[TRASA] WRONIA – ŻYTNIA
Antoni Marianowicz
JA, II
Ulice po „aryjskiej” stronie widziałem przez półtora roku pobytu w getcie tylko raz, z okien samochodu, który wiózł mnie i matkę na cmentarz, z Wroniej na Żytnią. Uzyskaliśmy wtedy za wstawiennictwem Zboru, specjalne zezwolenie, by pochować ojca na cmentarzu ewangelicko-reformowanym0. (s. 93)
Bibliografia
– Antoni Marianowicz, Życie surowo wzbronione, Warszawa 1995.



