FRANCISZKAŃSKA 27 (I Rewir Służby Porządkowej)
Szmul Rozensztajn
ONI, II B (4.11.1941)
W Bajce przy Franciszkańskiej 31 został zakwaterowany transport nowo przybyłych wiedeńskich Żydów. Do Sali przyniesiono też paczki, walizki, skrzynie i inne. Obok pakunków stał młody chłopak około 18 lat (Nojmark albo Nejman), który w imieniu grupy pilnował rzeczy. W tym momencie wszedł tam Prezes. Dyżurny zwrócił Prezesowi uwagę, że nikomu nie wolno wchodzić do sali. Między Prezesem a chłopakiem doszło do kłótni (młodzieniec, ma się rozumieć, nie wiedział, że to jest Prezes), w rezultacie której Prezes dał mu policzek. Chłopak nie pozostał mu dłużny i oddał mu w dwójnasób. Zaraz zawiadomiono policję z pierwszego rewiru (Franciszkańska 27), która chłopaka zakutego w kajdanki zaprowadziła do Hercberga. To jest jedna wersja. Druga jest taka: Prezes miał się odnieść niegrzecznie do starszej kobiety – matki chłopca. Syn ujął się za nią i chciał odparować. Prezes dał mu policzek, a on [jemu]. Trzecia wersja wydaje się najwłaściwsza – Prezes [zapytał]: „Co się dzieje?”, chłopak odpowiedział: „Nie twoja sprawa”. Samo zajście jest jednak faktem. (s. 147–148)
ONI, II C (9.11.1941)
Wizyta Prezesa w tymczasowym obozie nowo przybyłych ze starego Reichu. Program dla Pragi I. Dziś po południu Prezes Rumkowski odwiedził dwa obozy nowo przybyłych Żydów ze starego Reichu, które znajdują się przy Smutnej 6 [właśc. Smugowej 6] i Franciszkańskiej 27 [błąd, powinno być Franciszkańskiej 21].
Prezes przespacerował się przez wszystkie sale i kazał się informować grupowym i kierownikom o przebiegu pracy, ich obserwacjach i propozycjach. Przy tym trzeba powiedzieć, że obóz grupy Praga I jest najlepszy ze wszystkich, już choćby dzięki temu, że budynek jest wystarczająco duży i przestronny. Prócz tego we wszystkich pokojach i na korytarzach zostały specjalnie umieszczone nowe prycze do spania. We wspomnianym obozie znajduje się 1150 osób. […]
O wiele gorsze wrażenie robi obóz luksemburskich Żydów przy Franciszkańskiej 27 [!] [właśc. Franciszańskiej 21], gdzie znajduje się około 500 osób, w czterech nie zanadto wielkich pokojach. Tu nie ma żadnych pryczy. Nawet nie ma stołów. Wszystko leży na podłodze, wszyscy w jednym kłębie z ich ubóstwem. […]
Po odwiedzeniu obozów Prezes odbył w lokalu pierwszego rewiru policji przy Franciszkańskiej 27 dłuższą konferencję z przewodniczącymi i grupowymi z Pragi I, w czasie której próbował przeforsować swój program dotyczący wspomnianej grupy. (s. 152–153)
Bibliografia
– Szmul Rozensztajn, Notatnik, przekład i red. M. Polit, Warszawa 2008.



