Wykład prawa rozwodowego podług ustaw mojżeszowo-talmudycznych z ogólnym poglądem na ich rozwój z uwzględnieniem przepisów obowiązujących
Józef Goldszmit

[Wykład prawa rozwodowego podług ustaw mojżeszowo-talmudycznych z ogólnym poglądem na ich rozwój z uwzględnieniem przepisów obowiązujących[1]]

 

[Fragmenty niektórych rozdziałów][2]

 

Część pierwsza. Wiadomości historyczne

Rozdział I. Prawo Mojżeszowe.

 

Prawo małżeńskie i rozwodowe u Żydów opiera się na prawie biblijnym, którego jest tylko rozwinięciem i uzupełnieniem w duchu pierwowzoru przeprowadzonym. Nie ulega wątpliwości, że prawo kanoniczne jakkolwiek w pojęciu małżeństwa i rozwodu daleko odstąpiło od przepisów Mojżesza, jednakże przepisy te obrało sobie również za punkt wyjścia czy to bezpośrednio, czy też pośrednio, opierając się na nowym testamencie, którego pisarze urobili się na starym. I dzisiejsze prawodawstwa w przepisach dotyczących Żydów uwzględniają już to biblijne, już talmudyczne ustawy, nie mówiąc już że były prawodawstwa (np. szwedzkie), które we własnym swym rozwoju przyjęły ustawy Mojżesza za prawo posiłkowe[3].

Z tego względu jest rzeczą niepośledniej wagi poznać się bliżej z tą wiekopomną księgą ustaw, bo jak słusznie wyrażono się, iż: gruntem na którym rozwinął się lud Izraela jest zakon, nie zaś jak u innych narodów — ziemia[4].

Jest pewna solidarność w społeczeństwie mimowolna, ale i nieuchronna zarazem, wskutek której kraj jeden nie może wysunąwszy się przed inne na odległą metę pozostać na zawsze w tej samej od nich odległości i wyprzedzać je stale. Musi on zwolnić bieg swój na drodze do postępu, aby dać czas reszcie ludzkości za sobą nadążyć. Nie rozbierając powodów tego prawa, którego rzeczywistość łatwo sprawdzić, rzuciwszy przelotne spojrzenie na dzieje najznakomitszych państw i narodów, poprzestaniemy na zastosowaniu go do Hebrajczyków, którzy dzięki swemu prawodawstwu, prześcignąwszy o dziesiątki wieków ludzkość, dziś dopiero zrównywają się z nią pod tym względem. Aby się twierdzenie to nie wydało zbyt zuchwałym, paradoksalnym, postaram się usprawiedliwić je pobieżnym scharakteryzowaniem prawodawstw, które poprzedziły zakon Mojżesza lub były mu współczesne, następnie dotknę ducha instytucji Mojżeszowych, nie wdając się w szczegóły, kładąc nacisk na te zwłaszcza punkty, w których najnowsze prawodawstwa dopiero za dni naszych usiłują stanąć z nimi na równi.

Przebiegnijmy okiem rozmaite godła wyryte na szczycie owych kolosalnych pomników przeszłości, owych zaledwo już dziś potężnymi konturami widniejących egzystencji czasów zamierzchłych. Przejrzyjmy wzrokiem ducha te wielkie słowa, które przeprowadzone do najodleglejszych konsekwencji, zrodziły starożytne państwa tak wybitnie od nowoczesnych różne. Ujrzymy na chorągwi Indyjskiej i Etiopskiej powiewające wyrazy: Kapłani, Kasty, Tajemnice; Egipt dodał do nich: Umiejętność, Przemysł; Babilon — Zbytek, Rozkosz; Ateny wypisały na sztandarach swoich wyraz: Sztuka; Sparta — Ojczyzna; Sydon, Tyr i Karthago — Handel; Rzym — Organizacja, Wojna. Lecz Izrael umieścił na swym sztandarze : Przedwieczny — Lud — Prawo — Sprawiedliwość — Obfitość — Pokój. A ludy dzisiejsze rozwinęły ten sam sztandar, pod którego osłoną może się rozwinąć wszystko, co u innych znajdzie się zgodnego z dobrem i prawdą.

