CZĘSTOCHOWA (poza Warszawą)
Adina Blady-Szwajger
ONI, VI A
„Ja jeździłam jeszcze pod Częstochowę, tam była grupa bojowców u chłopa pod stodołą. Trzeba było zawozić pieniądze, więc parę razy tam byłam. I wtedy widziałam wojenną Częstochowę, ale i tak pełną pątników, którzy klęczeli na ulicach, a raczej szli na klęczkach pod klasztor. Więc to tylko pamiętam. Z daleka, w górze klasztor, a droga pełna ludzi. Klęczących. I modlących się.
To było mocne wrażenie, bo wtedy w jakiś sposób wszystko, co nadnaturalne, stawało się bliskie. Może nawet potrzebne?
A tam, u tego chłopa, schodziłam po drabinie do schowka i jedliśmy jajecznicę i piliśmy wódkę, a potem opatrywałam takie różne drobne urazy, jakieś odparzenia, zadrapania i zostawiałam im zapas opatrunków i maści, bo to był mój „dział” wtedy.” (I więcej nic nie pamiętam, s. 200-201).
Bibliografia
– Adina Blady-Szwajger, I więcej nic nie pamiętam, Warszawa 2010.



