MARSZAŁKOWSKA 135
Mina Tomkiewicz
F, I
Stare, jeszcze szkolne przyzwyczajenie nie daje przejść koło domu pod 135 na Marszałkowskiej, żeby nie stanąć na wąskim podwórzu pod znajomym oknem i nie krzyknąć: „Tola! Tooola! Tobcia!”.
Okno otwiera się zawsze jednakowo szeroką szparą (kredens nie pozwala na większy kąt rozchylenia) i ukazuje się blond głowa w amerykańskich okularach. „Nata?” (s. 47)
Bibliografia
– Mina Tomkiewicz, Bomby i myszy. Powieść mieszczańska, Warszawa 2020.