„Solon szczycił się, iż dał Ateńczykom najlepsze prawa, jakie mogli przyjąć. Mojżesz zrobił więcej: najprzód, pojął prawo jako ideę bezwzględną, ustanowił zasady zgodne ze wszystkimi czasami i narodami, zasady wyprowadzone z samej natury rzeczy, następnie uorganizował naród, który miał przechować to prawo, na koniec nakreślił statuta zastosowane do ludzi, składających ten naród odpowiednio epoce, miejscu i okolicznościom”[5].

Przystępujemy do samych instytucji.

Punktem wyjścia, kamieniem węgielnym całej budowy było objawienie — wiara w istotę duchową, wiekuistą, powszechną, nieujętą w żadną formę, w istotę, którą dla udostępnienia pojęciu ludzi, jedynie oznaczono nazwą: JEHOWAH[6].

Główna waga życia politycznego spoczywa w ludzie, w Izraelu.

Przeznaczeniem Izraela wobec ludzkości jest służyć za przykład, z którego by inne narody nauczyć się mogły, jaką drogą dojść można do szczęścia, jaką do nieszczęść i złego.

Wszyscy Izraelici są równi w obliczu prawa. Lewici lubo stanowią oddzielną klasę, jednakże pod względem używania praw nie różnią się od innych obywateli.

Izraelita podlega tylko prawu. Nie uznaje on władzy absolutnej w nikim, ani w pojedynczym człowieku, ani w jakimkolwiek zgromadzeniu. Czego prawo nie zabrania, jest mu dozwolone. Nie można go zmusić, aby czynił to, czego nie nakazuje prawo. Król nawet zarówno jak i Arcykapłan podległy jest prawu.

Prawo jest mądrością narodów, dostępną w swej całości inteligencjom niewielu, lecz w czyn wprowadzoną przez wszystkich. Składa się ono z szeregu zasad bezwzględnych, których rozwinięcie wszakże nosi charakter względny.

Praca jest obowiązkiem wszystkich Izraelitów. Położenie geograficzne i dobrze zrozumiany interes własny każe im uważać rolnictwo za główne źródło bogactwa, potem dopiero idą przemysł i handel.

Pierwiastkowy podział gruntu dokonany został przez losowanie, przy czym zastosowano wielkość losów do liczby osób składających każde plemię, każdą rodzinę.

Aby utrwalić równość majątkową, prawodawca ucieka się do instytucji roku jobel jubileuszowego, który nie dozwala nagromadzenia się wielkich posiadłości w jednym ręku i poniekąd kładzie tamę pauperyzmowi i niewolnictwu. Drugą tamę stanowią przepisy o ubogich, których duch przenika Izraelitów, dotychczas utrzymując w sercach żywe poczucie miłosierdzia i litości nad niedolą bliźniego.

Wyłączenie od własności ziemskiej pokolenia Lewi, poświęconego służbie bożej, uczyniło plemię to zależnym od ludu, a otwarcie podwojów nauki i umiejętności prawa dla wszystkich (chociaż z urzędu musieli się przedmiotem tym zajmować Lewici), przeszkodziło stanowczo teokracji, dając możność ludowi skontrolowania w każdej chwili stróżów prawa i tłumaczów woli Najwyższego.

Prawo karne bardzo surowe w zasadzie, w wykonaniu niezmiernie złagodzone. Pierwotna jego podstawa prawo odwetu, zmodyfikowana w znacznej części zastosowaniem kar pieniężnych. Dla winnych przypadkowego zabójstwa ustanowione asyla.

Prawo życia i śmierci spoczywa w ręku narodu. Obwiniony sądzony jest publicznie wobec zgromadzenia. Wymaganych jest kilku świadków uznanej moralności. Środki obrony były tak rozległe, jak tylko można było pomyśleć w owej epoce.

