CHYLICE (poza Warszawą)

Mina Tomkiewicz

F, przed I

Lato było najnormalniejsze na świecie. Banalne lato w podmiejskiej willi, z leżakami, gośćmi, kwiatkami, ptaszkami, słońcem. Jak każdy inny solidny żonkoś, Piotr przyjeżdżał na dzień lub dwa w tygodniu, przywoził mnóstwo dobrych rzeczy i robił zdjęcia […]. W tygodniu jest raczej cicho. Szczęśliwie Nata nigdy nie nudzi się. Wokoło jest zielono, złociście, szumiąco i wrzaskliwie. Niezmęczone turlikają monotonnie ptaki, letniczki kłócą się o balijkę, dzieci przewrzaskują się wzajemnie. Przyjemnie. (s. 33)

F, I

Po drodze alarm lotniczy. Powłóczystym dźwiękiem przewala się syrena. Księżyc i ognik papierosa (Hej, zgasić tam! Psiakrew!). Szumi, szeleści, potrzaskuje wiejska noc. Wojna jest nastrojowa. Gwizdy, dzwony, wreszcie, nie wiadomo dlaczego, pierwsze wozy uznają, że koniec alarmu i wszystko rusza. Szosa żyje. Rozgadane, rozśpiewane migocą światełkami ciężarówki z wojskiem, zalewają drogę wozy z sianem, kolebiąc ogromnymi bokami jak przedpotopowe zwierzęta […]. Taksówka jedzie w ciemnościach jak pijana. Zakręty, tyle zakrętów! Wreszcie miasto! Także ciemne, widmowe. Ślizgają się tramwaje z niebieskimi lampkami. Na ulicach tłumy ludzi. Żelazne sztachety, ciężki znajomy kontur. W domu dobrze i bezpiecznie. (s. 37–38)

Bibliografia

– Mina Tomkiewicz, Bomby i myszy. Powieść mieszczańska, Warszawa 2020.