KRUCZA (poza gettem)

Bogdan Wojdowski

F, II

Był pod sklepem Meinla; daleka perspektywa ulicy Kruczej uciekała w głąb, w głąb aż do Pięknej i widok ten smutkiem ścisnął mu serce. Nie wiedział, co z sobą począć. Ledwo nogi wlókł i cała ta niedorzeczna kołowanina wydała mu się podróżą we śnie. Sen skończy się źle. Jak, nie wiedział, ale na pewno źle. Poczłapał dalej w niewygodnych, ciasnych bucikach, które musiał założyć, aby drewniakami swoimi nie odróżniać się od tutejszych przechodniów. Ale zdradzało go przesycone wonią karbolu ubranie, ostrzyżona czaszka goła jak kolano i źle okryta szmacianym kaszkietem. Równa, spłowiała smuga na rękawie w miejscu, gdzie zwykle przypinał opaskę. (s. 165)

Mina Tomkiewicz

F, II

„Żagiew” nazywa się tajna gazetka, za której wydawanie grozi kara śmierci… jednej… dziesięciu… tysięcy śmierci. Na ulicy 6 Sierpnia zlikwidowali cały dom za znalezienie radia. Na Kruczej wywieźli 60 ludzi za tajną gazetkę. Rozstrzelali, powiesili, wywieźli do Oświęcimia za bunt, za krecią robotę, za marzenia o wolności. I to po aryjskiej stronie. W getcie mogą wszystko wysadzić w powietrze. Różowe łapki Bobusia, zapłakane Matczyne oczy w otoku zmarszczek, Nata… (s. 184)

Bibliografia

– Bogdan Wojdowski, Chleb rzucony umarłym, Warszawa 1978.

– Mina Tomkiewicz, Bomby i myszy. Powieść mieszczańska, Warszawa 2020.