Kara śmierci przedstawia się w trojakiej formie: śmierć rzeczywista, której podlega skazany, śmierć cywilna i przedwczesne zbliżenie się do grobu, które z natury samej zagraża człowiekowi zbaczającemu z drogi prawej.

Dla uwolnienia przestępcy od tej ostatniej kary, poddawano go chłoście, albowiem według zasady Hebrajczyków, nikt za ten sam czyn nie mógł być po dwakroć karany. Chłosta (najwyżej 40 plag) nie była karą hańbiącą, bo żadna kara u Izraelitów hańbiącą nie była. Podlegał jej zaś każdy, nie wyłączając króla ni arcykapłana.

Prócz tego, znano jeszcze śmierć cywilną w rozmaitym stopniowaniu, z której się wszakże zawsze rehabilitować było można.

Tortury wcale nie znano[7].

Sędziowie zwyczajni, wybrani przez naród, rozstrzygają spory karne i cywilne. Ajenci policyjni miejscy, przyprowadzają przed nich winnych i świadków. W razie wątpliwości co do interpretacji prawa, sprawy są wnoszone na rady mniejsze starszych miasta i pokolenia, a stamtąd na radę mniejszą i wielką radę zasiadające w Jeruzalem.

Osiadłszy w ziemi obcej Hebrajczyk winien jest łączyć myśl o własnym szczęściu z myślą o szczęściu narodu, wpośród którego zamieszkał.

Wojny Hebrajczyków winny zawsze nosić charakter odporny: jeżeli nieprzyjaciel jest zbyt liczny i żąda tylko haraczu, należy ulec okolicznościom; lecz jeśli zagraża prawu, to nie ma co obliczać jego piechoty, jazdy, wozów, należy zwyciężyć lub umrzeć.

Od dwudziestego roku życia każdy Izraelita jest wpisany w regestra liczb, czyli do spisu wojskowego. Wojska wybierają swych wodzów. Głównodowodzący, zwany inaczej przewodnikiem ludu, zatwierdza ich, wybierając pośród nich najdzielniejszych i najroztropniejszych.

Rodzina ukonstytuowaną była na tych samych co i państwo zasadach. Kobiety są rzeczywistymi obywatelkami. Widzimy je na czele rządu i wojska, potężnie wpływające na losy kraju w jego wewnętrznych i zewnętrznych stosunkach. Podlegały one tylko niektórym prawom oddzielnym, wynikającym już to z fizjologicznych, już z miejscowych, klimatycznych lub obyczajowych warunków. Tu należą poligamia i rozwód.

Władza ojcowska jest ograniczona, zwłaszcza co się tyczy sukcesji. Testamenta nie były wcale znane. Majątek jest dziedziczny. Pierwszeństwo mają krewni w linii męskiej. Córki wyłączają dalszych krewnych, mężczyzn nawet. Z dojściem dzieci do pełnoletności władza ojcowska ustaje lub modyfikuje się. Władzę nad córkami dzielą z ojcem starsi ich bracia. Ojciec może córki swe sprzedać, lecz władzy życia i śmierci nad dziećmi nie ma. Jednakże, gdy oboje rodzice oskarżają syna o krnąbrność, sąd skazuje go na ukamienowanie.

Wzrost ludności w kraju uważany jest jako będący w stosunku prostym do mądrości prawodawstwa. Zwiększa się on wraz z powiększeniem się obfitości i bezpieczeństwa, które są owocami pracy i praw, tak jak na odwrót, obfitość wzrasta z powiększeniem się ludności.

Celibat jest potępiany. Bezpłodność uważana za niełaskę nieba. Prócz żon ślubnych wolno mieć i nałożnice, jednak poligamia nie zmniejszała szacunku dla kobiety. Nawet dla kochanki pierwszej młodości, pospolicie wybieranej przez ojca, należy zachować powinne względy.

Małżeństwo być może, iż pierwotnie zależące na kupnie żony, zachowało później tylko formę kupna. Zezwolenie żony stało się niezbędnym. Kazirodztwo i cudzołóstwo śmiercią jest karane, a dzieci z takich związków okryte hańbą.

