ŚWIĘTOJERSKA 32

Karol Rotgeber

ONI, III A [18 sierpnia 1942 – selekcja w szopie szczotkarzy]

Tymczasem w głównych warsztatach na Świętojerskiej nr 32 odbywała się selekcja. (s. 128)

 

ONI, III A

Wszystkie szopy otrzymywały specjalne odcinki ulic dla swego urządzenia się (…). I zaczęła się przeprowadzka. Brano ze sobą najistotniejsze, potrzebne tylko rzeczy. Teraz zaczęły się starania o przydział… lokum, o mieszkaniu nie było mowy. Ukonstytuowała się komisja kwaterunkowa tego szopu. Najpierw oczywiście otrzymali przydział wszyscy „swoi”, ale i reszta po różnych perypetiach jakoś się rozmieściła. Ciasno, ale jakoś tam było. Przydzielony blok domów obejmował Świętojerską nr 28 i nr 30, jako domy dla prywatnych mieszkań robotników i nr 32 i nr 34 jako specjalnie wyznaczone na warsztaty szczotkarskie. Franciszkańska nr 20 i nr 21, jak i Świętojerska 36 i 38 służyły jako warsztaty i mieszkania „Metalowców” wchodzących w skład ogólnego werku. (…) Ponieważ w wyznaczonym na warsztaty szczotkarskie olbrzymim domu ul. Świętojerskiej nr 32 (Wałowa 6) mieszkania były pozostawione z różnymi meblami i rzeczami, a czas montażu szopu był bardzo krótki, więc wprost przez okna wychodzące na podwórze wyrzucano owe mienie żydowskie, aby jak najprędzej zwolnić pod montaż lokale. (…) Niebawem zaczęto ogradzać nasz odcinek murem naokoło Świętojerskiej i Wałowej aż do rogu ulicy Franciszkańskiej nr 21. Mur był stawiany na środku jezdni, tak że po drugiej stronie ulicy była już część aryjska. (s. 120-121)

Abraham Lewin

JA, II D (04.06.1942)

Przed moje okno przyjechali o 7 rano dwaj żandarmi, zrobili dziką awanturę, ostrzegali, że jeżeli do 12 dziura w murze nie zostanie zamurowana, to rozstrzelają 30 Żydów, po 10 z każdego najbliższego domu. O tej samej godzinie przy Świętojerskiej 32 ciężko zraniono kulą Żyda, zupełnie niewinnego mieszkańca tego domu, który akurat wychodził z bramy. (s.101-102)

Emanuel Ringelblum

JA, IV B

Na kilka dni przed akcją zwiedziłem skoszarowany punkt bojowy OB [Organizacji Bojowej]. Był to dwupokojowy lokal z kuchnią przy ul. Świętojerskiej nr 32, o trzy piętra niżej znajdowała się „wacha” niemieckiego Werkschutzu. W lokalu przebywało dniem i nocą 10 ludzi, zdecydowanych na wszystko. Broń była na miejscu. Bojowcom nie wolno było opuszczać lokalu, pożywienie otrzymywali na miejscu. Wejście do lokalu prowadziło przez strychy sąsiednich domów, do drzwi pukano w umówiony sposób. Trzy bojowczynie obecne w mieszkaniu przygotowały posiłki i wykonywały rozmaite niebezpieczne misje i zlecenia OB. Dyscyplina i porządek były wzorowe.”(s. 85)

Symcha Binem Motyl

JA, V

Był to schron „elity” szczotkarskiej, urządzony był dla rodzin zarządu i był utrzymany w najwyższej tajemnicy. Urządzenie go i wyposażenie w żywność kosztowała bajońskie sumy, na co tylko zarząd szczotkarzy mógł sobie pozwolić. Czym prędzej pobiegłem po żonę. Około południa przenieśliśmy się do tego nowego schronu, wprowadzenie przez tegoż znajomego. Mieścił się on na czwartym piętrze domu nr 32 przy ul. Świętojerskiej, gdzie były urządzone warsztaty i gdzie mieściło się biuro zarządu.
Na schron przeznaczone były dwa pokoje, których okna wychodziły na ulicę, vis-à-vis budynku Ośrodka Zdrowia stojącego na terenie ogrodu Krasińskich.
Wchodziło się do schronu z prywatnego mieszkania jednego z prezesów zarządu, które przylegało do tego schronu. Wejście było ściśle zamaskowane. Był to otwór w ścianie mało oświetlonej kuchni wysokości 1 metra od podłogi. Od zewnątrz niepozorny, zawieszony jakąś zasłoną kuchenną. Po otworzeniu zamaskowanych drzwiczek trzeba było wepchnąć do środka ciężki blok z cegieł, ściśle dopasowany do otworu. Tylko jedna osoba, na ogół schylona, mogła się przecisnąć na raz.
Schron właściwy składał się z 3 pokoi, przy czym w pierwszym przedzielono ścianami pomieszczenie na umywalnie i ubikacje. Schron ten był przewidziany na 80 osób, prócz przygodnych, jak my, którzy w ostatniej chwili się zjawili. Na ścianach dookoła umieszczone były półki z żywnością, zaś cała przestrzeń na podłodze wypełniona była materacami i pościelą oraz bagażem. Był również kilka łóżek przeznaczonych dla chorych. (s. 164–165)

Bibliografia

– Karol Rotgeber, Pamiętnik, Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, zespół „Pamiętniki”, sygn. 48.

– Abraham Lewin, Dziennik, wstęp i opracowanie K. Person, Warszawa 2016.

– Emanuel Ringelblum, Archiwum Ringelbluma. Konspiracyjne Archiwum Getta Warszawy, tom 29a Pisma Emanuela Ringelbluma z bunkra, oprac. E. Bergman, T. Epsztein, M. Siek, Warszawa 2018.

– Symcha Binem Motyl, Do moich ewentualnych czytelników. Wspomnienia z czasów wojny, red. naukowa i wprowadzenie A. Haska, Warszawa 2011.