BONIFRATERSKA 12 (szpital św. Jana Bożego)
Karol Rotgeber
JA, I
Chwyciwszy za dyszel wózka i zostawiwszy małżonkę i syna mego bez opieki, ruszyliśmy do pobliskiego szpitala na Bonifraterskiej. Okropny to był widok: wózek pośród pustej, gorejącej ulicy. Co sekunda przyszywał powietrze syk lecącego granatu lub pocisku, wśród padających odłamków żelaza. Dotarłem wreszcie, ale niestety drzwi zastałem zamknięte, a na usilne stukanie odpowiedziano mi, że tu przyjmują tylko wojskowych. (s. 11)
Adina Blady-Szwajger
JA/ONI, I (1–4.09.1939)
Tego samego dnia [1.09.1939] o godzinie ósmej rano spotkaliśmy się z kolegami w szpitalu oo. Bonifratrów (klinika psychiatryczna), żeby odrobić ćwiczenia z psychiatrii. Profesor Mazurkiewicz był obecny. Z naszej grupy – 25 osób – brakowało połowy chłopców. Byli zmobilizowani. Profesor spokojnie prowadził ćwiczenia, kilkakrotnie przerywane alarmem lotniczym. […] Pomimo grozy, która nastała dookoła, mimo szkła, zaściełającego ulice, mimo pierwszych ruin i pierwszych rannych – ćwiczenia trwały do 4 września. Na zakończenie tego dnia profesor powiedział:
– Od jutra szpital przechodzi pod zarząd wojska. Zwalniam państwa i uważam ćwiczenia za zaliczone. Zostawcie indeksy do podpisu i do zobaczenia po wojnie. (s. 17–18)
Bibliografia
– Karol Rotgeber, Pamiętnik, Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, zespół „Pamiętniki”, sygn. 48.