Uwiedzenie dziewicy pociąga za sobą obowiązek zaślubienia jej, a nadto wypłacenia jej ojcu 50 szekiel (szekiel = około 7½ rubla, czyli złp. 50) za srom domowi jego wyrządzony. Jeżeli ojciec nie chce córki oddać uwodzicielowi za żonę, poprzestaje się na wynagrodzeniu pieniężnym.

Niewolnicy, a raczej domownicy są na warunkach kontraktu: czy to siedmioletniego, czy też jubileuszowego. Izraelita mógł być niewolnikiem tylko do siedmiu lat. Brzydzono się tymi, którzy sami pragnęli własną niewolę przedłużyć. Pan gdy nie chce niewolnicy swojej wziąć za żonę, może ją uwolnić, sprzedać jej nie ma prawa nikomu.

Zresztą ogólne prawidła moralności pisanej w Izraelu, są: Dobrze zrozumiana bojaźń Przedwiecznego, ciągłe badanie jego słowa, jako najpewniejszego przewodnika do szczęścia powszechnego i indywidualnego, miłość kraju, obrzydzenie dla niewolnictwa i zabobonów, wielce dobrotliwe usposobienie względem cudzoziemców, tolerancja, przebaczanie uraz, ważność przysięgi, szacunek dla kobiet, oddawanie czci rodzicom, starcom, uczonym, urzędnikom, wojownikom, gościnność, gorliwość w przyjaźni, dobroczynność względem cudzoziemców zarówno jak względem ziomków.

Oddzielne ustawy mają na celu zdrowie publiczne i zachowanie prostoty obyczajów nawet na łonie dostatków.

Celem statutów obrządkowych jest uregulowanie zwyczajów dawnych, usunięcie szkodliwych, zwrócenie umysłów ku wiekuistej jedności, której wyrazem Bóg, lud i prawo[8], i zarazem mają one być jakby rodzajem obwarowania zasad…

Zgromadzenia ogólne i szczególne, zbierające się w dniach oznaczonych, uważane są za najpotężniejszy środek wiernego zachowania prawa.

Na koniec, wpośród największych nawet klęsk, lud hebrajski wierzyć ma w stałość i niezmienność zasadniczych praw swoich.

Takie jest owo prawodawstwo. Można w nim dostrzec pewne odległe analogie z Likurgowym i innymi prawodawstwami: powaga starszych, podział gruntów, liczne powinności nałożone na obywateli, troskliwość o zdrowie publiczne, uroczystości narodowe, przywiązanie do praw i ojczyzny. Lecz Likurg nadając wszystkim instytucjom charakter przygotowań wojennych, dalekim był od przyjęcia za podstawę naturalnych uczuć i potrzeb człowieka. On pragnął nauczyć swych obywateli cierpieć, gdy Mojżesz — oceniać dary Stwórcy i używać ich do swego szczęścia. A jednak któż cierpliwiej od wyznawców jego znosił przez tyle wieków boleść i niedolę?

[…]

 

 

