ŁAGIEWNICKA 37 (Szpital)
Szmul Rozensztajn
JA/ONI, II A (24.03.1941)
Na mocy zarządzenia Prezesa, pana Rumkowskiego, odbyła się wczoraj pod przewodnictwem dr. Leona Szykiera, kierownika Wydziału Zdrowia, w jego gabinecie [Łagiewnicka 34/36] wewnętrzna narada trzynaściorga lekarzy chorób wewnętrznych i dziecięcych. […]
Na koniec głos zabiera Prezes, aby przedstawić opracowany przez siebie plan dotyczący tego palącego problemu. […]
Najtrudniejsze pytanie dotyczy tego, co zrobić z dziećmi w wieku od 1,5 roku do 4 lat. Aktualnie nie mam dla nich opracowanego planu. Dzieci od 4. do 7. roku życia będą korzystać z półkolonii, które stworzę dla nich w najbliższym czasie. Będą tam otrzymywać jedzenie trzy razy dziennie. 10 tysięcy dzieci w wieku od 7 lat będzie otrzymywać posiłki w szkole. Rozumie się, że będą musiały oddać karty żywnościowe. Co się tyczy chorych dzieci znajdujących się na koloniach w Marysinie, a także w domach sierot, to muszą, bezwarunkowo, zostać prześwietlone. Dla dzieci chorych na gruźlicę mam pierwszorzędny dom przy Drewnowskiej 101, gdzie zmieści się, moim zdaniem, 350 dzieci i jeszcze dom przy ulicy Leszno dla setki dzieci. Dzieci, których najbliżsi krewni mają już otwartą gruźlicę, zostaną wysłane na Marysin. Dla dzieci chorych na gruźlicę w pierwszym stadium zostanie otwarta specjalna szkoła. […]
Marysin może przyjąć jeszcze 2 tysiące dzieci (dotąd znalazło się tam 1400 dzieci) z pierwszymi symptomami choroby płuc. Jest dom przy Łagiewnickiej 37, który został już wykończony jako szpital i będzie mógł przyjąć około 220 chorych. Przebadane chore dzieci będą mogły zostać zaraz odesłane na Marysin. (s. 63, 71-73)
Bibliografia
– Szmul Rozensztajn, Notatnik, przekład i red. M. Polit, Warszawa 2008.



