GETTO CENTRALNE: GĘSIA, FRANCISZKAŃSKA, BONIFRATERSKA, MURANOWSKA, POKORNA, STAWKI, SMOCZA [OBSZAR]
Marek Edelman
JA/ONI, V
„Do getta centralnego dostać się można jedynie przez mały wyłom w murze z trzech stron obstawiony przez żandarmerię, Ukraińców i policję granatową. Dwumetrowego przejścia pilnuje 12 osób. Tędy to właśnie przebić się ma pięć grup bojowych. Jedne po drugich, w butach obwiązanych szmatami dla stłumienia kroków, pod gęstym obstrzałem, w najwyższym napięciu przedzierają się grupy Gutmana, Berlińskiego, Grynbauma. Przeszli. Grupa Jurka Błonesa kryje od tyłu. W momencie, kiedy pierwsi z tej grupy wychodzą na ulicę, Niemcy oświetlają to miejsce. Wydaje się, że nikt więcej nie przejdzie. Romanowicz jednym strzałem gasi reflektor. Nim Niemcy zdążyli zorientować się, wszyscy byliśmy po drugiej stronie.” (s. 58)
Irena Birnbaum
JA/ONI, IV A (listopad 1942)
„Aby dostać się do getta właściwego z terenu Schultza, trzeba było przemierzyć tak zwaną: „dziką dzielnicę” – obszar niezamieszkały i opróżniony już dawno z mieszkańców. Aby dostać się tam, należało zaopatrzyć się najpierw przepustki, a później dołączyć do grupy idących lub wracających z pracy.” (s. 110)
JA/ONI, IV A (listopad 1942)
„Po południu odwiedziłam wujka Hanki, Adama, w którego mieszkaniu została kuzyna Józka i jego syna, Jerzyka.” (s. 110)
JA/ONI, IV A (listopad 1942)
„Wieczorem ojciec Hanki wydostał skądiś wóz z końi i odwiózł osobiście wszystkich gości do domu. […] W drodze powrotnej spotkaliśmy grupy wracające z placówek na terytorium Schulza. Ludzie maszerowali w ciemnościach, oświetlając sobie drogę pochodniami. Śpiewali przy tym: „Marysiu, moja Marysiu” oraz „Aj, aj, aj.”” (s. 110-111)
ONI, IV A
„Którejś niedzieli mój ojciec wybrał się do getta, aby spotkać się Jóźkiem Traumanem.” (s. 116)
Bibliografia
– Marek Edelman, Getto walczy. (Udział Bundu w obronie getta warszawskiego), Warszawa 1945.
– Irena Birnbaum, Non omnis moriar. Pamiętnik z getta warszawskiego, Warszawa 1982.



