ZGIERSKA 76
Mindla Kuper
JA/ONI, III A (3.03.1942)
Dzisiaj wstałam o godz. 8 rano. Wyszłam do kooperatywy zobaczyć, czy dają zadłużenia, lecz nic nie wydają. Tatuś zostawił mi, abym zaniosła pieniądze za farby p. Berlinerowi na ul. Limanowskiego. Po drodze wstąpiłam na ul. Zgierską 76, do mojej byłej przyjaciółki Reginy Wajs, ma ona naszą taśmę centymetrową. Spotkałam ją na schodach z zapłakana twarzą. Matka jej jest bardzo chora. Poszłam z nią do Resortu, gdzie jej brat pracuje jako uczeń stolarski, po talon lekarski dla matki. Poszłam z nią do kuzynki, by do nich przyszła. Zasiłku R. W. nie dostaje, gdyż handlują irysami i papierosami, boją się, ażeby ich nie wysłano. Rozstałam się z nią na ul. Drewnowskiej. Dzień dzisiaj jest piękny, słońce świeci wesoło. Przecież dzisiaj jest Purym, przed wojną co za ruch był na ulicy, jakie torty i ciasta stały w wystawie, dziś nikt nie pamięta. Miło mi było spacerować, słońce muskało mi twarz, ponieważ mieszkanie było same, nie mogłam długo spacerować. Po drodze wstąpiłam do H. H., nie zastałam ją, poszła gotować obiad na gaz! Wszyscy już wrócili z pracy, zaczęłam trochę prać. Wtem przyszła ta sama dziewczynka i powiedziała, że Hania H[uberman]. wyjeżdża. Gdzie się ona zapodzieje z chorym i bezradnym ojcem, bez koszuli dla niego i dla siebie, głodni, wyczerpani i bez pieniędzy, bez jedzenia. Mama moja wyszukała koszulę dla niej i dla jej ojca. Czym prędzej z siostrą pobiegłam na górę. Gdy przyszłam, zaczęłam płakać, nie mogłam się wstrzymać. Nie byłam tam długo, gdyż musiałam skończyć pranie. Wciąż płakałam, na pożegnanie nie mogłam jej powiedzieć ani jednego pocieszającego słowa, nie mogłam mówić, łzy mnie dusiły. (s. 40)
Bibliografia
– Mindla Kuper, 24 lutego – 18 marca 1942 r. [w:] Oblicza getta. Antologia tekstów z łódzkiego getta, red. naukowa K. Radziszewska i E. Wiatr, Łódź 2018.



