JAKUBA 16 (Resort Krawiecki)

Szmul Rozensztajn

ONI, II A (20.02.1941)

Kilka minut po ósmej rano Prezes był już na Bałuckim Rynku. Pierwszą wizytę złożył w Wydziale Chlebowym przy Łagiewnickiej 25, gdzie poinformowano go o przebiegu bieżących prac. [Prezes] wydał przy tym stosowne instrukcje.
Stamtąd Prezes pojechał do resortu krawieckiego przy Jakuba 16. Na wielkim podwórzu oczekiwało go około 1500 robotników ze wspomnianego resortu, a także z resortu przy Jakuba 8. W związku z ponownym uruchomieniem dwóch wspomnianych resortów Prezes uznał za stosowne po ojcowsku pomówić z robotnikami, czym zdobył sobie ich przychylność i wzbudził w nich wielki szacunek. Robotnicy przekonali się, że żadna z dziejących się w resortach rzeczy nie jest dla Prezesa tajemnicą. Bardzo dobrze zna panujące tam stosunki i na ile to możliwe, stara się zaprowadzić tam spokój i porządek. […]
„Chcę teraz mówić do was – zaczął swą mowę Prezes – nie jak Przełożony Starszeństwa Żydów, ale jak starszy brat do młodszych. Muszę wam powiedzieć, że Pan zsyła lekarstwo, zanim pojawi się choroba… Dobrze, że dostałem we właściwym czasie ostry list od władz. Gdyby potrwało to trochę dłużej, sytuacja byłaby o wiele gorsza. Nie mam na myśli resortu przy Jakuba 16. To jest jedyny resort, przed którym należy chylić czoła. Resorty gettowe nie są prywatnymi przedsiębiorstwami, ale podlegają temu, kto nimi zarządza. Możemy różnić się w opiniach, ale jestem taki sam, jak wy. Jedno, co może nas utrzymać, to praca. […]
W resorcie przy Jakuba 16 wszystko zostaje, jak było. Przy Jakuba 8 muszą być poprawione wadliwie uszyte ubrania. Uznaję niniejszym oba wspomniane resorty za otwarte i proszę, byście przystąpili do normalnej pracy. Kto będzie traktował swoją pracę lekkomyślnie, zostanie odsunięty”. (s. 21–25)

ONI, II A (25.02.1941)

O drugiej po południu Prezes odwiedził resort krawiecki przy Jakuba 16. Na podwórzu zgromadzili się robotnicy z obu zmian, około 1400 ludzi, do których Prezes wygłosił krótkie przemówienie, między innymi powiedział: „Tak jak zła praca musi zostać potępiona, tak dobra praca powinna być pochwalona”. Na szemrania robotników Prezes odkrzyknął: „Nie pytam prowokatorów, co się chowają po dziurach”. Zebrani robotnicy potępili taki rodzaj wystąpień swych kolegów po fachu. Prezes wyjaśnił, że w nagrodę za dobry stosunek robotników do pracy będzie im wydawał każdego dnia zupę bez kartek. To wyjaśnienie zostało przyjęte przez robotników z entuzjazmem. (s. 51)

ONI, II A (28.02.1941)

Po południu prezes wizytował resort krawiecki przy Jakuba 16. Kierownik i instruktorzy informowali go o trybie bieżących prac. Zaraz potem w bardzo przyjemnej i naprawdę przyjaznej atmosferze Prezes odbył krótką konferencję z kilkoma robotnikami ze wspomnianego resortu i wysłuchał ich zdania na temat składu obiadów w kuchni przy Jakuba 16 przeznaczonej przez Prezesa dla 1400 zatrudnionych tam robotników oraz na temat technicznych szczegółów wydawania obiadów. (s. 57)

ONI, II A (6.06.1941)

5 czerwca 1941 roku po raz pierwszy odwiedził Litzmannstadt szef policji Rzeszy H[einrich] Himmler. Z wcześniejszego komunikatu Bałucki Rynek dowiedział się, że gość nazajutrz, to jest w piątek 6 czerwca, odwiedzi również getto. Prezes Rumkowski od rana oczekiwał gościa. Dopiero o 4.30 po południu zaczęły się zjeżdżać wysoko postawione osobistości niemieckiej władzy. Między nimi byli też przedstawiciele tajnej policji w Litzmannstadt. Ich auta stały przez krótki czas na Bałuckim Rynku. Kiedy pan Himmler ze swoją świtą przybył na Rynek Bałucki, Prezes Rumkowski został przedstawiony gościowi. Między panem Himmlerem a Prezesem Rumkowskim wywiązała się krótka rozmowa:
— Jak się tu miewacie? — pyta pan Himmler.
— Pracujemy i budujemy tu miasto pracy.
— I jak idzie praca?
— Myślę, że nieźle. Mam nadzieję, że będzie lepiej. Robię wszystko, by zintensyfikować i ulepszyć pracę. Moją dewizą jest: praca, spokój i porządek.
— Niech pan pracuje dla dobra swoich braci w getcie, a wtedy będzie wam dobrze — pan Himmler zakończył rozmowę.
Zaraz potem goście w towarzystwie Prezesa odwiedzili największy resort krawiecki przy Jakuba 16. Wszyscy wyrazili uznanie dla Prezesa za jego pracę. Zadowolony z wizyty Prezes Rumkowski dzielił się swymi wrażeniami z najbliższymi współpracownikami na Bałuckim Rynku i relacjonował swą rozmowę z panem Himmlerem. Przy tym Prezes wyraził przypuszczenie, że gość był najprawdopodobniej wcześniej dobrze poinformowany o przebiegu pracy w getcie. (s. 80)

ONI, III A (7.04.1942)

Jeśli chodzi o kuchnie, przede wszystkim tak zwane „resortowe”, to powodu nieracjonalnego w nich gospodarowania Prezes postanowił przeprowadzić ankietę wśród robotników. Ma ona wskazać, ilu robotników reflektuje na „resortowe” obiady, a ilu woli gotować w domu. Wynik ankiety zadecyduje o losie wspomnianych kuchen. W związku z tym na polecenie Pana Prezesa zarząd resortu krawieckiego przy Jakuba 16 zwołał dziś na podwórzu ogólne zebranie wszystkich robotników, którzy są zatrudnieni na obu zmianach. Prezes wygłosił do nich następujące przemówienie: […]. (s. 235)

Bibliografia

– Szmul Rozensztajn, Notatnik, przekład i red. M. Polit, Warszawa 2008.