LIMANOWSKIEGO 40 (siedziba Wydziału Elektrycznego)

Lolek Lubiński

JA/ONI, II A

Czwartek, 16 stycznia 1941r.
„Przed obiadem byłem w elektrowni [Limanowskiego 40] kupić żarówkę. Kolejka po żarówki była ogromna, lecz ja jako silny jakoś się wcisnąłem.
Byłem znowu u Lulka Waksa [Podrzeczna 9]. Jak się okazało, siostra jego pracować będzie w Sekretariacie Rumkowskiego [Dworska 1]dopiero od niedzieli”. (s. 33)

Anatol Chari

ONI, II B

Poza tym na narady z kierownikami Wydziałów Elektrycznego i Gazowniczego przychodzili czasem do getta niemieccy lub polscy cywile, którzy niekiedy przynosili ze sobą gazetę i „zapominali” ją zabrać. Nie było to dużo, ale dzięki aparatom radiowym i doniesieniom prasowym rozeszło się po getcie przynajmniej kilka wiadomości. (s. 53)

JA, V A

Gdy pewnego ranka wróciłem z nocnej służby, nie miałem prądu. Pomaszerowałem więc natychmiast do Wydziału Elektrycznego. Znajdował się on w tym samym budynku, na tym samym piętrze co Wydział Gazowniczy, w którym byłem wcześniej zatrudniony. Jego pracownicy, wśród nich inżynier Weinberg, znali mnie lub chociaż pamiętali z widzenia. Jak na warunki getto we inżynier Weinberg był człowiekiem mającym nadzwyczajne przywileje. Przed wojną był głównym inżynierem łódzkiej elektrowni. Miał w głowie wszystkie schematy łódzkiej sieci elektrycznej. (s. 35)

Bibliografia

– Lolek Lubiński, Dziennik, oprac. Anna Łagodzińska, Łódź: Muzeum Miasta Łodzi, 2014

– Timothy Braatz, Anatol Chari, Podczłowiek. Wspomnienia członka Sonderkomanda, Warszawa 2012.