TOMASZÓW MAZOWIECKI (poza Łodzią)
Anatol Chari
ONI, I B
Nasza nowa kwatera, dom-bliźniak, znajdowała się przy ulicy Wesołej 13, tuż przy starym cmentarzu żydowskim i małej klinice dla nerwowo chorych. Po obu stronach domek miał sypialnię i kuchnię. Po naszej stronie w kuchni – niewielkim pomieszczeniu ogrzewanym węglem – spała moja matka, moi dziadkowie i ja. Dwa łóżka ustawiliśmy przy jednej ścianie, ja zaś spałem na łóżku składanym, które na dzień chowaliśmy w garderobie. Pomiędzy moim rozłożonym łóżkiem a drzwiami mieścił się jeszcze z trudem mały stolik, o wielkości mniej więcej trzech czwartych stolika karcianego. I to wszystko. Ciasnota. Znajdującą się obok małą sypialnię zajmowała siostra mojej matki Ewa, jej mąż Arek – ten, który załatwił dom – jego siostra, siostry mąż oraz ich dwójka dzieci: Mirka i Kuba. Sypialnię i kuchnię w drugiej części domu zamieszkiwała rodzina Maków: ojciec i matka, córka, dwóch synów, żona jednego z synów i chyba jedno ich dziecko. Trzeci syn tej rodziny, Felek Mak, był mężem Feli, drugiej siostry mojej matki. Wprawdzie mieszkali oni w innym żydowskim getcie, w Tomaszowie, ale w naszym rozumieniu ich małżeństwo czyniło Maków-sąsiadów naszymi krewnymi. (s. 9)
Bibliografia
– Timothy Braatz, Anatol Chari, Podczłowiek. Wspomnienia członka Sonderkomanda, Warszawa 2012.



