LUTOMIERSKA 1 (Komenda Służby Porządkowej)
Oskar Singer
JA/ONI, III B (22.06.1942)
„Faktem jest, że na Zachodzie było bardzo mało Żydów władających jidysz, nie wspominając już nawet o języku polskim. Jeśli się nawet tacy znaleźli, to byli to Żydzi wschodnioeuropejscy z Zachodu. Dopiero później – ale o tym będzie jeszcze mowa – stosunkowo dużo młodych ludzi dostało posady, głównie w Biurze dla Wsiedleńców. Oprócz tego było jeszcze kilka miejsc w Służbie Porządkowej (policji) i w straży pożarnej. Dla mężczyzn powyżej czterdziestki możliwości były bardzo ograniczone. Dla większości wysiedlonych rynek pracy był niedostępny. Jedynym ratunkiem były kolektywy. Ale to już rozdział sam w sobie. Mężczyźni byli tam narażeni na szykany nie do opisania. Kierownicy transportów byli pod presją i musieli podlegający im materiał ludzki dosłownie zamęczyć na śmierć. Ludzie byli wyciągani w nocy z pokoi i zmuszani w najgorszą pogodę, bez odpowiedniego pożywienia ładować węgiel transportowany do getta, bądź też zwozić warzywa, którym groziło zepsucie.” (s. 105)
JA/ONI, V A
„W westybulu goście, kandydaci do wzmocnienia po okazaniu legitymacji otrzymują żetony. Jeden na zupę, drugi na drugie danie. Urzędniczka odcina kupon na dany dzień. Jest dokładnie poinstruowana przez prezesa. Ogląda nie tylko legitymację, lecz i jej właściciela. Będzie się tu pojawiał przez czternaście dni. Zapamięta go sobie. Tak chce prezes i wie, dlaczego to robi. Pierwszego dnia ma być 500 gości. Czterech nie zjawia się, ale o nich później. Wszystko odbywa się szybko, bez męczącego stania w kolejce. Przy wejściu konsumenci przechodzą obok posterunku Służby Porządkowej. Tu także wszystko odbywa się sprawnie. Dalej sprawa się trochę skomplikuje, ale o tym także później. W sali jest też Służba Porządkowa, która kieruje na miejsca i dba o porządek. Panuje tu wręcz uroczysta cisza.” (s. 124)
Bibliografia
– Oskar Singer, Przemierzając szybkim krokiem getto… Reportaże i eseje z getta łódzkiego, tłum. K. Radziszewska, Łódź: Oficyna Bibliofilów 2002.



