OKĘCIE (poza Warszawą)
Mary Berg
JA, I
10.X.39: „Na Okęciu, stanowiącym przedmieście stolicy, mogliśmy pierwszy raz posmakować ciepłej strawy. W opuszczonym domu kilku żołnierzy podzieliło się z nami kartoflanką. Po czterech dniach i nocach, wydawało się, niekończącej się podróży uświadomiliśmy sobie, jacy jesteśmy zmęczeni. Musieliśmy jednak ruszać dalej. Nie było chwili do stracenia, gdyż po opuszczeniu Okęcia zobaczyliśmy, jak mężczyźni i kobiety wznoszą barykady z pustych wagonów tramwajowych i wyrwanych z jezdni kamieni. Przygotowywali się do oblężenia stolicy. W Warszawie zastaliśmy kobiety stojące w drzwiach domów i rozdające herbatę oraz chleb uchodźcom zbliżającym się do stolicy niekończącymi się kolumnami. Podczas gdy dziesiątki tysięcy ludzi z prowincji wkraczało do Warszawy w nadziei na schronienie, tysiące jej mieszkańców uciekało na wieś” (s. 52).
JA/ONI; IIB
26.VI.41’: „Po południu otrzymałam podziemny biuletyn, który głosił coś wręcz przeciwnego. Rosyjskie bombowce poważnie uszkodziły Dworzec Główny i tory na dużym obszarze. Zniszczyły także lotnisko na Okęciu. W kilku fabrykach zbrojeniowych zginęło wielu polskich robotników. Prasa podziemna obecnie ukazuje się częściej i spełnia ważną funkcję. Jej kartki niosą powiew nadziei i umacniają nasze morale. Chyba akurat trwa alarm – tak, słychać długi ryk syreny. Muszę biec, żeby obudzić naszego komendanta” (s. 144).
Bibliografia
– Mary Berg, Dziennik z getta warszawskiego, tłum. M. Salapska, Warszawa 1983.