Przypisy

  1. Książka pod tym tytułem powstała na podstawie pracy dyplomowej Józefa Goldszmita przedłożonej dla uzyskania stopnia magistra na Wydziale Prawa i Administracji Cesarskiego Warszawskiego Uniwersytetu (w 1870 roku). Oryginał rozprawy nie zachował się. Wersja książkowa ukazała się w wydawnictwie Stanisława Czarnowskiego, także absolwenta Wydziału i kolegi Józefa ze studiów, współwłaściciela tegoż wydawnictwa w 1871. We wstępie napisał on m.in.: „Wobec zupełnie prawie braku źródeł do prawa rozwodowego u Żydów oraz z uwagi na liczne sprawy rozwodowe przychodzące corocznie pod rozpoznanie sądów krajowych, pośpieszamy z wydaniem niniejszej pracy do użytku światłych prawników, sędziów i obrońców, tym bardziej, że dzieło to zasłużyło na chlubną opinię Wydziału Prawnego Cesarskiego Warszawskiego Uniwersytetu, przez który uznane zostało za odznaczające się źródłowym i samodzielnym opracowaniem”. Książka wykracza jednak zdecydowanie poza tak zakreślone ramy praktyczne. Wpisuje się w szerszy nurt prac traktujących o religii żydowskiej w ogóle (niektóre fragmenty przybliżają historię Żydów w Polsce). Składały się na ten nurt opracowania bardzo rozmaite, zarówno co do poziomu, jak i przeznaczenia. Łączył je — mówiąc najogólniej — zamiar podawania wiedzy o religii żydowskiej po polsku. Narodziny tego piśmienniczego nurtu przypadają na początek wpływów Haskali w Polsce. Były to więc pisane po polsku modlitewniki i katechizmy do użytku szkolnego, opracowania książkowe i publicystyczne o różnych problemach judaizmu i propozycjach jego reformy (w tym tłumaczenia z hebrajskiego), polemiki z chrześcijańskimi autorami piszącymi na te tematy. Kontynuowała ów nurt, ogłaszała odpowiednie teksty i omawiała je szeroko „Jutrzenka”, potem „Izraelita” — nie bez nadziei, że również polskiemu czytelnikowi dostarczą one jakichś istotnych wiadomości o religijnym życiu żydowskim i o żydowskiej wierze. Ważną ich grupę — ze względu na problematykę książki — stanowiły te, które porównywały judaizm z chrześcijaństwem i umieszczały jego przesłanie na szerszym tle kultury europejskiej. O wspólnych podstawach z chrześcijaństwem, odnajdywanych w wizji jedynego Boga i etyce Dekalogu, pisał w „Jutrzence” nieraz redaktor Daniel Neufeldt, w „Izraelicie” — Samuel Peltyn, i nie oni jedni. Pojawiały się prace poświęcone żydowskiemu prawodawstwu oraz oświacie w zestawieniu z Grecją starożytną i francuskim oświeceniem (także przeważnie autorstwa obu redaktorów, oparte głównie na opracowaniach z kręgu Wissenschaft des Judenthums). Osobna grupa to publikacje o problemach reformy religijnej. To w nich właśnie wskazywano najczęściej na dyskutowaną w omawianej książce historyczną zmienność form judaizmu, oddzielonych od jego istoty. Rozróżnienie to przyniosła tradycja wspomnianego ruchu Wissenschaft des Judenthums. Do tego nurtu interpretacji nawiązuje bezpośrednio książka Goldszmita. Odwołuje się wprost do badaczy z tego kręgu oraz do bliskich im prac ówczesnych orientalistów i religioznawców stosujących metodę porównawczą i historyczno-krytyczną w badaniach nad Biblią. Niektóre z tych pozycji omawiamy bliżej w rozszerzających odnośniki autora odpowiednich przypisach.
