LESZNO 3/5 (poza gettem)
Sara Kraus-Kolkowicz
JA/ONI, IV A (grudzień 1942)
Dostałam kolorową chustkę na głowę i zawiązałam tak jak należy oraz fartuszek kuchenny przepasany do połowy i wyglądałam jak chłopka.
W tym „przebraniu” Pani Łapanowa wsiadła ze mną w tramwaj i zawiozła do „Komendantury Niemieckiej” na ulicę Leszno. Zaraz przy wejściu po lewej stronie był pokój „Kancelaria”, a w nim siedział urzędnik w niemieckich zielonym mundurze. On na pewno już wiedział, że ja mam się u niego zjawić. Kiedy weszłam tam z biciem serca, powiedział „dzień dobry” po polsku i ten szwab zapytał mnie również w języku polskim, co ja chcę? Więc prostu z mostu powiedziałam w akcencie wiejskim ale śmiało i odważnie: „chcę do Prus”. Spojrzał trochę zdziwiony i zapytał dlaczego akurat do Prus? A ja znowu swoje, chcę do Prus na roboty. W odpowiedzi na pytanie, gdzie są moi rodzice, wyjaśniłam, że jestem sierotą z sierocińca i nigdy nie miałam rodziców, ani rodzeństwa i przybywam z Lubelszczyzny ze wsi Bystrzyca Stara, gdzie byłam pasturką, a teraz chcę jechać do Prus. Więcej nie zadawał pytań, tylko dostałam zamkniętą kopertę i kazał mi jechać na Pragę. (s. 50)
Bibliografia
– Sara Kraus-Kolkowicz, Dziewczynka z ulicy Miłej albo świadectwo czasu Holokaustu, Lublin 1995.



