WARSZAWA – WAWER – MIĘDZYLESIE [TRASA]
Adina Blady-Szwajger
JA/ONI, VI A
„Postanowiłyśmy [Adina Blady Szwajger i Bronka Feinmesser – dop. AKR] iść pieszo. Od pętli tramwajowej 14 kilometrów. Niedaleko. Tylko że kiedy uszłyśmy może 2 km od pętli, zaczęła się burza. […] Doszłyśmy do Wawra, tam byli w budce dróżnicy, mówili, żeby nie iść dalej, bo niebezpiecznie. Ale myśmy musiały. Więc szłyśmy. […] Wreszcie doszłyśmy do stacji Międzylesie.
I tam powstała sytuacja tragikomiczna. Na stacji był taki mały sklepik ze słodyczami, dobrze znałyśmy właścicielkę. W tej budce paliła się świeczka. Więc zapukałyśmy. Chciałyśmy trochę się osuszyć i napić czegoś. Ale ta kobieta otworzyła, spojrzała na nas, krzyknęła „Jezus Maria” i zatrzasnęła drzwi… Nie rozumiałyśmy, co się stało, i poszłyśmy dalej. Potem się okazało, że nasze sukienki farbowały, więc jak wycierałyśmy twarz, umazałyśmy się dokładnie na wszystkie kolory tęczy. Wyglądało to niesamowicie, a w świetle świecy sprawiało wrażenie krwi.
Do domu dobrnęłyśmy około ósmej wieczór, przerażone myślą o tym, co zastaniemy.” (I więcej nic nie pamiętam, s. 191-192)
Bibliografia
– Adina Blady-Szwajger, I więcej nic nie pamiętam, Warszawa 2010.