  2. Spis treści książki: Część pierwsza. Wiadomości historyczne: I Prawo mojżeszowe; II Prawo talmudyczne; III Jurysdykcja Żydów do XI w. po Chr.; IV Prawa Żydów w Polsce; V Jurysdykcja Żydów w Polsce; VI Religijne i prawne znaczenie rabina. Część druga. Wykład prawa rozwodowego podług ustaw mojżeszowo-talmudycznych: DZIAŁ I. O małżeństwie: I Stanowisko rodziny w Izraelu; II O zawarciu małżeństwa; III O warunkach ważności małżeństwa. DZIAŁ II. O rozwodzie: I O rozwodzie u Żydów w ogólności i rozłączeniu co do stołu i łoża; II Pojęcie rozwodu; III Rozwód na żądanie sądu z przyczyny pogwałcenia przepisów mojżeszowo-talmudycznych przy zawarciu małżeństwa; IV O prawnych przyczynach rozwodu w czasie trwającego małżeństwa: Cudzołóstwo; Postępowanie niereligijne, niemoralne i gwałtowne; Niedostarczanie alimentów; Zmiana wyznania; Niemożność fizyczna; Bezpłodność; Odmawianie powinności małżeńskiej; Nieobecność; Choroba zaraźliwa; Wzajemne zezwolenie. Jurysdykcja w sprawach rozwodowych oraz środki egzekucyjne. — Wyciąg główniejszych przepisów rozwodowych z Szulchan Aruch i późniejszych komentarzy w języku hebrajskim wraz z przekładem polskim. — Dodatki: Wyrok Senatu w sprawie rozwodowej; Formalności rozwodowe; Podobizna listu rozwodowego.
  3. [Przypis autora] Michaelis Das Mosaische Recht. Frankfurt, a. M. 1780. [Johann David Michaelis (1717-1791), niemiecki uczony, orientalista i biblista, przedstawiciel historyczno-krytycznego podejścia do Starego i Nowego Testamentu w teologii protestanckiej; w pracy Mosaisches Recht (Prawo Mojżeszowe, wyd. 1. 1770-1771) nawiązywał też do koncepcji prawa naturalnego oraz historycznie uwarunkowanych praw stanowionych, zawartej w dziele Monteskiusza O duchu praw (1748). Tezę o zakorzenieniu Nowego Testamentu w Starym (w Biblii Hebrajskiej, Tanach) rozwijał też Ernest Renan w wielotomowej pracy Histoire des origines du christianisme (1863-1883), której pierwszy tom Życie Jezusa odbił się szerokim echem w ówczesnej Europie. W innym kontekście podobną myśl wyraził Mateusz Butrymowicz w czasie oświeceniowych dyskusji o sprawach żydowskich: „Religia żydowska żadnego wstrętu czynić nam nie powinna, nasza bowiem od tamtej pochodzi i na niej się opiera” (Sposób uformowania Żydów polskich w pożytecznych krajowi obywatelów, 1789)].
  4. [Przypis autora: Rzut oka na prawo i prawodawstwo Mojżeszowe. Ad. I. Cohn. Kraków 1865]. Adolf Jakub Cohn (1843-1906), prawnik, publicysta, adwokat przysięgły. Absolwent warszawskiej Szkoły Rabinów oraz Wydziału Prawa i Administracji warszawskiej Szkoły Głównej. Brał udział w powstaniu styczniowym. Jeden z najaktywniejszych publicystów „Izraelity”, współzałożyciel „Gazety Sądowej Warszawskiej”, gorący orędownik literatury polsko-żydowskiej. W wymienionej pracy, podobnie jak w artykule O zasadzie odwetu w prawie mojżeszowym. Studium historyczno-prawne, „Izraelita” 1866 nr 4, bronił tezy, propagowanej przez ruch Wissenschaft, o historycznej względności niektórych praw mojżeszowych i koniecznej wierności istocie zakonu. Artykuł wzbudził żywą polemikę w „Izraelicie”. Zastanawiano się nad granicami tego, co zmienne i niezmienne w tradycyjnych przekazach, oraz nad praktycznymi konsekwencjami takiego podziału (zob. I. Rosenblatt, Rozbiór artykułu „O zasadzie odwetu…”, tamże nr 16-17; D. Słucki, Odpowiedź panu Rosenblattowi, nr 18; I. Rosenblatt, Odpowiedź na odpowiedź, nr 20-21). Obawy Rosenblatta podzielali i inni autorzy „Izraelity”. Pytali, jak daleko można odejść od kanonu tradycji, by nie rozkruszyć podstaw żydowskiej integralności i identyfikacji. Przytoczone w tym zdaniu stwierdzenie o specyficznym sposobie istnienia Izraela przynależy już do innego porządku. Bliskie ortodoksyjnemu judaizmowi, stwierdzenie to podkreśla historyczność „narodów”’ w odróżnieniu od egzystencji „ludu”, który trwa jako efekt woli Boga (tj. dzięki Jego prawu). Kłóciło się to z reformatorską tendencją