NARUTOWICZA
Anatol Chari
JA, I A
Dziadek mój był rymarzem. Należał do niego największy i najmodniejszy w Łodzi sklep z artykułami skórzanymi. Sprzedawał wszystko: od portmonetek po walizki okrętowe. Podczas kryzysu lat trzydziestych sklep ten splajtował, a dziadek przeszedł na emeryturę. Razem z babcią zajmowali ogromne mieszkanie na ulicy Narutowicza, około dwudziestu minut piechotą od mojej szkoły. Gdy zdarzała mi się wolna godzina, wymykałem się czasem do babci. Robiła mi wtedy omlet i cieszyła się z nieoczekiwanej wizyty wnuka. (s. 7)
JA, I B
Gdy wybuchła wojna, matka mieszkała w Łodzi u moich dziadków. Ponieważ ojca już nie było, a mieszkanie macochy było ciasne, przeprowadziłem się do nich. (s. 8)
Bibliografia
– Timothy Braatz, Anatol Chari, Podczłowiek. Wspomnienia członka Sonderkomanda, Warszawa 2012.



