CHŁODNA 16
Mary Berg
ONI, II B (28.12.1941)
W getcie działa kilka innych zakładów fotograficznych, na przykład Photo-Doris, ale świat artystyczny fotografuje się u Bojma i Forberta. Do ich klientów należą nawet wyżsi oficerowie Wehrmachtu oraz urzędnicy niemieccy. (s. 213)
JA, II D (15.07.1942)
Dzisiaj, wracając ze szkoły, spotkałam żonę dozorcy domu pod numerem 16. Podbiegła do mnie, ogromnie przejęta, i jednym tchem oznajmiła, że właśnie z komendy głównej przyszedł policjant z rozkazem z Gestapo – wszyscy obywatele obcych państw wczesnym rankiem 17 lipca mają się stawić w więzieniu na Pawiaku. Pobiegłam do domu. Matka, która właśnie jadła obiad, na tę wieść upuściła łyżkę; myślałam, że zemdleje. Zaraz jednak wstała od stołu i poszła zobaczyć się z Z., żeby się dowiedzieć, co znaczy ten nagły rozkaz. Wróciła bez żadnych konkretnych informacji. Wydaje się, że wszystko rozstrzygnie się jutro. (s. 261–262)
Antoni Marianowicz
JA, II
Potem w bardzo krótkim czasie nastąpiła zmiana granic getta, w wyniku […] wylądowaliśmy w nowym, kołchozowym, bardzo zresztą komfortowym mieszkaniu przy Chłodnej 16, właśnie na jej „arystokratycznym”, zamieszkanym przez władze getta odcinku. (s. 47)
JA/ONI, II
Moim gospodarzem na Chłodnej 16 był niejaki Herman Czerwiński, dziennikarz, podobno przedwojenny dwójkarz. Chorował na serce i umarł – byłem przy jego śmierci. Po paru dniach odbył się pogrzeb na cmentarzu żydowskim. (s. 81)
JA/ONI, II, III A
Po „aryjskiej” stronie grasowali szaulisi, strzelający do każdego ukazującego się w oknie Żyda. Jedna z naszych sąsiadek załamała się i popełniła samobójstwo po prostu wychodząc na balkon. Pozostała tylko główna lokatorka, pani Czerwińska, wdowa po urzędniku Gminy. (s. 90)
Bibliografia
– Mary Berg, Dziennik z getta warszawskiego, tłum. M. Salapska, Warszawa 1983.
– Antoni Marianowicz, Życie surowo wzbronione, Warszawa 1995.



