POKORNA 12
Janina Bauman
JA/ONI, I
Jestem znów w Konstancinie, z Zosią, chorą Babcią, kochaną Ciocią Manią. Ojciec w Warszawie, w wojskowym szpitalu. Mama też w Warszawie, w naszym mieszkaniu na Siennej […] Chcąc jak najszybciej znaleźć się w Warszawie, a nie widząc możliwości, byśmy dostali się do przepełnionego pociągu ojciec wynajął taksówkę. […] Mijaliśmy pola i lasy, przejeżdżaliśmy małe miasteczka wrzące niepokojem. Raz zatrzymaliśmy się na dłużej w Rawie Ruskiej. […] Kiedy nad ranem zbliżyliśmy się do Warszawy, musieliśmy zjechać na bok i zatrzymać się na dłuższą chwilę; drogą maszerowała długa kolumna wojska. (s. 29–30)
Bibliografia
– Janina Bauman, Zima o poranku. Opowieść dziewczynki z warszawskiego getta, Kraków 1989.



