[TRASA] CHODECZ – ŁÓDŹ
Szmul Rozensztajn
ONI, II A (15.10.1941)
Na polecenie Prezesa Rumkowskiego została na wczoraj, w Simchat Tora, zwołana konferencja w gabinecie dr. [Wiktora] Millera [Łagiewnicka 34/36], kierownika Wydziału Zdrowia. […]
W dłuższej mowie Prezes objaśnił zebranym zaistniałą w ciągu ostatnich tygodni sytuację i to, co wywołało w getcie wiele przypuszczeń, plotek, a także wielkie napięcie w społeczeństwie:
[…] „Kiedy kwestia wysiedlania Żydów z małych miasteczek stała się aktualna (co prawda, wcześniej się sprzeciwiałem), zapytano mnie: «Doprawdy nie chcesz przyjąć do siebie swoich Żydów?» Na to odpowiedziałem: «Przyjąć chcę, musicie jednak poszerzyć granice getta». Po tych wszystkich negocjacjach oddano mi były dom sierot na Marysinie [Marysińska 100], gdzie urządziłem fabrykę butów ze słomy”. Pierwszy transport Żydów przyjechał, jak wiadomo, z Leslau (Włocławek). Kilka dni później z Lubrańca i Brześcia Kujawskiego, potem z Kowala i Chodeczy – razem 2900 osób, kobiet, starców i dzieci. Rozkaz przyszedł z góry. (s. 139, 141–142)
Bibliografia
– Szmul Rozensztajn, Notatnik, przekład i red. M. Polit, Warszawa 2008.



