

Pogrzeb Klaczki. 28 XI Sienkiewicz bierze udział w pogrzebie Juliana Klaczki w Krakowie.

„Kurier Warszawski” 30 XI 1906, nr 331.

Pobyt w Krakowie. Ok. 20 XII Sienkiewicz osiada w Krakowie, w pensjonacie Brzeskiej, Wolska 6, gdzie zamierza pozostać do końca roku.

Osuchowski A., L 41, 42; Listy, t. III, cz. 2, s. 353-460.

Szkoła w Oblęgorku. Właściciel Oblęgorka ofiarowuje na szkołę „morgę dobrego gruntu”, drzewo na budynek i 500 rb, pozostawiając Macierzy Szkolnej resztę kosztów budowy i utrzymanie nauczycielki.

Osuchowski A., L 41; Listy, t. III, cz. 2, s. 354. – Janowski T., ks., tamże, t. III, cz. 1, s. 37-39.

Ogniem i mieczem na scenie. Filharmonia Warszawska 4 VIII, zaś teatr amatorski krakowskiego stowarzyszenia rzemieślników„Gwiazda” 11 XI wystawiają powieść Sienkiewicza w opracowaniu dramatycznym B. Filipowicza.

„Kurier Warszawski” 6 VIII 1906, nr 215. – „Czas” 10 XI 1906, nr 258.

Dwie ojczyzny, jedna swoja, a druga Włochy, bo one są kolebką kultury europejskiej. Słynny cytat z noweli Na jasnym brzegu, będący przedmiotem listu do dziennikarza włoskiego, E. Delle Roncole.

Roncole Delle E., Listy, t. III, cz. 3, s. 360-362.

Sienkiewicz jako czynny polityk. Autor Zjednoczenia Narodowego, umieszczony na liście Komitetu Centralnego do wspólnej akcji wyborczej w Warszawie, przewodnictwa przyjąć nie chce.

„Jestem człowiekiem pióra – pisze 28 XII – który się na interesach i działaniach związanych z polityką praktyczną nie zna i który z tymi rzeczami nie miał nigdy do czynienia. Nie umiem prowadzić obrad, nie potrafię zwracać ich, gdy wchodzą na błędne drogi, w stronę najwłaściwszą, nie mam żadnej wprawy w łagodzeniu konfliktów, a nie znając się w ogóle na interesach, nie potrafię streszczać poglądów i przedstawiać ich w sposób syntetyczny. Jednym słowem, mam poczucie, że obowiązki tego rodzaju będę spełniał źle i nieumiejętnie, nie zaś dobrze i biegle. Polityka stosowana jest to dziedzina dla mnie obca i chciałbym, by jako nieodpowiadająca moim wrodzonym zdolnościom, zawsze obca pozostała. Z tych względów nie kandydowałem do Dumy i unikałem wszelkich stanowisk związanych z praktyczną działalnością. Przyznaję sobie tylko jedną umiejętność, a mianowicie umiejętność zdawania sobie sprawy, do czego jestem zdolny, a do czego nie”.

Osuchowski A., L 43; Listy, t. III, cz. 2, s. 358, 359.

Akcja w sprawie Gadomskiego. Gdy dziennikarz narodowo-demokratyczny, Jan Gadomski, zginął od kuli bandyty w czasie napadu rabunkowego, Sienkiewicz zainicjował akcję pomocy dla żony zabitego, proponując wydanie w należącej do niej Bibliotece Dzieł Wyborowych tomu zbiorowego z utworami najwybitniejszych pisarzy ówczesnych. Rozpisał w tym celu listy do M. Konopnickiej, A. Krechowieckiego, J. A. Święcickiego i in., i w rezultacie wydawnictwo, w którym sam pomieścił nowelę Co się raz stało w Sydonie, doszło w r. 1907 do skutku pt. Pamięci Jana Gadomskiego koledzy.

Konopnicka M., L 2; Listy, t. III, cz. 1, s. 141-144. – Krechowiecki A., L 28; tamże, t. III, cz. 1, s. 371, 373. – Święcicki J. A., L 10, 14, 19, 20; tamże, t. V cz. 1, s. 503-505, 508-509 i 516-518. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 224; tamże, t. IV, cz. 1, s. 503. – Tarnowski St., L 5; tamże, t. V cz. 1, s. 539-542.

W „komitecie centralnym” wyborów. Sienkiewicz zostaje przewodniczącym centralnego komitetu wyborów do Dumy, powstałego wskutek połączenie trzech stronnictw, Narodowej Demokracji, Partii Polityki Realnej i Polskiej Partii Postępowej.

„Tygodnik Ilustrowany” 12 I 1907, nr 2, s. 41. – Święcicki J. A., L 22; Listy, t. V cz. 1, s. 519, 520. – Sienkiewiczowa M. z Babskich, L 201; tamże, t. IV cz. 1, s. 466, 467.

Dwudziestolecie „Lutni”. Depesza gratulacyjna do Piotra Maszyńskiego 10 grudnia 1906.

Maszyński P, Listy, t. III, cz. 2, s. 57, 58.

Dwudziestopięciolecie „piątków” Benniego.

Benni K., L 2; Listy, t. V cz. 3, s. 26, 27.