WĄSKI DUNAJ

Sara Kraus-Kolkowicz

JA, IV A (grudzień 1942)

Rano zabrała mnie pani Olesia Łupanowa na rynek „Plac Kercelego” i kupiła mi parę brązowych sznurowanych butów i jakiś czarny sweter ażebym tak nie marzła. Z Placu Kercelego zaprowadziła mnie do jakiejś restauracji, która mieściła się w pobliżu Starego Miasta. Była to uliczka wąska i krótka, nazywała się Wąski Dunaj, albo Podwale. Wprowadzona zostałam do tylnej strony restauracji, gdzie schodziło się po schodach do piwnicy i tam była kuchnia. Posadzili mnie przy stole i dali mi się dobrze najeść. (s. 49)[1]

Przypisy

  1. Ze wspomnień podkreślających, iż była to ulica wąska i niewielka, wynika, że jest to Wąski Dunaj, a nie Podwale. Podwale było zdecydowanie szersze, tętniące życiem i bardziej reprezentacyjne. [przyp. AKR]

Bibliografia

– Sara Kraus-Kolkowicz, Dziewczynka z ulicy Miłej albo świadectwo czasu Holokaustu, Lublin 1995.