PONIATOWA
Adina Blady-Szwajger
JA/ONI, VI A
„Jeździło się do obozów – do Trawnik i Poniatowa.” (I więcej nic nie pamiętam, s. 200)
JA/ONI, IV B
„Przedsiębiorcy nazistowscy, Toebbens i Schultz, przenieśli swoje szopy oraz większość zatrudnionych ludzi do Poniatowej i Trawnik koło Lublina, gdzie zostały utworzone obozy pracy” (s. 73)
JA/ONI, IV B (kwiecień 1943)
„O dobrowolnym wyjeździe do Trawnik matka nie chciała nawet słyszeć, choć zdecydowało się na to wielu naszych znajomych, przypuszczając, że będzie tam bezpieczniej niż w getcie, z góry skazanym na zniszczenie.
— Tak bez oporu oddać się w łapy — mówiła matka — iść do ich obozu, gdzie o schowaniu się nie ma mowy, zrezygnować z dalszej walki o życie? Nie, ja się na to nie zgodzę! Chyba że wezmą mnie siłą! Sama nie pójdę…
I nie pojechaliśmy ani do Trawnik, ani do Poniatowej.” (s. 74)
Mina Tomkiewicz
F, IV
Życie znów płynęło normalnie na lotnych piaskach niebezpieczeństwa. Tkwiło się stale w oczekiwaniu na coś złego, wciąż podawano nowe terminy wznowienia akcji, coraz to powtarzały się niespodziewane selekcje w fabrykach pociągające za sobą wywózki do „obozów pracy”. Przy pomocy obwieszczeń, gestapowców i wewnętrznej propagandy szła agitacja, aby zgłaszano się na wyjazd do „luksusowych” obozów w Trawnikach i w Poniatowie.
– Podobno w Poniatowie jedzą gęsi…
– Podobno w Trawnikach jest naprawdę dobrze… (s. 313)
F, V [VI A]
Jaskrawym światłem płonie Umschlag, z którego codziennie odchodzi po kilka załadowanych pociągów. Żydowskie dziewczyny i żydowscy chłopcy jeszcze walczą, ale półtrupy w bunkrach już dłużej nie mogą. Amnestia… Trawniki… Poniatowo… poddajcie się… poddajcie się… łudzą ich raz jeszcze, jeszcze raz. (s. 388)
Bibliografia
– Adina Blady-Szwajger, I więcej nic nie pamiętam, Warszawa 2010.
– Halina Birenbaum, Nadzieja umiera ostatnia, Oświęcim 2016.
– Mina Tomkiewicz, Bomby i myszy. Powieść mieszczańska, Warszawa 2020.



