ŁAGIEWNICKA 1

Anatol Chari

JA/ONI, V

Trzeba wiedzieć, iż działały w getcie dwa duże punkty rozdzielcze z ziemniakami i warzywami. Jeden znajdował się przy kościele na rogu Łagiewnickiej, drugi zaś koło mnie, po przeciwnej stronie ulicy niż mój dom. Przywożono towar koleją na Marysin, następnie transportowano go na składowiska, a stamtąd do obu kooperatyw. Dwa punkty rozdzielcze na kilkadziesiąt tysięcy mieszkańców getta – można sobie wyobrazić, jak długie tworzyły się przed nimi kolejki. (s. 49)

ONI, V A

Otóż istniała jedna linia tramwajowa. Jeden z końcowych przystanków znajdował się przy marysińskiej stacji kolejowej, na którą dowożono żywność i z której wywożono ludzi. Tramwaj ten nie był jednak przeznaczony dla mieszkańców getta. Miał on jeden wagon napędowy, do którego przyczepione były dwa płaskie wagony transportowe. Z Marysina do punktów rozdzielczych w centrum naszego „miasta” przewożono nim żywność, zaś na stację – ludzi przeznaczonych do deportacji. Dla wielu z nich był to początek końca. Zaprosiłem raz Dorkę na tramwajową przejażdżkę. Gdy wskoczyliśmy, konduktor głośno zaprotestował: zasadniczo jazda była zabroniona. Odchyliłem klapę i pokazałem swoją odznakę policyjną i to załatwiło sprawę. Przejechaliśmy z dużego centrum dystrybucyjnego na Marysin, gdzie nie było już zabudowy, tylko same pola, a tam poszliśmy na spacer. Tak korzystaliśmy z życia. Po prostu zamykaliśmy oczy na rzeczywistość. (s. 53)

Bibliografia

– Timothy Braatz, Anatol Chari, Podczłowiek. Wspomnienia członka Sonderkomanda, Warszawa 2012.