[TRASA] DWORZEC ZACHODNI – PRUSZKÓW
Leokadia Schmidt
JA, VI B
W pewnej chwili padł rozkaz: „Wszyscy do wagonów!”. Ludzie jak dzikie zwierzęta rzucili się naprzód. Zrobił się ścisk i tłok. Trzymałam kurczowo chłopców za ręce, a tłum uniósł nas. Nie zdawałam sobie nawet sprawy, w jaki sposób znaleźliśmy się w bydlęcym wagonie. Był on tak zatłoczony, że wprost trudno było odetchnąć. Przez mój zmęczony umysł przebiegła jak błyskawica myśl: Czy wiozą nas do obozów koncentracyjnych jak moich współziomków z Umschlagplatzu? Na szczęście ta piekielna jazda nie trwała długo. Pociąg zatrzymał się w Pruszkowie. Znów ustawiono nas szeregami i kazano iść naprzód. Dotarliśmy do olbrzymiej hali otoczonej drutem kolczastym, która znajdowała się tuż koło stacji. W środku było już bardzo wielu ludzi. Rozejrzałam się. Musiały to być warsztaty kolejowe. Niemcy zamienili je na tymczasowy obóz. (s. 281–282)
Bibliografia
– Leokadia Schmidt, Cudem przeżyliśmy czas zagłady, przedmowa i objaśnienia W. Bartoszewski, Kraków–Wrocław 1983.



