POZNAŃ (obozy pracy) (poza gettem)

Heniek Fogiel

ONI, III B  (17.06.1942)

„Do getta przyjechało paręset mężczyzn z Bełchatowa, Zelowa i Łasku. Nikogo tam nie ruszano, tylko tych młodych mężczyzn wzięto i przysłano tutaj na Czarnieckiego [12-18], i stąd wyjadą do Poznania. Czy dziś tam dalej jest spokojnie, czy nie wysiedlano, tego już nie wiemy. Jedzenia tam mają ponad uszy. Handlują, pracują w resortach i zarabiają.” (s. 71-72)

Jakub Poznański

ONI, VA
21 III 1943
„W ubiegłym tygodniu przyjechało z Poznania z obozu dla Żydów robotników 850 osób, w tym trochę kobiet. Większość to ludzie chorzy. Dwóch umarło zaraz po przyjeździe. Prawie wszyscy z małych miasteczek okolicy łódzkiej, tu spotkali swoich bliskich, którzy do Łodzi zostali wysiedleni. Jeszcze jeden dowód, że moje koncepcja, że nie wierzę w masowy mord wysiedleńców ma podstawy i rację bytu. Podobno, iż wczoraj jakaś komisja (czy żydowska czy niemiecka) uznała z nich 150 za zdolnych do dalszej pracy i mają ci nieszczęśliwcy znowu pojechać na roboty”. (s. 53)

JA/ONI, VA
17 VI 1943
„Znowu z jakiegoś obozu z Poznańskiego sprowadzono 28 osób. Podobno dobrze wyglądają, opowiadają, że [Samuel] Bronowski […] jest przełożonym wszystkich obozów pracy, jeździ do Berlina w sprawach tych obozów, jednym słowem, ma się dobrze. Jeżeli to prawda i również prawdą jest, że Stasiek (brat mojej żony) jest jego pomocnikiem, to ma się pewnie nieźle i możemy być o niego spokojni”. (s. 78)

Bibliografia

– Jakub Poznański, Dziennik z łódzkiego getta, Warszawa 2002.

Dziennik Heńka Fogla z getta łódzkiego, oprac. Adam Sitarek, Ewa Wiatr, Warszawa: Żydowski Instytut Historyczny 2019.