ŚWIĘTOKRZYSKA 9 (mieszkanie rodziny Bermanów, lokalizacja sztabu dywizji)

Antoni Marianowicz

JA, I

„Wobec tego wróciliśmy do Warszawy, na Świętokrzyską. Było to duże mieszkanie w dwupiętrowym domu. Przyjechaliśmy wieczorem. Ogłaszano i odwoływano alarmy lotnicze. Wszyscy byli dobrej myśli, bo przecież w kaszę dmuchać sobie nie damy, konnicą ich wykończymy, a Anglia i Francja zrobią z Hitlera siekane kotlety. Ale ja na razie dostałem ataku histerycznego, że się boję. Ojciec usiłował porozumieć się ze mną: czy boję się w ogóle, czy w szczególności tu, na Świętokrzyskiej. […] A w naszym mieszkaniu na Świętokrzyskiej ulokował się sztab dywizji. W czasie jednego z pierwszych nalotów nic nie zostało z domu i ze sztabu. Oglądaliśmy wiszące tu i ówdzie na różnych piętrach resztki naszego dobytku, a potem zaczęliśmy ratować, co się dało. Wydobyte z gruzów skarby przeniesione zostały do wujostwa”. (s. 41-42)

ONI, I

„Nasza kucharka pani Boryńska pozostała pod dziewiątym i cudem ocalała, gdy na ten dom padła ciężka bomba – doznała tylko powierzchownej rany głowy. W mieszkaniu zginęło kilka osób, głównie wojskowych”. (s. 43)

Bibliografia

– Antoni Marianowicz, Życie surowo wzbronione, Warszawa 1995.