do traktowania judaizmu jako fragmentu kultury wśród innych kultur, ludu żydowskiego jako narodu wśród innych narodów. A zatem sprzeciwiało się również postulatowi, że można i należy jak najprędzej upodobnić się do tych, pośród których się żyje. Nieco później wątpliwości podsumował sam Samuel Peltyn, zauważając z żalem postępujący indyferentyzm wśród Żydów wykształconych, z których „każdy po swojemu swoją religię interpretuje” (O reformie religijnej, „Izraelita” 1882 nr 12). Zainteresowanie pisma kwestią reformy judaizmu utrzymywało się jeszcze długo na tym samym wysokim poziomie.
  5. [Przypis autora: Histoire des institutions de Moïse et du Peuple Hebreu par I. Salvador. Paris, 1862. t. II]. Joseph Salvador, przywołany przez autora w tekście http://nplp.pl/?post_type=artykul&p=1721&preview=true, 1796-1873, francusko-żydowski badacz judaizmu, ważna postać teologii liberalnej, odrzucającej autorytety i krytycznie podchodzącej do problemów autorstwa i literalnej treści Biblii. W wymienionej książce (Historia instytucji mojżeszowych i ludu hebrajskiego) wydobywał racjonalne i pragmatyczne podstawy mojżeszowego prawodawstwa, łącząc je z porządkiem społecznym. Podobnie — we wcześniejszym studium La loi de Moise, ou systeme religieux et politique de Hebreux (Prawo Mojżeszowe, czyli religijny i polityczny system Hebrajczyków) 1822. Jego rozprawa Jesu Christ et sa doctrine (Jezus Chrystus i jego doktryna), 1838, o początkach Kościoła i jego rozwoju w I wieku, była jedną z pierwszych opracowań stawiających problem Chrystusa historycznego. Zdobyła uznanie Ernesta Renana, którego prace religioznawcze utrzymane w tym samym duchu cieszyły się dużym zainteresowaniem w „Izraelicie”, podobnie jak rozprawy Salvadora. Książce o Salvatorze pióra Adolpha Francka Philosophie et religion (Filozofia i religia), 1867, poświęcono w tym piśmie obszerną recenzję (1869 nr 44-45). Na dzieło cytowane przez Goldszmita powoływał się też Adolf J. Cohn (zob. przypis poprzedni).
  6. Częste w ówczesnym piśmiennictwie błędne rozwinięcie tetragramu (literowego skrótu) na oznaczenie imienia Boga; tradycja żydowska zakazuje używania go poza kontekstem liturgicznym.
  7. [Przypis autora: Wiadomo, że u wszystkich narodów starożytności, jako i czasów nowych, rozmaite rodzaje mąk najstraszniejszych były zwyczajnym i prawnie dozwolonym środkiem dla wymuszenia zeznań, używanym bez różnicy względem każdej płci i każdego wieku. W Rzymie panowie spraszali przyjaciół swych i gości, by byli obecni przy katowaniu swych niewolników. Całe wieki średnie przedstawiały krwawe dramata tego rodzaju. W Bawarii 1805 roku tortura była jeszcze bardzo czynną, gdzie ją usunięto w 1806 roku. W Hanowerze zniesiono ją dopiero w 1822 roku. We Francji w 1780 roku została ona zniesiona sposobem próby, a całkowicie przez uchwałę Zgromadzenia Narodowego w 1789. W Austrii ustało to remedium eruendae veritatis w 1776 roku za wpływem filozofii, którą stworzyli i popierali Beccaria w Mediolanie, a Sonnefels w Wiedniu. W tym samym roku tortura i w naszym kraju została zniesioną].
  8. [Przypis autora: Nie kładziemy na to nacisku, ale trzy te pojęcia dziwnie odpowiadają idealnej Trójcy, w jaką grupowali sobie Z. Krasiński, Trentowski i filozofowie niemieccy te pojęcia: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty].

Bibliografia

Wykład prawa rozwodowego podług ustaw mojżeszowo – talmudycznych z ogólnym poglądem na ich rozwój z uwzględnieniem przepisów obowiązujących napisał Józef Goldszmit, magister prawa i administracji, Warszawa 1871.