MARSZAŁKOWSKA 137 (pensjonat) (poza gettem)

 

Antoni Marianowicz

JA/ONI, VI A

„poszliśmy do owego pensjonatu na Marszałkowskiej, bodaj pod numerem 137, gdzie zameldowała nas bardzo miła panienka, Polka. Dokumenty mieliśmy w porządku, poza arbeitskartą, o którą zresztą nikt mnie tam nie pytał. Byliśmy tam parę dni, tak ciężko przerażeni, że przez cały czas ani na chwilę nie zmrużyliśmy oka, siedząc całe noce w ubraniu na łóżkach, nasłuchując najlżejszego szmeru na korytarzu”. (s. 104)

 

Bibliografia

– Antoni Marianowicz, Życie surowo wzbronione, Warszawa 1995.