CEGLANA 3 (Kawiarnia Pałacyk)

Mina Tomkiewicz

F, II

Którejś soboty jest wielka impreza na taką czy inną pomoc dla tych czy owych biednych. W czarnej sukience z bebe kołnierzykiem Nata wygląda dziewczęco, Piotr wystarał jej się nawet o kilka żywych kwiatków. Bal odbywa się w restauracji na Ceglanej ulicy, w tzw. „Pałacyku”, którego największą atrakcją są trzy drzewka na małym podwórzu. Piotr wprowadza Natę na salę, umiejscawia ją przy jakichś „wysokich rangach” policyjnych i znika. Nata siedzi przy stoliku z „wysokimi rangami”, jest bardzo wytworna i nudzi się przeraźliwie. Polski komisarz policji, który jest honorowym gościem, rozpoczyna zaloty w tempie pięciu słów na kwadrans. Naokoło jedzą, dużo piją i krzyczą.
Towarzystwo jest mieszane. Dziewczynki z dekoltami do pasa i dziewczynki w perkalowych sukienkach, panie eleganckie i mniej eleganckie, odpowiednio dobrani panowie. Orkiestra gra bez przerwy. Coraz to któryś z dzisiejszych nowobogackich, szmugler, gestapowiec, „grajek”, rzuca orkiestrze kilkaset złotych, żeby jeszcze, żeby z życiem. Piją bimber i tańczą, przytuleni, roznamiętnieni, półprzytomni […].
Nata nie wraca już do swego stolika. Jeszcze wódka. Jeszcze znajomi. Szarymi płachtami kładzie się dym z papierosów. Duszno. Smutnym tangiem zatacza się harmonia, fortepian tańczy na białych klawiszach. […]
Półnaga dziewczyna recytuje wiersz Słonimskiego podany w jakiejś tajnej gazetce: „Ogłaszam alarm dla miasta Warszawy. Niech trwa!”.
Bombardowanie, spacer po gruzach… Piękny wiersz… […]
Wychodzi z Marianem do ogródka z trzema drzewkami. Kupa śmieci, kilka zdeptanych trawek, mur sąsiedniego domu. Ale jak przymkniesz oczy, czujesz wiatr i zapach. (s. 158–159)

Bibliografia

– Mina Tomkiewicz, Bomby i myszy. Powieść mieszczańska, Warszawa 2020.